Acosta odbył poważną rozmowę z zespołem przed GP Wielkiej Brytanii
Pedro Acosta zaliczył solidny występ podczas GP Wielkiej Brytanii. Jako jedyny kierowca w stawce był w stanie rywalizować z zawodnikami Aprilii i Ducati. Ostatecznie wywalczył piąte miejsce w niedzielnym wyścigu. Kierowca KTM-a nie ukrywa, iż odbył szczerą rozmowę ze swoim zespołem podczas wakacyjnej przerwy. Omówili dwa poważne problemy, z którymi austriacka stajnia zmaga się od dłuższego czasu.
W udzielonym wywiadzie Pedro przyznał, iż był zaskoczony formą swojego motocykla: „Szczerze mówiąc, byłem zaskoczony. Nie sądzę, żeby ktokolwiek spodziewał się KTM-a w pobliżu. Z tego powodu całkiem chętnie podjąłem ten krok w trakcie tego weekendu”.
W trakcie wakacyjnej przerwy Acosta odbył poważną rozmowę ze swoim teamem: „Byłem całkiem szczery z zespołem podczas wakacji, zadając kilka niewygodnych pytań. I szczerze mówiąc, niewiele brakuje nam do czołowej trójki w mistrzostwach. W tym celu powiedziałem chłopakom, że musimy naciskać”.
Hiszpan wskazał dwa aspekty, które muszą zadziałać, aby byli konkurencyjni – nieustanną poprawę w trakcie weekendu oraz brak jakichkolwiek awarii: „Potrzebujemy dwóch rzeczy. Po pierwsze, poprawy w weekendy, ponieważ zazwyczaj jesteśmy wtedy dość stabilni. Nie poprawiamy się zbytnio. I po drugie, żadnych awarii mechanicznych. Cieszę się, że to zaakceptowali i przyjęli to w najlepszy możliwy sposób – nie jak krytykę, a raczej jak sposób na rozpoczęcie drugiej połowy sezonu”.
PA37 jest zadowolony z osiągniętych wyników na Silverstone: „Zakończyliśmy z miejscem w pierwszej piątce. To prawda, że zastosowałem może inną strategię, niż Fabio Di Giannantonio, ale to była jedyna szansa, jaką miałem – trochę „spalić” opony na początku i potem przetrwać. Zadziałało. Jestem bardzo zadowolony, że wróciłem z miejscem w pierwszej piątce po przerwie wakacyjnej”.
Co ciekawe, Acosta dopiero na dwa okrążenia przed końcem odczuł nadmierne zużycie opon. To duży pozytyw, gdyż motocykl KTM-a zazwyczaj mocno zużywał ogumienie: „Zużycie opon było całkiem niezłe.To znaczy, dawałem radę do dwóch okrążeń przed końcem. Ale też dlatego, że za bardzo naciskałem na pierwszych dwóch okrążeniach wyścigu. Koniec końców, zakończyłem wyścig w pozytywny sposób”.
Pomiędzy GP Holandii a GP Niemiec 21-latek przeszedł operację cieśni nadgarstka. Hiszpan daje do zrozumienia, że teraz czuje się dużo lepiej na motocyklu: „Jest dobrze. Jestem bardzo szczęśliwy. Wciąż trochę mnie boli. Nadal jeżdżę z bandażem. Może do Aragonii zmienię gripy, może dźwignię hamulca. Spróbuję coś tam wyregulować, bo trochę mnie boli po operacji. Ale z palcami wszystko jest w porządku”.
W przyszłym sezonie Pedro Acosta zostanie zespołowym partnerem Marca Marqueza w fabrycznym teamie Ducati.
Źródło: crash.net



