Bezzecchi nie może zrozumieć swoich problemów w sprintach

Marco Bezzecchi po raz kolejny nie liczył się w walce o zwycięstwo w sprincie. Ostatecznie przeciął linię mety na czwartym miejscu. Włoch ma świadomość, że w krótszym wyścigu ma problemy z tempem. Dąży więc z zespołem do ich rozwiązania.

Kłopoty zaczęły się już na starcie, kiedy Marco stracił kilka pozycji. Włoch zaznacza, że nie czuł się komfortowo na pierwszych trzech okrążeniach sprintu: Cóż, miałem trochę więcej problemów na pierwszych kilku okrążeniach, to prawda. Przez to zostałem wyprzedzony przez kilku zawodników. Wyprzedzili mnie Raul Fernandez i Diggia, którzy startowali za mną. Nie czułem się najlepiej na pierwszych trzech okrążeniach, a one w sprintach są kluczowe”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Bez” musi zrozumieć, z czego wynikają jego problemy na początku każdego sprintu: „Potem zacząłem czuć się coraz lepiej. Moje tempo było nieco lepsze. Było jednak trochę za późno i udało mi się dojechać tylko na czwartym miejscu. To prawda, że czułem się bardzo dobrze podczas treningów na średniej mieszance opon tylnych, jak również na miękkiej. Ale w sprincie, na pierwszych kilku okrążeniach, czułem się trochę gorzej. Więc musimy to zrozumieć”.

Kluczowym problemem jest brak odpowiedniego „czucia” motocykla na pierwszych kółkach sprintu: „Problem dotyczy czucia motocykla i zmian kierunków jazdy. To dwa główne problemy”.

Marco porównał swoje problemy do Aiego Ogury, który również wolniej się napędza, ale potem „łapie wiatr w żagle”: „To prawda, że ​​Raul Fernandez, zwłaszcza na początku, najlepiej wykorzystał opony. Uspokoił się na pierwszym okrążeniu, ale potem natychmiast wyprzedził Jorge Martina i jego rytm na początku był bardzo dobry. Ai Ogura wystartował nieco wolniej niż Raul, ale i tak był szybszy ode mnie. Ale potem, jak zawsze, był bardzo szybki. Ja pojechałem podobnie, jak Ai, ale trochę za późno złapałem tempo. Może o jedno lub dwa okrążenia za późno”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marco Bezzecchi (186. pkt) zwiększył przewagę nad Jorge Martinem (177. pkt) do dziewięciu punktów.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button