Bautista wróci do MotoGP jako tester? Rozmowy z Aprilią
Dwukrotny mistrz świata World Superbike, Alvaro Bautista, rozważa możliwość powrotu do MotoGP – choć nie jako zawodnik wyścigowy, lecz jako kierowca testowy. Jak ujawniono przed ósmą rundą sezonu World Superbike na torze Balaton Park, Hiszpan analizuje różne scenariusze na swoją przyszłość w świecie wyścigów motocyklowych.
Obecnie Bautista zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej sezonu, mając na koncie 11 finiszów na podium. Choć wynik ten jest solidny, nie wystarczył, by zapewnić mu dalszy angaż w fabrycznym zespole Ducati w World Superbike na rok 2026. Zespół podjął decyzję o zakończeniu współpracy z Hiszpanem po zakończeniu obecnego sezonu, co postawiło go w trudnym położeniu.
Na ten moment nie pojawiły się konkretne oferty kontynuacji kariery w World Superbike, mimo że zawodnik nie ukrywa chęci dalszych startów. Jego menedżer, Simone Battistella, rozpoczął już rozmowy z zespołem Aprilii w sprawie potencjalnej roli testera w MotoGP, co może otworzyć przed Bautistą nową drogę zawodową.
„Battistella rozmawia również o tej opcji w roli kierowcy testowego” – potwierdził Bautista w rozmowie z serwisem GPOne podczas weekendu wyścigowego na Węgrzech. – „Jeśli nie znajdę miejsca w padoku World Superbike, będę musiał rozważyć inne możliwości.”
W ostatnich tygodniach kontakt z Aprilią nabrał tempa, a włoska marka, której siedziba mieści się w Noale, rozważa zatrudnienie dodatkowego testera. Obecnie funkcję tę pełni wyłącznie Lorenzo Savadori. Zatrudnienie drugiego zawodnika do testów mogłoby przybliżyć Aprilię do modelu działania innych producentów, którzy już korzystają z większych zespołów testowych.
Decyzję o wzmocnieniu działu testowego może przyspieszyć również nadchodząca zmiana dostawcy ogumienia w MotoGP – od sezonu 2027 klasa królewska ma korzystać z opon Pirelli. Bautista, jako zawodnik od lat startujący na oponach tej włoskiej marki w World Superbike, mógłby wnieść do zespołu cenną wiedzę i doświadczenie, których obecnie Aprilii może brakować.
Źródło: bikesportnews.com, GPOne.com




Myślę że mimo 40 na karku, jako tester i od czasu do czasu zawodnik radziłby sobie znacznie lepiej niż Savadori. Chyba, że w MotoGP znajdzie się kilku takich samych idiotów jak w SBK i przykleją mu kilku kilogramowy hantel do motocykla