Chory Bastianini może opuścić rundę na Sachsenringu
Start Enei Bastianiniego w nadchodzącym Grand Prix Niemiec na torze Sachsenring stoi pod sporym znakiem zapytania z powodu nagłego pogorszenia stanu zdrowia zawodnika. Włoch zmaga się z ostrą gorączką, która uniemożliwiła mu wyjazd z domu i obecnie całkowicie go unieruchomiła.
Choć jeszcze niedawno, po dziewiątym miejscu w Assen, 27-letni zawodnik z optymizmem patrzył na rundę w Niemczech, teraz priorytetem stało się odzyskanie zdrowia przed ewentualnym występem.
Zawodnik plasuje się obecnie na piętnastej pozycji w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 42 punktów. To dla KTM o 27 mniej niż Maverick Vinales i 56 mniej niż lider zestawienia zespołowego, Pedro Acosta. Sytuacja ta sprawia, że każda kolejna runda nabiera ogromnego znaczenia w kontekście dalszej części sezonu, a ewentualna nieobecność w Niemczech może jeszcze bardziej skomplikować jego pozycję w tabeli.
Jeżeli choroba Bastianiniego cofnie się odpowiednio szybko, istnieje szansa, że zdąży dotrzeć na Sachsenring na czas, by wziąć udział w sesjach treningowych.
W przypadku przedłużającej się choroby prawdopodobnym rozwiązaniem będzie rezygnacja ze startu, co pozwoli zawodnikowi skoncentrować się na przygotowaniach do kolejnej rundy – Grand Prix Czech. Decyzja o wycofaniu się z niemieckiego weekendu wyścigowego byłaby przede wszystkim środkiem ostrożności, który zabezpieczy zarówno zdrowie zawodnika, jak i cele rozwojowe projektu RC16.
Źródło: motorcyclesports.net




Bardzo mnie ciekawi jakie argumenty ma te 6 osób, które uważa, że Bestia stanie na podium w tym roku. On się bardzo nie lubi z tym motocyklem, a w jego przypadku to spory problem. Sam opowiadał, że jest zawodnikiem, który ma problemy z koncentrowaniem się/mobilizowaniem przez cały wyścig, a na maszynie, której się nie lubi jest to trudniejsze.
Gdyby miał tyle zapału co Acosta lub gdyby Acosta miał tyle spokoju co Bestia…