Alex Marquez: „Marco był dziś szybszy od nas”
Alex Marquez będzie musiał poczekać na podwójne zwycięstwo w trakcie weekendu GP przynajmniej do GP Walencji. Hiszpan wygrał sobotni sprint, pokonując w bezpośrednim pojedynku Marco Bezzecchiego. W niedzielnej rywalizacji Włoch jednak wyraźnie zdystansował satelickiego kierowcę GresinI Ducati. AM73 nie ukrywa, że jego rywal był po prostu zbyt szybki.
Młodszy z braci Marquez komplementuje asa Aprilii: „Marco był dziś szybszy od nas. Śmigał po torze już podczas rozgrzewki i wtedy zdałem sobie sprawę, że zwycięstwo będzie dziś niezwykle trudne. Nie mieliśmy nic do stracenia i widzieliśmy, że jest w bardzo dobrej formie”.
Wyścigu Alexowi nie ułatwiły problemy z oponami w końcówce rywalizacji. W tym momencie AM73 musiał oglądać się do tyłu, gdyż gonił go Pedro Acosta: „Miałem problem z prawą przednią oponą. Pod koniec trudno było utrzymać czasy okrążeń. Potem zobaczyłem, że Pedro się zbliża. Nadal udawało mi się uzyskać kilka dobrych czasów, ale Marco był dziś szybszy”.
Młodszy z braci Marquezów podkreśla, że motocykl Ducati ma problem z pokonywaniem szybkich, pofałdowanych zakrętów: „Próbowałem zmniejszyć stratę w prawych zakrętach. Ale on lepiej radził sobie z ostatnim, długim, prawym zakrętem. Dlatego też moja opona została tak mocno zniszczona. Spodziewaliśmy się, że Marco i Aprilia będą szybcy w Portimao. Już Maverick Vinales był tu bardzo mocny w zeszłym roku. My też mamy fragmenty, w których doskwierają nam problemy, ale to dotyczy wszystkich kierowców Ducati. Nasze problemy uwypuklają się w szybkich, pofałdowanych zakrętach”.
Nic nie zmieni już faktu, że Alex Marquez (445. pkt) ma już Wicemistrzostwo Świata MotoGP w swoich rękach. Do swojego brata Marca nadal traci 100. pkt, choć MM93 nie uczestniczył już w trzech weekendach i opuści również GP Walencji. Nie ma więc wątpliwości co do tego, kto w tym roku na ten tytuł zasłużył.
Źródło: gpone.com



