Home / Moto2 / Nowa klasa – nowe emocje – Grand Prix Hiszpanii

Nowa klasa – nowe emocje – Grand Prix Hiszpanii

Niewątpliwie dzisiejszy wyścig klasy Moto2 udowodnił, że stworzenie tej kategorii było bardzo dobrym posunięciem. Wszyscy mogliśmy dziś być świadkami niesamowitego widowiska.

Nie wszystko zaczęło się jednak pomyślnie. Najpierw w sesji warm – up bardzo niebezpieczny upadek zaliczył Alex de Angelis. Zawodnik z San Marino na jednym z zakrętów wyleciał ze swojej maszyny i kilkukrotnie koziołkował. Wypadek wyglądał niezwykle groźnie, zawodnik leżał na żwirze i nie podnosił się. Został zniesiony do punktu medycznego na noszach. Na całe szczęście widać było, że jest przytomny i może poruszać kończynami. Niestety, jego stan nie pozwolił mu na uczestnictwo w wyścigu. Alex został przewieziony do szpitala w Jerez na tomografię komputerową.

Zawodnicy klasy Moto2 niewątpliwie wyglądają bardzo imponująco na starcie. 40 zawodników w pełnej gotowości czekało na zgaśnięcie czerwonych świateł. Wyścig najlepiej rozpoczął Toni Elias, Shoya Tomizawa i Julian Simon. Równie ładnie spisał się Gabor Talmacsi, Yuki Takahashi i Simone Corsi. Tomizawa szybko zabrał prowadzenie Eliasowi, jednak ich obu wyprzedził Corsi! Japoński zwycięzca Grand Prix Kataru ani na chwilę nie zamierzał zostać na drugiej pozycji. Zaatakował Włocha i w rezultacie uderzył w jego motocykl i wyleciał poza tor! W dodatku z jego maszyny wyciekł olej, a na sporej plamie, która powstała, przewróciło się jeden za drugim kilku zawodników, m.in. Toni Elias, Julian Simon, Stefan Bradl. Cała sytuacja nie wyglądała dobrze, zawodnicy uderzali motocyklami w innych kierowców, na całe szczęście nikomu nic się nie stało. Zapanował ogromny chaos, wszędzie leżały przewrócone maszyny a na torze powiała czerwona flaga. Wyścig został przerwany.

Służby porządkowe czym prędzej zajęły się neutralizacją plamy oleju. Wyścig został wznowiony po 30 minutach. Zawodnicy mieli tym razem przejechać 17 okrążeń. Na starcie pojawili się wszyscy kierowcy.

Ponownie bardzo dobrze rozpoczął Elias, Tomizawa, Simon, Takahashi, pojawił się również w czołówce Kenny Noyes. Walka od samego początku była niezwykle zacięta. Na samym początku o prowadzenie walczyli Shoya i Toni. Za nimi bardzo ładnie walczył Noyes. Amerykanin pięknie atakował swoich rywali. Z każdą chwilą awansował coraz wyżej, by w ostateczności za jednym zamachem wyprzedzić Tomizawę i Eliasa! Za tą trójką jechał Takahashi, na piąte miejsce wskoczył Thomas Luthi, za Szwajcarem troszkę słabiej jechał Julian Simon (najbardziej ucierpiał w wypadku na plamie oleju). Grupę tę gonili Talmacsi, Corsi, Hernadez i Gadea.

Pierwsza trójka ostro walczyła. Do starcia postanowił dołączyć Luthi. Widać było, że Szwajcar ma dziś bardzo dobry dzień. Pewnie i szybko jechał na swojej maszynie. Shoya Tomizawa za wszelką cenę chciał się znaleźć na prowadzeniu w wyścigu. Z każdej strony próbował atakować Kennyego, jednak Amerykanin bez kompleksów jechał na czele stawki. W końcu jednak Japończykowi udało się objąć prowadzenie. Tymczasem Luthi awansował na 3 pozycję. Teraz o pozycję lidera walczyli Tomizawa, Elias, Luthi i Noyes. Nie sposób opisać ilości ataków i wspaniałych wyprzedzeń.

Na 6 okrążeń do końca Luthi objął prowadzenie. Ale jego rywale nie dali mu się poczuć pewnie na pozycji lidera i roszady wciąż trwały w najlepsze. Troszkę odpadać z niej zaczął rewelacyjny w pierwszej fazie wyścigu Noyes. Uaktywnił się natomiast Takahashi, który do tej pory jechał dość spokojnie. Za tymi zawodnikami jechała spora grupka kolejnych zawodników. Do czołówki dołączyli Talmacsi, Gadea i Crosi.

Luthiemu udało się ponownie wskoczyć na prowadzenie. Tomizawa, pomimo kłopotów z motocyklem, nie odpuszczał i wciąż wypatrywał okazji do ataku. Do mety było coraz bliżej i emocje wciąż rosły. Rozpoczęło się ostatnie okrążenie. Na samym jego początku błąd popełnił Luthi, a sytuację natychmiast wykorzystali Elias i Tomizawa. Ta trójka do samego końca ze wszystkich sił walczyła o triumf w Grand Prix Hiszpanii. Ostatecznie, ku radości kibiców, zwycięzcą został Toni Elias! Drugi linię mety przekroczył Shoya Tomizawa, trzeci był natomiast Thomas Luthi. Miejsce tuż za podium zajął Yuki Takahashi, piąte i szóste miejsce należało kolejno do Simone Corsiego i Sergio Gadei, którzy wspaniale dogonili czołówkę. Kenny Noyes był ostatecznie 7.

 Pierwsza piętnastka Grand Prix Hiszpanii klasy Moto2:

1. Toni Elias – 29’58.726
2. Shoya Tomizawa – 29’58.916
3. Thomas Luthi – 29’58.987
4. Yuki Takahashi – 29’59.284
5. Simone Corsi – 30’00.175
6. Sergio Gadea – 30’00.222
7. Kenny Noyes – 30’00.941
8. Julian Simon – 30’01.302
9. Gabor Talmacsi – 30’02.551
10. Yonny Hernandez – 30’05.417
11. Jules Cluzel – 30’06.849
12. Roberto Rolfo – 30’10.691
13. Dominique Aegerter – 30’10.916
14. Stefan Bradl – 30’11.021
15. Anthony West – 30’11.271

Dzisiejszy wyścig klasy Moto2 niewątpliwie zaostrzył wszystkim apetyty. Jeżeli wyścigi tej kategorii mają tak wyglądać, możemy spodziewać się fantastycznego sezonu. Jak będzie dalej, przekonamy się za trzy tygodnie w czasie Grand Prix Francji.

AUTOR: Ania Pyzałka

Na portalu MotoSP.pl od 2005 roku. Szczególnie oddnana klasom Moto3 i Moto2. Uwielbia patrzeć, jak rodzą się nowe talenty świata MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
109 zapytań w 0,348 sek