Home / Moto2 / Moto3 / Pechowy piątek Biesiekirskiego w Le Mans

Pechowy piątek Biesiekirskiego w Le Mans

 


Po wywrotce w porannej sesji Piotr Biesiekirski nie mógł wziąć udziału w drugim piątkowym treningu przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Francji. Najmłodszy zawodnik motocyklowych mistrzostw świata Moto2 liczy jednak na powrót na tor Le Mans w sobotę. 

Pierwszy trening przed Grand Prix Francji odbył się na mokrej nawierzchni i przy niskich temperaturach, co doprowadziło do aż kilkunastu wywrotek. Jedyny Polak w mistrzostwach świata przewrócił się w ostatnim zakręcie na swoim drugim okrążeniu, ale po szybkich naprawach motocykla przez zespół NTS RW Racing GP po kilkunastu minutach mógł wrócić na tor.

19-latek przejechał w pierwszej sesji łącznie 13 okrążeń, najszybszy czas uzyskując na ostatnim z nich i kończąc trening na 28. pozycji, ze stratą 6,6 sekundy do lidera. Z powodu nasilającego się bólu lewego barku po treningu Biesiekirski udał się jednak do centrum medycznego.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Choć prześwietlenie wykluczyło złamania, lekarz zawodów nie dopuścił Polaka do udziału w drugiej sesji. W sobotę rano Biesiekirski przejdzie kolejną kontrolę, po której liczy na powrót na tor na trzeci trening i sesję kwalifikacyjną przed niedzielnym wyścigiem.

„To był pechowy początek weekendu i bardzo krótki piątek – powiedział Piotr Biesiekirski. – Mam jednak nadzieję, że jutro będę mógł wrócić na tor. Dziś rano przyczepność była bardzo niska. Szczególnie w ostatnim zakręcie. Jechałem więc bardzo ostrożnie, ale mimo wszystko dobrze czułem się na motocyklu. Niestety, straciłem przyczepność i upadając mocno uderzyłem lewym barkiem o asfalt. Zespół bardzo szybko naprawił motocykl i po kilkunastu minutach mogłem wrócić na tor, ale ból nasilał się z każdym okrążeniem, szczególnie podczas hamowania do lewych zakrętów w pierwszej połowie okrążenia. Badanie w centrum medycznym wykluczyło na szczęście złamania, ale nie zostałem dopuszczony do drugiej sesji. Lekarz zawodów zasugerował, abym dziś odpoczął i wrócił rano na kolejną kontrolę. Mam nadzieję, że dostanę „zielone światło” i będę mógł wrócić na tor”.

Więcej informacji o Piotrze Biesiekirskim na jego oficjalnym profilu pod adresem Facebook.com/PiotrBiesiekirskiOfficial oraz na oficjalnej stronie internetowej, pod adresem www.pbk74.com .

Źródło: inf. prasowa

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL regularnie od 2009 roku.

komentarze 3

  1. oby, bardzo mu kibicuje i troche zazdroszczę: )

    • Ja też kibicuje Piotrkowi,jest jak kiedyś Kubica w F1:)

      • Kubica nie konczyl wyscigow ostatni. Toczyl piekne walki w pierwszej polowie stawki i nawet byl pare razy na pudle. Co do Biesiekierskiego to chyba historia sie nie powtorzy. Chlopak sciga sie na co dzien o kilku lat wiec to nie brak doswiadczenia tylko tak duza roznica pomiedzy seriami w jakich jezdzi. Chcialbym sie mylic ale slabo to widze. Nie ma argumentow na razie, zeby myslec inaczej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
131 zapytań w 0,412 sek