Home / MotoGP / Bautista: Jeśli powrót do MotoGP, to tylko do zespołu fabrycznego

Bautista: Jeśli powrót do MotoGP, to tylko do zespołu fabrycznego

Alvaro Bautista w miniony weekend zaliczył kolejną perfekcyjną rundę World Superbike. Hiszpan na nowym Ducati wygrał dwa wyścigi główne i jeden wyścig Superpole, triumfował również w kwalifikacjach. Zebrał dzięki temu komplet punktów. Pojawiają się pytania o możliwy powrót do MotoGP. Bautista jednak nie pozostawia wątpliwości: jeśli miałby w tym roku wrócić na pewien czas do swojej macierzystej serii, to tylko do fabrycznego zespołu Ducati, w barwach którego pojechał tylko jeden wyścig.

“Na ten moment moja głowa jest skoncentrowana wyłącznie na World Superbike, od czasu gdy stała się ona moją priorytetową serią. Jestem tu, by rywalizować w dobrych wyścigach i osiągać znaczące wyniki. Mógłbym wrócić do MotoGP jedynie do fabrycznego zespołu.” – powiedział Alvaro Bautista. “Myślę, że wszedłem na wysoki poziom, ale przede wszystkim jestem w dobrym zespole, mam wyjątkowo konkurencyjny motocykl. Na Panigale V4R pokazuję, na co tak naprawdę mnie stać.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

Co ciekawe, nawet doskonała postawa Bautisty nie przekonała hiszpańskich kibiców do przyjścia na tor. Liczby są bezlitosne: runda na Motorland Aragon była rundą z najmniejszą widownią od pięciu lat!

“Szczerze mówiąc, nie wiedziałem tego. Wciąż mogę powiedzieć, że bardzo mnie cieszy oddanie tych, którzy byli obecni. Myślę, że sprezentowałem im fajny weekend. Również w MotoGP liczny na Motorland Aragon są niskie, podczas gdy na przykład w Jerez jest o wiele więcej widzów.” – dodał.

Źródło: gpone.com

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 18

  1. Może w takim przypadku, Ducati uda się to co nie udało im się po PI w zeszłym roku i zamienią Petrucciego na Bautistę:)

    • Pytanie brzmi po co? Jeśli Petrux się nie ogarnie, to zamieni stryjek siekierkę na kijek. Ducati ma teraz kapitalną maszynę, ale do kompletu potrzebują pilota z prawdziwego zdarzenia. Ani Dovi, ani Petruci, ani Bautista się do takich nie zaliczają.

      • Nie doszukiwałbym się sensu w takiej zamianie, bo mówimy tu o Ducati;)
        W każdym razie, po wyścigu na PI, Ducati po cichu szukało opcji wymiany Petrucciego na Baustistę.
        Jak na razie, tegoroczne wyniki obu panów sugerują, że miałoby to sens – oczywiście jest to duże uproszczenie z mojej strony.

        • Tylko po co? Przecież ewentualny tytuł w wsbk miałby dla Ducati ogromny potencjał marketingowy, mogliby go wykorzystać nie gorzej niż jakieś ewentualne sukcesy w motoGP. A może nawet lepiej biorąc pod uwagę sprzedaż Panigale.
          Oczywiście nie piszę że Bauti zdobędzie tytuł tak jak można podejrzewać po tych trzech weekendach ,bo zapewne zaraz jego przewaga zostanie jakoś zniwelowana, ale szanse chyba są dużo większe niż przez ostatnie lata miał Davies.
          Nie wiem ile w tym wszystkim było zwykłego przypadku, ale teraz to chyba Ducati Corse może nawet odpuścić trochę motoGP ;)

          • Dlatego na początku napisałem, że nie doszukiwałbym się sensu w takiej zamianie:)
            Tyle że, skoro Ducati już raz myślało nad takim scenariuszem, to (pamiętając historię ich decyzji personalnych) mogą wrócić do tego pomysłu.
            Co do sprzedaży Panigale, to nie wiem na ile sukcesy w tej serii, przekładają się na jej zwiększanie. Przykład BMW może sugerować, że nie ma tu zbyt dużego związku.

