Bezzecchi wciąż odczuwa skutki wywrotki z GP Japonii

Marco Bezzecchi po piątkowych treningach wyrasta na faworyta do zwycięstwa w tegorocznym GP Indonezji. Fabryczny zawodnik Aprilii w trakcie FP2 był przeszło 0,4 sekundy szybszy od drugiego kierowcy! Włoch nie ukrywa jednak, że nadal odczuwa skutki wywrotki, jaka miała miejsce na starcie GP Japonii.

Przypomnijmy, że Marco na starcie GP Japonii został „zabrany” z toru przez Jorge Martina. Włoch, w przeciwieństwie do Hiszpana, uniknął poważnej kontuzji. Bezzecchi doznał jednak potłuczeń pleców i nóg, które odczuwa jeszcze na Mandalice. Pomimo tego „Bez” zaskoczył znakomitym tempem w piątkowych treningach przed GP Indonezji!

Kliknij, aby pominąć reklamę

W udzielonym wywiadzie fabryczny zawodnik Aprilii nie krył zaskoczenia swoim tempem: „To był dla nas dobry dzień! Nie było łatwo, gdyż tor oraz warunki na nim panujące były trudne – szczególnie dziś popołudniu. Poza tym, fizycznie nadal trochę cierpię, zwłaszcza jeżeli chodzi o plecy, czego się nie spodziewałem. Spodziewałem się bowiem bólu nogi. Z nogą jest jednak dużo lepiej”.

Bezzecchiego zaskoczyły również problemy z rozgrzaniem opon, choć temperatury w Indonezji są bardzo wysokie: „Trudno jest rozgrzać opony, zwłaszcza tylne. Przednie również sprawiają w tym względzie problemy. Im mocniej się naciska, tym trudniej je rozgrzać. To trochę dziwne, gdyż jest tutaj gorąco. Kiedy jednak udało mi się je rozgrzać, czułem się bardzo dobrze na motocyklu. Nasza Aprilia jest tu bardzo sprawna”.

Absencja Jorge Martina i Aiego Ogury sprawia, że mamy na starcie tylko dwóch kierowców Aprilii. Poza Marco jest jeszcze Raul Fernandez. Hiszpan również był szybki, czego dowodem był piąty czas w FP2. Tempo zawodnika Trackhouse Aprilia tylko utwierdza w przekonaniu, że motocykl włoskiego producenta jest coraz bardziej konkurencyjny.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Pracujemy dobrze, a motocykl poprawia się z dnia na dzień, coraz bardziej. Już od kilku Grand Prix jesteśmy szybcy, co jest pozytywnym sygnałem. Ale mamy świadomość, że jutro wszyscy będą się poprawiać i będą coraz bliżej. Musimy wiec pozostać skoncentrowani i skupić się na dalszym rozwoju, by utrzymać poziom zarówno w sobotę, jak i niedzielę”.

MB72 podkreśla, że Aprilia poczyniła postępy praktycznie w każdym obszarze, szczególnie w sferze elektroniki „Moim zdaniem, jeśli chodzi o motocykl, to z pewnością brakuje nam pewnych elementów. Pracujemy jednak nad nim od początku sezonu i uważam, że poczyniliśmy już wiele kroków naprzód. Wyścigi zawsze różnią się od treningów, dlatego też musimy zachować cierpliwość, zbierać dane i kontynuować efektywną pracę z inżynierami, szczególnie w zakresie elektroniki. Trudno jest wszystko zebrać w jedną całość. Pracujemy nad każdym obszarem, szczególnie nad elektroniką. Muszę przyznać, że nasi inżynierowie wykonali w tym aspekcie fantastyczną robotę”.

Czy Marco Bezzecchi sięgnie w niedzielę po drugą wygraną w sezonie? Przekonamy się niebawem!

Źródło: speedweek.com

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button