Home / MotoGP / 125cc: Decydujące starcie!

125cc: Decydujące starcie!

W dniu dzisiejszym to właśnie klasa 125cc była najbardziej oczekiwaną przez wszystkich kibiców. Na torze w Walencji miało wyjaśnić się, kto w tym sezonie zostanie Mistrzem Świata najmniejszej kategorii. W klasyfikacjach znakomicie radził sobie Gabor TalmW dniu dzisiejszym to właśnie klasa 125cc była najbardziej oczekiwaną przez wszystkich kibiców. Na torze w Walencji miało wyjaśnić się, kto w tym sezonie zostanie Mistrzem Świata najmniejszej kategorii. W klasyfikacjach znakomicie radził sobie Gabor Talmacsi, jednak Faubel mógł liczyć na doping tysięcy hiszpańskich kibiców zgromadzonych na trybunach. Wszyscy liczyli na wielkie emocje i zaciętą walkę. I nie zawiedli się.

Ku zaskoczeniu wszystkich to nie Talmacsi i nie Faubel najlepiej rozpoczęli wyścig, ale… Pol Espargaro, który startował z trzeciego rzędu. Jeźdźcy zespołu Bancaja Aspar zaczęli dość słabo, lepiej od nich poradzili sobie Nieto, Smith i Corsi. Jednak taka sytuacja nie trwała długo. Węgier szybko zaczął przeciskać się do przodu i na drugim okrążeniu objął prowadzenie. Zaczął delikatnie odjeżdżać od reszty stawki. W tym czasie straty zaczął odrabiać Faubel i wkrótce stało się jasne, że zaczyna się pojedynek, w którym liczyć się będzie dwóch kierowców- Tamacsi i Faubel.

Talmacsi wykręcał bardzo dobre czasy okrążeń, jednak Faubel nie zamierzał odpuścić. Jechał równie szybko, ustanowił nawet nowy rekord toru. Kibice mogli się spodziewać, że wkrótce cała przewaga Węgra zostanie zniwelowana.

Równie ciekawe starcie miało miejsce w dalszej stawce zawodników, gdzie o 3 pozycję walczyli Pesek, Pasini i Nieto.

Na 15 okrążeń do końca wyścigu Faubel dogonił lidera. Zaczęła się prawdziwa walka o mistrzostwo i zwycięstwo. Kibice na kolejnych okrążeniach mogli oglądać powtarzający się scenariusz- na prostej lepszy był Faubel, jednak na drugim zakręcie Tamacsi szybko odbierał prowadzenie. Walka między zawodnikami była zażarta i chwilami bardzo niebezpieczna, gdyż żaden z zawodników nie zamierzał odpuścić nawet na chwilę. O dużym szczęściu może mówić Faubel, na jednym z zakrętów jego maszyna „zatańczyła” i Hiszpan stracił kilka cennych części sekundy. Dodatkowo znalazł się przed nim dublowany Olive, jednak szybko przepuścił swego rodaka.

Była to chwila wytchnienia dla Węgra, jednak Hiszpan znów szybko odrabiał straty. Tymczasem do grupki walczącej o 3 miejsce dołączył Sergio Gadea, który po błędzie na początkowym okrążeniu musiał odrabiać sporą stratę.

Po kilku spokojniejszych okrążeniach znów zaczęła się walka między Talmacsim i Faubelem. Kibice ponownie mogli oglądać powtarzający się scenariusz sprzed kilku kółek. Tymczasem sporo zbliżyła się do nich grupka goniąca, na czele której jechał Gadea. Była to bardzo dobra sytuacja dla Faubela, który do zdobycia tytułu potrzebował nie tylko zwycięstwa w dzisiejszym Grand Prix, ale również tego, by Gabora wyprzedziła dwójka zawodników. Zaczęło być bardzo gorąco.

Ostatnie okrążenie przyniosło wielkie zamieszanie i zmiany. Talmacsi jechał na czele, jednak Faubel skutecznie zaatakował po wewnętrznej na jednym z ostatnich zakrętów! Dodatkowo Węgra próbował wyprzedzić Gadea, jednak bez skutku. Gabor jeszcze próbował odzyskać prowadzenie, jednak to Hiszpan pierwszy przejechał linię mety. Jednak drugie miejsce nie zdołało zepsuć nastroju Gaborowi, który został Mistrzem Świata klasy 125cc! To wielki sukces węgierskiego kierowcy, który jest pierwszym motocyklista z tego kraju, który zdobył ten najważniejszy tytuł.

Po wyścigu zawodnicy powiedzieli:

Hector Faubel: „ Uważam, że byłem najszybszym kierowcą w przekroju całego roku z największą ilością zdobytych podiów i wygranych, jednakże pech spowodował, że nie zdobyłem tytułu. Robiłem dzisiaj wszystko, co było w mojej mocy, by wywalczyć mistrzostwo, jednakże to nie było możliwe.

Gabor Talmacsi: „ Nie wiem co powiedzieć, to jest naprawdę fantastyczne, fantastyczne, fantastyczne uczucie. Dzisiejszy wyścig był bardzo, bardzo trudny, jechałem najlepiej, jak potrafię, ale Hector cały czas wyprzedzał mnie na prostych i starał się mnie blokować. Taka była jego taktyka, jednak to nie wystarczyło, aby mnie zatrzymać. Wielkie gratulacje należą się Sergio i Hectorowi, jako iż przez cały sezon motywowaliśmy siebie nawzajem.

Sergio Gadea: „ Gratulacje dla Gabora za tytuł mistrzowski i wyrazy współczucia dla Hectora za jego koniec sezonu. Uważam jednak, iż w przyszłym roku to on wygra cały cykl.

Wyniki pierwszej 15:

1. Faubel (Aprilia)
2. Talmacsi (Aprilia) +0.185s
3. Gadea (Aprilia) +0.286s
4. Pasini (Aprilia) +0.826s
5. Pesek (Derbi) +0.878s
6. Rabat (Honda) +5.850s
7. Nieto (Aprilia) +9.038s
8. Smith (Honda) +13.034s
9. Koyama (KTM) +20.734s
10. Espargaro (Aprilia) +21.002s
11. Terol (Derbi) +21.346s
12. Corsi (Aprilia) +32.078s
13. Ranseder (Derbi) +39.542s
14. Masbou (Honda) +39.548s
15. Krummenacher (KTM) +39.706

Klasyfikacja generalna sezonu 2007:

1. Gabor Talmacsi 282
2. Hector Faubel 277
3. Tomoyoshi Koyama 193
4. Lukas Pesek 182
5. Mattia Pasini 174
6. Simone Corsi 168
7. Sergio Gadea 160
8. Joan Olive 131
9. Pol Espargaro 110
10. Bradley Smith 101
11. Esteve Rabat 74
12. Michael Ranseder 73
13. Randy Krummenacher 69
14. Sandro Cortese 66
15. Pablo Nieto 57
16. Raffaele De Rosa 56
17. Mike Di Meglio 42
18. Stefan Bradl 39
19. Lorenzo Zanetti 30
20. Andrea Iannone 26
21. Alexis Masbou 25
22. Nicolas Terol 19
23. Dominique Aegerter 7
24. Stefano Bianco 7
25. Stevie Bonsey 4
26. Danny Webb 3
27. Georg Froehlich 2
28. Enrique Jerez 2
29. Simone Grotzkyj 1

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
116 zapytań w 0,363 sek