Home / MotoGP / Debiutant Bradl na piątym miejscu we Francji

Debiutant Bradl na piątym miejscu we Francji

Wyśmienicie wręcz potoczył się weekend o Monster Energy Grand Prix de France dla reprezentanta zespołu LCR Honda MotoGP – Stefana Bradla. Niemiec, pomimo niewielkiego doświadczenia, na mecie zameldował się na piątym miejscu, swoim najlepszym w klasie królewskiej.

Pierwsze treningi wolne nie były jednak udane dla Mistrza Świata Moto2, który w piątek wywalczył kolejno dwunaste i jedenaste miejsce, tracąc na koniec dnia do lidera Casey’a Stonera blisko półtorej sekundy. W sobotni poranek strata nie zmalała, a #6 ponownie był dwunasty. W kwalifikacjach, podczas których mieliśmy mieszane warunki, zanosiło się na znacznie lepszy wynik… W połowie sesji Stefan wyjechał, jako pierwszy z całej stawki, na oponach typu „slick” i wskoczył na pierwsze miejsce! Już na kolejnym kółku wylądował on jednak na deskach i choć potem powrócił do walki na zapasowej RC213V – ostatecznie był zaledwie trzynasty.

W deszczowym warm-upie także nie było najlepiej, ale ekipa Bradla utrzymywała, że dobrze czuje się on na mokrej nawierzchni i ma dobry pakiet. Start wyszedł Niemcowi rewelacyjnie, bowiem momentalnie awansował on z trzynastej pozycji na siódmą! Gdy na szóste miejsce spadł Dani Pedrosa, długo trzymał się on za Hiszpanem, na mecie tracąc do niego ostatecznie kilka sekund. Kiedy jednak w trzeciej fazie zmagań na deskach wylądował najpierw Cal Crutchlow, a następnie Andrea Dovizioso, zawodnik ekipy LCR Honda MotoGP dojechał do mety na świetnym, piątym miejscu, notując najlepszy finisz w tym sezonie.

„To fantastyczne uczucie! Wraz z zespołem jesteśmy bardzo szczęśliwi,” mówił podekscytowany 22’latek z Augsburga, który w klasyfikacji generalnej umocnił się na siódmym miejscu. Na swoim koncie zgromadził on dotychczas 35 punktów, tracąc siedem „oczek” do poprzedzającego go Valentino Rossiego. „Ten wynik sprawia, że jestem bardzo dumny. Szczerze mówiąc nie sądzę, aby ktokolwiek spodziewał się tak dobrego rezultatu już w moim czwartym wyścigu w MotoGP. Generalnie ten weekend był dla nas ciężki, bo mieliśmy spore problemy ze znalezieniem idealnych ustawień na suchy tor, a dodatkowo zaliczyłem sporą wywrotkę w kwalifikacjach .”

W wyścigu na sam koniec do #6 zaczął dojeżdżać Nicky Hayden, ale Amerykaninowi nie udało się go pokonać. „Ostatecznie jednak zaczęło padać przed wyścigiem, a ja wiedziałem, że mamy dobry pakiet na takie warunki. Już na okrążeniu wyjazdowym czułem, że motocykl spisuje się bardzo dobrze. Potem świetnie wystartowałem, już na pierwszym pomiarze czasu byłem siódmy. Następnie przez długi czas jechałem za Pedrosą, który ma niezwykle precyzyjny styl jazdy. Nauczyłem się od niego naprawdę sporo. Kiedy przestało padać i tor zaczął przesychać, mogłem jechać z większą pewnością siebie i szybko dopasowywałem się do sytuacji, nawet gdy doganiał mnie Hayden,” dodał na koniec podopieczny Lucio Cecchinelliego.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
118 zapytań w 0,410 sek