Home / MotoGP / Corser zgarnia komplet po raz drugi z rzędu!

Corser zgarnia komplet po raz drugi z rzędu!

Wyścigowy weekend na torze w Walencji dobiegł właśnie końca. Pogoda, mimo, że słoneczna, nie uchroniła przed kilkoma poważnymi wypadkami zawodników z czołówki. Oba wyścigi Superbike’ów zdominowane były przez kogóż by innego, jak wspaniale spisującego się Australijczyka Troy’a Corser’a z zespołu Suzuki Alstare Corona. Drugie zwycięstwo różniło się od tego pierwszego tylko mniejszą liczbą sekund przewagi nad Chris’em Vermeulen’em, który dwukrotnie dojeżdżał do mety na drugiej pozycji.
„To był perfekcyjny weekend.” — komentował po drugim wyścigu jego zwycięzca. „Chcę podziękować całemu zespołowi, dzięki któremu było to możliwe. W obu wyścigach użyłem tej samej tylnej opony, co nie było najlepszym posunięciem, gdyż w grugim temperatura znacznie się podniosła. Pierwszy wyścig ułożył się dla mnie bardzo dobrze i tylko kontrolowałem sytuację.” „Starałem się utrzymać za Troyem, lecz on jeździ perfekcyjnie.” — relacjonował po drugim biegu popularny Krzyś. „Myślę jednak, że idziemy w dobrym kierunku. W Monza powinniśmy być jeszcze bliżej.”
Warto wspomnieć też o potężnym highsidzie jaki zaliczył młody Niemiec, Max Neukirchner, który zdjął tym samym z toru Lorenzo Lanzi’ego oraz Karl’a Muggeridge’a. W pierwszym wyścigu, na tylnym kole Australijczyka z zespołu Honda Winston Ten Kate przez większą cześć wyścigu siedział Norick Abe, który jednak na dwa okrążenia przed końcem zaliczył niegroźny wypadek, wykluczający go tym samym z walki o podium. Na trzecim miejscu znalazł się dzięki tej wywrotce drugi kierowca Suzuki, Yukio Kagayama, który przyznał na mecie, że wywrotka Abe troszkę go ucieszyła jak i przeraziła. Czwarty był bardzo dobrze spisujący się przez cały weekend kierowca Kawasaki, Chris Walker.
Mistrz Świata, James Toseland, znalazł się dopiero na 8 pozycji. Regis Laconi z powodu obrażeń (wstrząs mózgu), jakich doznał podczas wypadku spowodowanym przez wolniejszego zawodnika, (w którego Francuz uderzył) na Warm Up’ie w ogóle nie wystartował w obu wyścigach.
W drugim wyścigu jeszcze lepiej pojechał Chris Walker, który stanął wraz ze swoim Kawasaki na podium (!). Spory kawałek za nim, bo aż 3 sekundy, bardzo blisko siebie trzymali się dwaj Japończycy a zarazem kierowcy Yamahy, Noriyuki Haga i pechowiec pierwszego wyścigu, Norick Abe, który i tym razem musiał uznać wyższość swojego bezpośredniego rywala. Kilka sekund za nimi pojawiła się kolejna para walcząca do ostatnich metrów, mianowicie, Ben Bostrom (!) oraz Yukio Kagayama co było chyba największą sensacją tego weekendu. Zdecydowanie najlepszy występ reprezentanta Hondy Renegade Koji, Bostrom’a w dodatku pokonanie w bezpośrednim starciu wicelidera klasyfikacji, Yukio Kagayamy. James Toseland zaliczył upadek, po którym podniósł maszynę i pojechał dalej, lecz został zdublowany i dojechał na ostatnim, 19 miejscu. Z toru wyleciał też po raz drugi Karl Muggeridge.

Dzisiejsze wyniki WSBK:
Warm Up
Wyścig 1.
Wyścig 2.

W klasie Supersport tak jak można było przewidzieć dominowali obaj kierowcy Hondy Winston Ten Kate. Sebastian Charpentier objął prowadzenie na samym początku wyścigu i nie oddał go aż do mety, co prawda Katsuaki Fujiwara znajdował się przez drugą część wyścigu tuż za jego tylnym kołem. Kevin Curtain na Yamasze toczył walkę z kierowcą Hondy Michel’em Fabrizio, lecz pod koniec wyścigu Włoch zdecydowanie odpuścił. W wyścigu nie wziął udziału, Jurgen Vd Goorbergh (Selmat Ducati) z powodu obrażeń, jakich doznał podczas piątkowych treningów. Nasz wojownik, Paweł Szkopek, jechał bardzo dobrze aż do 16 okrążenia gdzie jak sam przyznał, troszkę się rozkojarzył i znalazł się na ziemi.

Dzisiejsze wyniki WSS:
Warm Up
Wyścig 1.

W Mistrzostwach Europy klasy Stocksport 1000, zwyciężył Turek, Kenan Sofuoglu z zespołu Yamaha Motor Germany. Co ciekawe Kenan tydzień temu przejechał jako pierwszy próbne okrążenie na nowo wybudowanym torze w Istambule, na którym to z kolei mają zagościć wyścigi Grand Prix 23 października tego roku.

Zdjęcia: Suzuki, Ducati.

AUTOR: Redakcja

komentarze 3

  1. Wielka szkoda, ale może podreperują budżet i wrócą z wielką pompą w przyszłości. Oby niedalekiej ;)

  2. Ten 2014 wydaje się być prawdopodobny, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
132 zapytań w 0,375 sek