Home / MotoGP / 9–10 maja – Weekend Samurajów w salonach Harley–Davidsona |G

9–10 maja – Weekend Samurajów w salonach Harley–Davidsona |G

Nie ma lepszego sposobu na pozyskanie klientów, niż wyjście do nich naprzeciw ze swoją ofertą.

Zasadę tą jak widać wyznają polscy dilerzy Harley — Dawidsona i Buella. W miniony weekend, w dniach 9 — 10 maja w salonach w całej Nie ma lepszego sposobu na pozyskanie klientów, niż wyjście do nich naprzeciw ze swoją ofertą.

Zasadę tą jak widać wyznają polscy dilerzy Harley — Dawidsona i Buella. W miniony weekend, w dniach 9 — 10 maja w salonach w całej Polsce odbył się Weekend Samurajów. Każdy, kto na co dzień jeździ „Japonią”, mógł przybyć do salonów Harleya i posmakować jazdy w amerykańskim, jakże odmiennym od codziennego stylu.
W Warszawskim Liberatorze modeli do jazdy nie brakowało. Jeden z największych salonów Harleya i Buella w Polsce przygotował się jednak na oblężenie dosyć solidnie, wystawiając porządną ilość testówek. Na chętnych zakosztowania jazdy wibrującą V-ką czekały m.in. stylizowany na maszynę dirt-trackową XR 1200, potężny, sportowy V-Rod, czy wielka i budząca respekt swoimi rozmiarami oraz przystosowaniem do turystyki Electra Glide. Motocykl ten wzbudzał ogólny podziw. W pełni ukazywał on, co Amerykanie rozumieją pod pojęciem turystycznego połykania autostrad. Gdyby jeszcze tylko nie ta cena…

Oprócz motocykli z silnikami V 45, na gości czekały również Buelle. Każdy, kto interesuje się motoryzacją, wie, z czym kojarzyć należy nazwisko Erica Buella. Jego dzieła są nowatorskie, pełne niespotykanych nigdzie indziej rozwiązań technicznych oraz jedyne w swoim rodzaju. Ogromne tarcze hamulcowe mocowane do obręczy koła, zbiorniki paliwa w ramie czy potężne, dysponujące wielkimi pokładami momentu obrotowego silniki to tylko niektóre z ciekawostek, którymi pochwalić może się dosiadający tych maszyn. Jakimi zaś modelami mogli się przejechać sympatycy tej marki? Do dyspozycji był 1125 R — przedstawiciel nurtu sport, 1125 CR — połączenie street fightera z cafe racerem oraz XB 12S — najbardziej klasyczny z prezentowanej trójki, o ile można go nazwać klasycznym.

W sobotę salon mieszczący się przy ulicy Górczewskiej 30 nie mógł narzekać na brak chętnych. Na pewno pomogła w tym pogoda. Nie inaczej było w niedziele, chociaż akurat tego dnia popołudniowy deszcz przedwcześnie zakończył jazdy próbne. Na najbardziej oblegane modele, a więc V-Roda czy XR 1200 trzeba było swoje odczekać. Co nie oznacza, że owo czekanie było czasem zmarnowanym. Sushi, kawa bądź herbata oraz wspólne rozmowy na temat wymiany spostrzeżeń odnośnie motocykli testowych zajmowały czas pomiędzy kolejnymi przejażdżkami. A jeździć można było do woli, każdy mógł wybrać model który interesował go najbardziej. W wyborze pomagała ekipa z Liberatora. Chłopaki dzielili się swoją wiedzą odnośnie poszczególnych modeli, a była ona naprawdę rozległa i godna podziwu, oraz pomagali wybrać do jazdy ten najwłaściwszy. Na pewno nie można było narzekać na poziom obsługi, co zapewne wpłynie na ilość klientów i poziom ich zadowolenia.

Podsumowując, takich imprez jak „Weekend samurajów” powinno się odbywać zdecydowanie więcej. Jest to doskonały sposób, aby wielu motocyklistów mogło się zapoznać z maszynami, jakimi z wielu względów nie mogą jeździć na co dzień. Kto wie, być może niektórzy wiedzą już, na jaki następny motocykl już czas najwyższy zacząć odkładać? Z niecierpliwością czekamy na kolejne tego typu eventy. Oby było ich jak najwięcej!

Zapraszamy do naszej galerii!

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
121 zapytań w 0,354 sek