Davide Brivio: „Brak słów, aby opisać naszą radość”

W pierwszym Sprincie sezonu MotoGP Ai Ogura pokazał niesamowitą dojrzałość i opanowanie, które bardziej pasowałyby do doświadczonego zawodnika niż do nowicjusza. Startując z drugiego rzędu, zakończył wyścig w Tajlandii tuż poza podium, przez większość czasu utrzymując tempo bliskie Francesco Bagnai. Jest to rewelacyjny debiut, patrząc na to, gdzie były kolejne Aprilie.

Ogura nie tylko zaskoczył swoją pewnością siebie, ale także okazał się zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Aprilii, kończąc rywalizację na czwartej pozycji. Co więcej, był jedynym przedstawicielem zespołu Trackhouse, który zdobył punkty, co czyni jego występ jeszcze bardziej znaczącym. Po trudnym sezonie 2024, w którym Trackhouse nie osiągnął zakładanych rezultatów, ten wynik może być sygnałem, że nadchodzą lepsze czasy. Nic więc dziwnego, że szef ekipy, Davide Brivio nie krył emocji, mówiąc o tym spektakularnym starcie swojego podopiecznego.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Oczywiście, to dla nas bardzo pozytywna niespodzianka, spodziewaliśmy się dłuższego okresu nauki. To dopiero pierwszy wyścig, pierwszy Sprint, ale kwalifikacje poszły dobrze, start również, a on tam pozostał. Ale przejechać cały wyścig z Pecco, za pierwszą trójką… brak słów, aby opisać naszą radość” – powiedział wyraźnie poruszony Brivio.

Przez ostatnie miesiące Trackhouse pracował nad poprawą osiągów motocykla i dostosowaniem go do stylu jazdy swoich zawodników. „Jest mistrzem świata Moto2, wiedzieliśmy, że jest utalentowanym zawodnikiem, ale nie spodziewałem się, że tak szybko znajdzie się na tych pozycjach” – przyznał Brivio, dodając, że rozwój Ogury jest efektem ciężkiej pracy całego zespołu.

„Wykonaliśmy dobrą pracę podczas zimy, a on jest bardzo inteligentnym chłopakiem, ma spokojne podejście, chce zrozumieć i się uczyć. Praca z nim jest przyjemna i ekscytująca, a myślę, że ten wynik jest efektem jego metody” – kontynuował Brivio. Faktycznie, Japończyk od początku testów wykazywał się dużą cierpliwością i analitycznym podejściem do każdego okrążenia.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Czy był moment, w którym można było marzyć o podium? „Szczerze mówiąc, dzisiaj przede wszystkim mówiłem sobie, że to już więcej niż wystarczająco” – przyznał Brivio z szerokim uśmiechem. „Nie marzyłem o niczym więcej. To przekroczyło nasze najśmielsze oczekiwania. Cieszmy się chwilą, jutro jest nowy dzień, ale tymczasem mamy ten wynik” – podsumował Davide Brivio.

Źródło: gpone.com

Czy Ogura ukończy GP Tajlandii w TOP10?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Kliknij, aby pominąć reklamę

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

2 komentarzy

Dodaj komentarz

Back to top button