Bagnaia bliżej odejścia niż pozostania w Ducati?

Choć Francesco Bagnaia publicznie deklaruje spokój w sprawie przyszłości, sygnały płynące z Ducati wskazują, że jego pozycja w zespole fabrycznym MotoGP nie jest oczywista. Kontrakt Włocha wygasa po sezonie, a uwaga kierownictwa skupia się na Marku Marquezie. Ducati liczy na szybkie przedłużenie kontraktu z Hiszpanem, a #63 pozostaje na drugim planie.
Problemem dla Bagnai jest to, że zgodnie z ostatnimi standardami, nowe kontrakty podpisywane są bardzo szybko. Będzie miał więc bardzo niewiele czasu na pokazanie, że sezon 2025 był dla niego wypadkiem przy pracy. Ale już teraz Ducati precyzyjnie mówi o swoich celach. Podczas prezentacji zespołu w Madonna di Campiglio zarówno prezes Claudio Domenicali, jak i menedżer Davide Tardozzi jasno określili priorytety personalne.
„Przedłużenie kontraktu z Markiem jest naszym priorytetem, tak jak było z Pecco, kiedy został mistrzem świata. To złożony kontrakt i trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników. Ale jesteśmy z niego zadowoleni, a on z nas, więc znajdziemy rozwiązanie, bo jesteśmy w dobrej sytuacji” – powiedział Domenicali.
„Gdy już będziemy wiedzieć, czy Marc zdecyduje się kontynuować, czy nie, zastanowimy się nad drugim zawodnikiem. Jasne jest, że jeśli Marc zdecyduje się odejść, naszym priorytetem będzie przedłużenie kontraktu z Pecco” – dodał Tardozzi.
Po dominującym sezonie Marquez znacząco wzmocnił swoją pozycję negocjacyjną, co przy ograniczonych możliwościach finansowych Ducati – w porównaniu z Yamahą czy Hondą – wpływa na rozmowy z drugim zawodnikiem. Bagnaia, który podpisywał obecną umowę jako mistrz świata, niechętnie zaakceptowałby gorsze warunki.
Dodatkowym czynnikiem są napięcia z poprzedniego sezonu, gdy Bagnaia otwarcie krytykował prace techniczne Ducati nad Desmosedici GP25. Cały czas wskazywał na nierozwiązane problemy z nową maszyną, podczas gdy Marc Marquez seryjnie wygrywał wyścigi.
„Jestem spokojny o przedłużenie umowy. Chcę po prostu dobrze rozpocząć sezon i skupić się na tym. Kontrakty wielu zawodników dobiegają końca i ważne będzie, aby skupić się na mistrzostwach” – powiedział Bagnaia.
Według informacji z padoku składy fabryczne na lata 2027–2028 mają być ustalone już na początku sezonu. W tym kontekście pojawiły się spekulacje dotyczące Pedro Acosty, gotowego zaakceptować niemal każdą ofertę Ducati. Sugerował to publicznie szef Aprilii, Massimo Rivola, co wywołało reakcję dyrektora technicznego Ducati, Gigi Dall’Igna: „Uderzyło mnie to, że Rivola więcej mówił o Ducati niż o Aprilii”.
Źródło: motorsport.com




Był już jeden zespół, który postawił na wszystko na Marqueza… Gdzie ten zespół jest teraz widzimy, a nazywa się Honda… Ducati nie krocz tą drogą…
@MiKi Nie było zespołu, który wszystko postawił na MM. Był za to zespół, który masował swoje problemy zatrudniając MM. Co ciekawe nazywał się właśnie Honda.
Niektórym się to w głowie nie mieści, ale MM nigdy nie był kierowcą testowym, ani inżynierem Hondy. No, ale dla niektórych Ziemia jest płaska i wszystko co temu przeczy jest dowodem na ogolnoświatowy spisek 😅
@MiKi honda upadła w czasie kiedy MM był na l4, kiedy wrócił było widać że motocykl jest kompletnie zkasztaniony
Wiem że to sport i dla wszystkich liczy się wygrana i tyle, ale szkoda mi Pecco który starał się cały czas w Ducati, a oni go totalnie olali. Mam wrażenie, że w poprzednim sezonie zrobili coś z jego motocyklem żeby Marc mógł mieć mistrzostwo. To był duży transfer i nie mogli pozwolić aby ktoś inny wygrywał.
@caratdeul Nie zapomnij dodać, że zrobili też „coś” innym zawodnikom i zespołom tak, żeby Marc wygrał i twoja logika miała sens, bo ma? Prawda, ma sens?
@JKML_fresh W zeszłym sezonie Pecco wielokrotnie mówił, że motocykl nie dawał mu tego samego czucia przodu co wcześniej, a rozwój szedł w stronę stylu jazdy Marca. Ducati testowało nowe elementy, które nie leżały Pecco, a on nie dostał już takiego wsparcia „pod siebie” jak wcześniej. Wiem, że to normalne ale nadal uważam za niesprawiedliwe bo po 15 latach dał im 2 mistrzostwa z rzędu a zachowują się jakby o tym zapomnieli.
@caratdeul Rozumiem, że trzy pole position i dwie wygrane to czysty przypadek? Zespół źle nakleił numery startowe na motocykl? Samo to, że wypowiadał się w wątpliwy sposób na temat swojego teamu świadczy o nim. Każdy, od amatorów po specjalistów, uważa, że Peco jest szybki jak ma idealny motocykl, opony i gwiazdy na niebie. Daj mi najlepszy sprzęt to też wygram, dzięki Bogu (?) wyścigi MotoGP to nie F1, że sam bolid wygrywa mistrzostwo… A tak bardziej serio to Peco nie dźwignął ciśnienia, widać to w wynikach, widać w wypowiedziach. Chłop myślał, że jak się nie będzie przewracał to wygra mistrza. Żeby było jasne- Peco to nie byle majtek, co nie umie jeździć ale oprócz Marca został też pokonany przez innych.
w tym sezonie, dla nas kibiców, rozgrywki transferowe mogą być bardziej atrakcyjne niż same wyścigi :):):)