Alex Marquez: „Nasza rodzina zawsze miała pasję”

Alex Marquez przypieczętował tytuł Wicemistrza Świata MotoGP podczas GP Malezji. Po raz pierwszy w historii Motocyklowych MŚ bracia zajęli dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji generalnej klasy królewskiej. Satelicki zawodnik Gresini Ducati wspomina drogę, jaką razem z Markiem przebyli, by znaleźć się w elicie.

W trakcie czwartkowego wydarzenia medialnego w Madrycie AM73 podkreślił, że osiągnięty sukces jest nagrodą za ciężką pracę, jaką razem z bratem wykonali, aby dostać się na szczyt: „To nagroda za ciężką pracę, a przede wszystkim za pasję i postawę małej rodziny, która dała z siebie wszystko, aby ich dwaj synowie mogli spełnić swoje marzenia”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Na pytanie, co było kluczowym czynnikiem jego rodziny w dążeniu do celu, odpowiedział: „Pasja to odpowiednie słowo, by opisać to, co zawsze czuła moja rodzina. To był dla nas historyczny rok – w ciągu 76. lat Mistrzostw Świata nigdy wcześniej się to nie wydarzyło”.

Choć młodszy z braci Marquezów ostatecznie przegrał walkę o tytuł mistrzowski, to cieszy się sukcesem Marca tak, jakby sam wygrał: „To prawda, że zająłem drugie miejsce, ale cieszę się tak samo, jakby to ja wygrał. Możliwość dzielenia się sukcesem z bratem to coś jeszcze lepszego, niż tytuł”.

29-latek wspomina dzieciństwo i drogę do MŚ MotoGP. Cieszy go fakt, że w ten sposób może odwdzięczyć się rodzicom za ich trud i poświęcenie: „Byliśmy zaledwie dwójką dzieciaków z Cervery, ośmiotysięcznego miasta, a zajęliśmy pierwsze i drugie miejsce w MotoGP. W świecie wyścigów motocyklowych to coś niesamowitego. Myślę, że to dar – najlepszy sposób, by podziękować naszym rodzicom, bo to oni nigdy nie mieli wakacji. Zrobili wszystko, żeby ich dzieci jeździły, trenowały i spędzały każdy weekend na torze. Myślę, że przez te wszystkie lata to dar, który może sprawić im największą radość – widzieć, jak cieszymy się naszą pasją”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Alex został zapytany, czy w związku z osiągniętym sukcesem zmieni swoje podejście. Hiszpan od dawna słynie bowiem ze swojej małej medialności oraz samokrytycyzmu. Satelicki kierowca Gresini Ducati podkreślił, że nie chce zmieniać swojej postawy: „Wolę wykonywać swoją pracę na torze. Dlatego wolę nie rzucać się w oczy i mówić, co jest. Ostatecznie uważam, że samokrytycyzm to bardzo ważna cecha – to moja filozofia – dążyć do jak najlepszego wykonywania mojej pracy. Nie mogę kłamać, jeśli coś poszło nie tak, trzeba to przyznać, zaakceptować i przejść do następnego wyścigu – i to nie tylko w MotoGP, ale w życiu w ogóle”.

Alex Marquez niebawem zakończy najlepszy sezon w dotychczasowej karierze w MotoGP. Zanim trafił do klasy królewskiej, wywalczył tytuł mistrzowski w Moto3 (2014) i Moto2 (2019). Czy sięgnie po mistrzostwo również w elicie? Czas pokaże.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button