Acosta: „Dajemy z siebie wszystko!”

Pedro Acosta ma za sobą kolejny znakomity weekend w MŚ MotoGP. Hiszpan wywalczył drugie miejsce w sprincie oraz trzecie w wyścigu głównym. Warto odnotować, że począwszy od GP Japonii fabryczny zawodnik KTM tylko dwukrotnie nie stanął na podium! 21-latek podkreśla, że po wakacyjnej przerwie udało mu się osiągnąć znaczną powtarzalność osiągów, bez nadmiernego podejmowania ryzyka.

W udzielonym wywiadzie PA37 zaznacza, że obecne wyniki zawdzięczają ciężkiej pracy, jaką wykonał z zespołem w okresie wakacyjnym. Wprowadzone zmiany pozwoliły Hiszpanowi uzyskać większą powtarzalność osiągów, unikając przy tym nadmiernego ryzyka. To w głównej mierze było przyczyną wielu wywrotek w pierwszej fazie sezonu: „Podczas wakacji dużo myśleliśmy o tym, jak uzyskać większą powtarzalność i osiągi naszego motocykla. To oczywiście się sprawdziło. I dlatego nie muszę już podejmować tak dużego ryzyka”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Choć najniższy stopień podium to znakomity rezultat, to ostatecznie Pedro nie miał szans w starciu z Alexem Marquezem i Marco Bezzecchim. As KTM-a podkreśla, że największą bolączką austriackiego motocykla jest faza startowa wyścigu: „Naszą największą wadą w porównaniu z przeciwnikami jest faza startowa. Wydaje się, że rozgrzanie opon zajmuje nam wieczność. Potem jesteśmy już wystarczająco szybcy, ale często nie jesteśmy już w stanie nadrobić strat. Możemy robić, co chcemy z zarządzaniem oponami. Nie potrafimy jednak robić tego równie dobrze, co rywale”.

Acosta wyciąga jednak pozytywne wnioski z GP Portugalii. Oprócz faktu, że jest w stanie walczyć o podium, jest już tylko trzy punkty za Pecco Bagnaią: „Jasne, że znowu byliśmy za daleko od zwycięstwa. Bez i Alex byli znacznie szybsi na starcie wyścigu. Musimy być jednak zadowoleni. Gdyby ktoś powiedział mi na początku sezonu, że będę miał tylko trzy punkty straty do Pecco przed ostatnim wyścigiem, od razu bym się na to pisał”.

Hiszpan jest sklasyfikowany na 5. miejscu w klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP, z ogromną szansą na 4. lokatę. Zawodnik fabryczny KTM jest bardzo zadowolony z postępów, jakie dokonali na przestrzeni sezonu: „Jasne, Marca Marqueza tu nie ma. Ale patrząc na mocne występy Alexa i postępy Marco Bezzecchiego i Aprilii, to widać że wyciągnęliśmy z tego sezonu jak najwięcej. Dałem z siebie wszystko w tym wyścigu. Jestem kompletnie wyczerpany”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Na koniec Pedro chciał serdecznie podziękować kierowcom testowym KTM-a, a więc Daniemu Pedrosie i Polowi Espargaro. Hiszpan podkreśla, jak ogromny wkład w rozwój austriackiego motocykla wkładają jego rodacy: „Przeprowadziłem ważną rozmowę z Danim Pedrosą przez WhatsAppa. Jego opinie i kontakt z nim stały się dla mnie niezwykle istotne. To dopiero mój drugi sezon w Mistrzostwach Świata. A on ma tak duże doświadczenie, że jego perspektywa ogromnie mi pomaga. Dani i Pol wykonują fantastyczną pracę i są bardzo ważni dla naszego zespołu oraz dla poprawy naszych wyników”.

Pedro Acosta (285. pkt) zajmuje 5. miejsce w klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP, tracąc zaledwie trzy „oczka” do Pecco Bagnai. Czy Hiszpan pokona Włocha w walce o czwartą pozycję w mistrzostwach? Przekonamy się w najbliższą niedzielę!

Źródło: speedweek.com

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button