Home / MotoGP / 125cc: Andrea Iannone ponownie najlepszy – Grand Prix Japonii

125cc: Andrea Iannone ponownie najlepszy – Grand Prix Japonii

Po zawirowaniach pogodowych w sobotę, w czasie dzisiejszego Grand Prix pogoda poprawiła się. Świeciło słońce, jednak na początku wyścigu tor momentami był wciąż bardzo mokry, ponieważ rano przed wyścigami padało. Na szczęście tym razem zawodnikom udałoPo zawirowaniach pogodowych w sobotę, w czasie dzisiejszego Grand Prix pogoda poprawiła się. Świeciło słońce, jednak na początku wyścigu tor momentami był wciąż bardzo mokry, ponieważ rano przed wyścigami padało. Na szczęście tym razem zawodnikom udało się bez komplikacji przejechać zaplanowany dystans wyścigu. Kierowcy najmniejszej klasy pokazali przy tym wspaniałą walkę.

Wyścig niewątpliwie podzielić można było na dwie części, które dość znacznie różniły się od siebie składem osobowym na czele stawki. Wpływ na przebieg rywalizacji miał wybór opon poszczególnych zawodników, ponieważ w czasie jej trwania tor szybko wysychał.

Jeszcze przed startem okrążenia rozgrzewającego problemy z motocyklem miał Johan Zarco z zespołu WTR San Marino Team, zawodnikowi jednak udało się powrócić przed właściwym rozpoczęciem wyścigu.

Najlepiej wystartował Andrea Iannone i Nicolas Terol. Startujący z drugiego pola startowego Julian Simon miał bardzo nieudany start i od razu stracił kilkanaście pozycji. Już na samym początku miał miejsce wypadek. Przewrócił się Efren Vazquez, który powrócił do wyścigu i Jasper Iwema dla którego był to już koniec rywalizacji.

Na czele stawki od razu dość sporą przewagę wypracował Nicolas Terol. Za nim jechała grupka zawodników: Pol Espargaro, Danny Webb, Sergio Gadea, Andrea Iannone i Simone Corsi.

Danny Webb szybko postanowił odłączyć się od grupy i samotnie gonił Terola. Jego śladem poszedł również Iannone. Wkrótce Brytyjczykowi udało się wyprzedzić Hiszpana, który szerzej wszedł w zakręt.

Wytworzyły się małe grupki wśród zawodników. Na czele jechała trójka kierowców — Webb, Terol, Iannone, trochę dalej walczyli Corsi i Gadea, za nimi samotny Espargaro. Za Polem na siódme miejsce wskoczył Julian Simon, który sprawnie odrabiał straty ze startu. Z tyłu wypadek miał Lorenzo Savadori, który przewrócił się i zakończył wyścig.

Coraz odważniej jechał Simone Corsi. Dołączył do pierwszej grupy i zaczął ostrą walkę z partnerem z zespołu Jack & Jones Nicolasem Terolem. Obaj wybierali różne tory jazdy i nie odpuszczali.

Prowadzący Danny Webb z każdym okrążeniem miał coraz większą przewagę nad resztą. Tymczasem na dalsze pozycje spadł Iannone, który teraz na dwunastym miejscu walczył z Sandro Cortese i Joanem Olive.

Stawka rozciągnęła się. Za dwójką Corsi — Terol o czwarte miejsce walczyli Gadea, Espargaro i Simon. Wkrótce to Julian przewodził tej grupie. Za nimi kolejna długa przerwa i znów trójka kierowców — Nakagami, Bradl i Marquez.
Tymczasem na trzynaście okrążeń do zakończenia wyścigu z rywalizacji odpadł Scott Redding.

Danny Webb wypracował sobie ponad 9- sekundową przewagę i jego czasy były na tym etapie lepsze niż jadącego za nim Włocha Simone Corsi.

W połowie dystansu zaczęły się zmiany. Julian Simon znalazł się tuż przy zawodnikach walczących o drugie miejsce i nie potrzebował wiele czasu, by ich wyprzedzić. Od dziesiątego okrążenia zaczął gonić Webba. Systematycznie odrabiał kolejne dzielące ich sekundy. Za tą dwójką nastąpiła ogromna zmiana w pozycjach zawodników. Terol i Corsi szybko tracili kolejne pozycje na rzecz Bradla, Espargaro, Iannone, Marqueza, Cortese, Olive i Folgera. Również Danny Webb, który nie tak dawno był liderem z ogromną przewagą miał teraz duże kłopoty. Najpierw na osiem okrążeń do zakończenia wyścigu wyprzedził go Julian Simon, chwilę później „pochłonęła” go cała grupa zawodników i Brytyjczyk systematycznie spadał coraz niżej.

Andrea Iannone coraz lepiej prezentował się na torze. Najpierw wyprzedził zawodników z grupy goniącej, następnie udał się w pogoń za Julianem Simonem. Włoch nie potrzebował wiele czasu, by zostać liderem wyścigu.

Tymczasem z tyłu miał miejsce niebezpieczny incydent. Maszyna Bradleya Smitha zatańczyła na asfalcie, a sam zawodnik uderzył kaskiem w przednią szybkę motocykla i rozbił ją.

Ostatnie okrążenia nie przyniosły już zmian na czołowych pozycjach. Andrea Iannone wygrał drugi wyścig w sezonie 2009, drugi był Julian Simon, który pokazał dziś piękną jazdę. Ostatnie miejsce na podium zajął szczęśliwy Pol Espargaro.

Pierwsza 15 dzisiejszego Grand Prix:

1. Andrea Iannone — 42’23.716
2. Julian Simon — 42’25.062 (+ 1,346s)
3. Pol Espargaro — 42’28.755 (+5.039s)
4. Stefan Bradl — 42’30.620 (+ 6.904s)
5. Marc Marquez — 42’36.777 (+ 13.061s)
6. Sandro Cortese – 42’38.557 (+ 14.841s)
7. Joan Olive – 42’40.136 (+ 16.420s)
8. Jonas Folger – 42’40.199 (+ 16.483s)
9. Dominique Aegerter — 42’51.216 (+ 27.500s)
10. Bradley Smith — 42’54.075 (+ 30.359s)
11. Danny Webb — 43’01.263 (+ 37.547s)
12. Tomoyoshi Koyama – 43’07.572 (+ 43.856s)
13. Esteve Rabat – 43’23.605 (+ 59.889s )
14. Lorenzo Zanetti – 43’23.857 (+ 1’00.141s)
15. Simone Corsi — 43’26.317 (+ 1’02.601s)

Pełne wyniki wyścigu: TUTAJ

Następne Grand Prix odbędzie się już za tydzień (3 maja) na hiszpańskim torze Jerez.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
115 zapytań w 0,376 sek