      • Nie wiem czemu nikt nie wierzy w Doviego ?
        Jak na razie to jeden z dwóch gości którzy potrafią zagrozić MM. Zreszta w zeszłym sezonie było tak samo .
        Jak nie on i rossi to nie widzę gości którzy zagrażają Marquezowi

        • To nie jest tak, że nikt nie wierzy w Doviego. Dovizioso faktycznie jest jednym z nielicznych gości, którzy mogą zagrozić Marquezowi. Tylko, że Marquez i Honda to połączenie zbyt potężne, by z lekkim sercem uwierzyć, że Dovi może zdobyć mistrzostwo. Tym bardziej, że na Ducati jeździ od 2013 roku i na ogół wygrywa z Marquezem dopiero w ostatnim zakręcie. To są zwycięstwa, to są solidne punkty w mistrzostwach, ale po prostu to nie przekonuje w pełni.

          • To fakt Gdyby nie ta przeszkoda MM-Honda to Dovi byłby mistrzem i to nie raz Bo zagrozić a pokonać to jest różnica Doviemu brakuje trochę tej zaciętości ,takiego pazura na torze

          • KRocket – Lorenzo kiedyś też wygrywał ze sporą przewagą, Marquez swego czasu wygrywał zawsze dopiero na ostatnim okrążeniu – nikt nie mówił, że to źle :)
            Pamiętajcie, że sam Marquez przyznał, że zaczął łysieć w sezonie, w którym jego głównym rywalem był Dovizioso. Nie Rossi, nie Lorenzo :D

          • @polerst Nie mam nic przeciwko Dovizioso i nie skazuję go na porażkę w pojedynku z Marquezem. Po prostu nie widzę, by Dovizioso i Ducati mieli przewagę nad Marquezem i Hondą. Bo jeśli już wygrywają to na ostatnich metrach. I w przeciwieństwie do Marqueza nie mogę myśleć o Dovim jako o faworycie do mistrzostwa. Jak o kandydacie – owszem, ale o faworycie – nie bardzo. Wiadomo, że to dopiero dwa wyścigi sezonu i nawet jeśli Marquez po raz kolejny zdominuje wyścig w Austin to rundy w Europie mogą przynieść zmianę sił. Na co oczywiście liczę.

          • KRocket – szczerze mówiąc, to chyba tylko Vinales w ostatnich latach stał się poważnym faworytem do tytułu, więc o takie miano ciężko :D
            Ale w 100% się zgadzam :)

          • starając się patrzeć dosyć obiektywnie na obecną sytuację, walka o mistrza Marqueza i Doviego (zwłaszcza w poprzednim sezonie) przypomina mi bardzo sytuację z początku wieku, gdzie o tytuł walczyli Rossi z Biaggim. Nie zdziwię się ani trochę, jeśli Dovi skończy podobnie do rodaka, bez tytułu w klasie królewskiej

        • Nikt nie wierzy w Doviego bo on sam w siebie nie wierzy od 2 lat potrafi wygrywać wyścigi z Marquezem, potrafi pojechać super wyścigi łokieć w łokieć, a przez większość tego czasu jego komentarze sprowadzały się do tego, że nie mają szans, że mają za słaby motocykl i za dużo słabych stron i blablabla. To nie jest zawodnik z psychiką mistrza który walczy do końca nawet jak zostały już tylko szanse matematyczne.

          • W moim odczuciu ostatnie dwa sezony dały Dovizioso sporą dawkę pewności siebie. Nie wiem, czy na tyle dużą, żeby był w stanie pazurami i zębami walczyć z Marquezem o majstra, mam nadzieję, że owszem.
            A z drugiej strony… Marquez na Hondzie jest mieszanką tak piorunującą, że ciężko wyobrazić sobie, żeby ktokolwiek mógł mu poważnie zagrozić. Piszę to z ciężkim sercem, bo niekoniecznie mu kibicuję, ale obiektywnie patrząc, to jest to zawodnik z innej ligi.

  2. Miller też Prędzej Zarco czy Iannone jakby wrócił Szkoda że Lorenza tam nie ma Gdyby Stoner wrócił to mógłby na tej maszynie pozamiatać konkurencje No może nie tak dosłownie ale Honda-Marquez mieliby ciężko

  3. Ale dowcipnis. Gosc w zyciu nie wygral zadnego wyscigu w MotoGP. na podjum byl ledwo kilka razy. Chce wrocic do fabrycznego zespolu? Chyba jako statysta.

    • MotoGP Lepiej niech sobie odpuścić w tym sezonie widać, że różnica między Ducati a Hondą zmalała jeśli chodzi o moc maksymalną.
      Ten rok będzie znacznie trudniejszy niż poprzedni dla Ducati w Moto GP, a Bautista nic tu nie zmieni, lepiej niech zostanie w WSBK.

  4. Gigi sciagaj Iannone uratuj mu kariere to wywalczy duzo zwyciestw dla czerwonych:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
135 zapytań w 0,771 sek