Home / MotoGP / 125cc: Pasini klasą sam dla siebie

125cc: Pasini klasą sam dla siebie

Zawodnicy klasy 125cc nie mieli dziś przed sobą łatwego wyścigu- jeszcze w czasie ich sesji warm-up pogoda była w miarę dobra. Jednak padający przed wyścigiem deszcz spowodował, iż na zmianę parametrów motocykli pozostało niewiele czasu. Trudne warunZawodnicy klasy 125cc nie mieli dziś przed sobą łatwego wyścigu- jeszcze w czasie ich sesji warm-up pogoda była w miarę dobra. Jednak padający przed wyścigiem deszcz spowodował, iż na zmianę parametrów motocykli pozostało niewiele czasu. Trudne warunki atmosferyczne sprawiły, że aż 14 zawodników nie ukończyło wyścigu.

Jednak nawet niesprzyjające warunki pogodowe nie mogły dziś zatrzymać Pasiniego. Włoch od samego początku prowadził wyścig i pewnie dojechał po swoje kolejne zwycięstwo. Nie obyło się naturalnie bez walki.

Największym rywalem Pasiniego w czasie wyścigu był Gabor Talmacsi. Węgier bardzo dobrze zaczął i nie pozwalał odjechać Włochowi. Za nimi jechali dwaj kolejni kierowcy zespołu Bancaja Aspar- Faubel i Gadea. Dobry start zanotował Koyama, który przez chwilę był nawet na 2 miejscu, jednak dzisiejsze Grand Prix nie było dla niego szczęśliwe- z każdym okrążeniem spadał na coraz niższą pozycję i ostatecznie dojechał dopiero 14.

W pierwszej fazie wyścig przebiegał spokojnie. Talmacsi co prawda próbował szykować się do ataku na pierwsze miejsce, jednak skończyło się tylko na straszeniu. Tymczasem za pierwszą czwórką wspaniałe czasy kręcił Mike di Meglio, który do tej pory w tym sezonie był zupełnie niewidoczny. Francuz z każdym okrążeniem był coraz bliżej prowadzących.

Z każdym okrążeniem zawodnicy czuli się coraz bardziej pewnie na torze i jechali agresywniej, co dla wielu miało zgubne skutki. Blisko przyłączenia się do czołówki był de Rosa, jednak młody Włoch nie miał dziś szczęścia- na jednym z zakrętów wypadł z toru i pożegnał się z wyścigiem. Chwilę później upadek zanotował Sergio Gadea, który jechał na świetnym 3 miejscu. W dalszej części stawki upadł Pesek. Czech był rekordzistą- w dzisiejszym wyścigu przewrócił się 3 razy! Obaj zawodnicy powrócili do wyścigu.

W czołówce wytworzyły się dwie pary- Pasini i Talmacsi oraz Faubel i di Meglio.
Na 9 okrążeniu di Meglio zaatakował Faubela i znalazł się na 3 miejscu. Zaczął gonić dwójkę prowadzącą.

W połowie wyścigu stawka była już mocno przerzedzona- wypadli Bianco, Sandi, Rabat, Muresan, Cortese, Smith… Ostrożniej zaczął jechać Faubel, który wyraźnie tracił dystans do jadących przed nim zawodników. Hiszpan na każdym okrążeniu jechał z coraz słabszym czasem, miał szczęście, że jadący za nim Corsi i Olive mieli do niego już dużą stratę czasową.

Na czele di Meglio dołączył do liderów. Francuz jechał ze wspaniałym czasem i widać było, że nie ma zamiaru zadowolić się trzecią pozycją. Na siedem okrążeń do końca skutecznie zaatakował Gabora Talmacsi. Niestety brawurowość nie wyszła mu nadobne- chwilę później popełnił błąd i upadł. Szybko pozbierał się, jednak nie zdążył wrócić do walki przed Faubelem. Hiszpan szczęśliwym trafem wskoczył na podium.

Po wypadku Francuza wyścig uspokoił się. Talmacsi odpuścił walkę o zwycięstwo i bezpiecznie dojechał na 2 pozycji. Trzeci Faubel przejechał linię mety dopiero 20 sekund po Węgrze.

Wyniki dzisiejszego Grand Prix:

1. Mattia Pasini, (Aprilia) 46:29.900
2. Gabor Talmacsi, (Aprilia)+2.985
3. Hector Faubel, (Aprilia )+22.405
4. Mike Di Meglio, (Honda )+33.751
5. Joan Olive, (Aprilia )+37.351
6. Simone Corsi, (Aprilia)+39.062
7. Pablo Nieto, (Aprilia )+44.488
8. Sergio Gadea, (Aprilia) +48.901
9. Michael Ranseder, (Derbi) +50.672
10. Andrea Iannone, (Aprilia )+56.674
11. Dominique Aegerter, (Aprilia) +1:03.588
12. Lukas Pesek, (Derbi) +1:10.334
13. Danny Webb, (Honda) 1:14.579
14. Tomoyoshi Koyama, (KTM) +1:19.549
15. Stefan Bradl, (Aprilia )+1:23.255
16. Roberto Tamburini, (Aprilia )+1:28.289
17. Nicolas Terol, (Derbi) 1:30.061
18. Kazumi Watanabe, (Honda) +1:30.554
19. Randy Krummenacher, (KTM )1:35.406
20. Nayuta Mizuno, (Yamaha )1:41.793
21. Alexis Masbou, (Honda) 2:05.969
22. Saijin Tomizawa, (Honda )+4 okrążenia

Nie ukończyli:

Simone Grotzkyj,
Pol Espargaro,
Iori Namihira,
Lorenzo Zanetti,
Bradley Smith,
Esteve Rabat,
Stefano Bianco,
Roberto Muresan,
Steve Bonsey,
Sandro Cortese,
Raffaele de Rosa,
Yuuchi Yanagisawa,
Dino Lombardi

Wypowiedzi zawodników po wyścigu:

Mattia Pasini: „To był trudny wyścig, tor był mokry i zanieczyszczony. Na szczęście mój motocykl był świetnie przygotowany. Zacząłem od pierwszego miejsca i od razu jechałem na maksimum możliwości, chwilami miałem nawet wrażenie, że jadę aż za szybko”

Gabor Talmacsi: „W drugiej części wyścigu zauważyłem, że są fragmenty toru, gdzie jestem szybszy niż Pasini, jednak na innych on był lepszy. Wolałem więc nie ryzykować, ponieważ łatwo dziś było o upadek. To był trudny wyścig, dlatego cieszę się, że tak się zakończył”

Hector Faubel: „Te 9 punktów straty do Gabora Talmacsi to nie jest aż tak dużo. Na jednej z szykan popełniłem błąd, dlatego później wolałem już nie ryzykować. Trzecia pozycja to nie jest zły rezultat”

Walka o tytuł mistrzowski w klasie 125cc trwa. Ciekawie również zrobiło się w dalszej części stawki klasyfikacji generalnej- dzisiejszy sukces pozwolił Pasiniemu wskoczyć na 4 lokatę i daje rewelacyjnemu Włochowi szansę na zajęcia miejsca w pierwszej trójce- do Koyamy traci tylko 12 punktów. Również szansę na przesunięcie się w tabeli ma Corsi, który do Japończyka traci 14 punktów.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
116 zapytań w 0,475 sek