Bastianini chciał się wycofać na Silverstone

Enea Bastianini przeżywa jeden z najtrudniejszych momentów w swojej karierze. W barwach zespołu Tech3, dosiadając motocykla KTM RC16, nie może znaleźć wspólnego języka z maszyną. Weekend wyścigowy na torze Silverstone tylko pogłębił jego problemy. Włoch przyznał, że poważnie rozważał zjazd do swojego garażu.

Zawodnik z Rimini zakończył wyścig na odległej 17. pozycji, tracąc ponad 38 sekund do zwycięzcy i przeszło 20 do najbliższego motocykla KTM. Przez cały weekend warunki pogodowe były niekorzystne, ale to nie tylko one wpłynęły na jego fatalne samopoczucie. Już podczas sobotnich sesji widać było, że Bastianini nie potrafi odnaleźć rytmu, a niedziela okazała się jeszcze trudniejsza.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„To był naprawdę trudny wyścig, także pod względem psychicznym, bo sytuacja już na starcie była zła z powodu silnego wiatru. Potem jeszcze doszła kara Long Lap Penalty, przez którą straciłem kontakt z grupą. Ale to nie to było największym problemem – nie potrafię się odnaleźć. Nie mogę znaleźć punktu zaczepienia. Myślałem o wycofaniu się na każdym okrążeniu. Kontynuowałem z szacunku dla wszystkich, ale dzisiejszy wyścig był naprawdę najtrudniejszym w moim życiu” – przyznał szczerze Bastianini.

Zawodnik nie ukrywa, że jego oczekiwania były znacznie wyższe, jednak obecna sytuacja zupełnie nie spełnia żadnych nadziei. „Patrząc na to, jak pojechałem dzisiaj, trudno być pozytywnym i mieć odpowiednie nastawienie. Oczywiste jest, że oczekiwałem więcej – i nadal tego oczekuję – ale na ten moment nic się nie zmienia, a wręcz przeciwnie. Wszystko, co próbujemy, nie działa i to naprawdę frustrujące.”

W szczególności niedzielne warunki atmosferyczne, z porywistym wiatrem i zmienną przyczepnością, spotęgowały trudności, z którymi zmaga się Włoch. „Dzisiejsze ekstremalne warunki, przy jeszcze silniejszym wietrze, tylko uwydatniły wszystkie moje problemy. Wszystko, co nie działało wczoraj, dzisiaj było jeszcze gorsze. Najgorsze jest to, że nie wiemy, co robić” – powiedział bez ogródek zawodnik Tech3.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W porannej sesji Warm Up zespół próbował przetestować ustawienia w mokrych warunkach, ale i to nie przyniosło żadnych rezultatów. „Testowaliśmy trochę w deszczu, ale to nic nam nie dało. Może nawet było gorzej niż wczoraj. Próbując poprawić ustawienia, chcieliśmy coś zmienić, ale to niczego nie poprawiło. Na prostych nawet nie mogłem utrzymać manetki gazu otwartej. To było niemożliwe.”

Frustracja Bastianiniego sięga zenitu. Problemy, których doświadcza, nie są chwilowe i wydają się głęboko zakorzenione w ergonomii i konstrukcji motocykla. „Mam nadzieję, że pojawi się coś, co mi pomoże. Przede wszystkim w zakresie ergonomii, bo po prostu nie czuję się komfortowo na tym motocyklu. Potem także w obszarze elektroniki i podwozia – uważam, że to dwa aspekty, które nie powinny być lekceważone, a obecnie nas poważnie spowalniają.”

Na tym etapie sezonu Bastianini nie ma już złudzeń co do natychmiastowej poprawy. Czeka na zmiany techniczne od KTM, które mogłyby odmienić jego los, choć jak sam mówi – światełka w tunelu na razie nie widać. Nie zmienia to jednak faktu, że zespół kontynuuje pracę nad rozwiązaniem problemów i poszukiwaniem punktu zwrotnego.

Źródło: gpone.com

Kliknij, aby pominąć reklamę

Czy sądzisz, że Bastianini rozwiąże problemy przed końcem sezonu?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

3 komentarzy

  1. Z jednej strony widać podczas wyścigów, że odstaje od pozostałych kierowców KTM i sam powinien jeździć szybciej, z drugiej strony przez wywrotki innych do Binder traci 3 punkty, do Vinalesa 14 i do Acosty aż 27, czyli ma niewiele ponad połowę jego dorobku.

    Ergo wychodzi, że KTM jest słaby, ale Bestia też nie lepszy 😉

Dodaj komentarz

Back to top button