Di Giannantonio „nakręcony” przed domowym Grand Prix

Fabio Di Giannantonio przygotowuje się do ostatniego domowego Grand Prix na motocyklu Ducati. Kierowca zespołu Valentino Rossiego nadal znajduje się w grze o tytuł i ma szansę zniwelować część strat do lidera. Włoch jest „nakręcony” przed domowym wyścigiem na torze im. Marco Simoncellego w Misano Adriatico.

W udzielonym wywiadzie „Diggia” nie ukrywa radości z możliwości występu przed własną publicznością. Siedziba zespołu znajduje się bowiem w Tavulli, a więc zaledwie trzynaście kilometrów od toru: „Jesteśmy naprawdę podekscytowani Misano! To nasz domowy wyścig i musimy cisnąć jak najmocniej. Ściganie się przed naszą własną publicznością, z rodziną i przyjaciółmi, zawsze daje dodatkową motywację do jeszcze lepszych wyników”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Fabio sięgnął po wygraną podczas GP Katalonii. Od tamtej pory czeka na kolejne podium w niedzielnym wyścigu. Kierowca VR46 Ducati liczy, że przełamie niemoc na domowym obiekcie: „Przyjeżdżamy do Misano z bardzo dobrymi wynikami z zeszłego roku, kiedy byliśmy naprawdę mocni. To z pewnością ułatwi nam zadanie. Ale opinie, które otrzymaliśmy po weekendzie w Aragonii, również mogą się przydać, mimo że nie był on łatwy. Jesteśmy gotowi i nie możemy się doczekać wyścigu przed naszą własną publicznością”.

Prawdopodobnie ostatni start przed własną publicznością zaliczy Franco Morbidelli, który w przyszłym roku przejdzie do MŚ World Superbike. Włoch liczy, że uda mu się godnie pożegnać z kibicami: „Misano jest zawsze niesamowite, atmosfera jest magiczna, a lokalna publiczność zawsze wyjątkowa. Celem będzie czysty weekend. Ważne będzie, aby jak najlepiej wykorzystać każdą okazję i wykonać świetną robotę, ponieważ, obok Brazylii, to dla mnie najważniejszy wyścig w roku”.

Fabio Di Giannantonio zajmuje 4. miejsce w tabeli MŚ MotoGP, tracąc zaledwie 48. punktów do prowadzącego Jorge Martina. Włoch w przyszłym roku trafi do fabrycznej ekipy KTM-a. VR46 Ducati potwierdził już Fermina Aldeguera. Niebawem ogłoszą również Nicolo Bulegę, który najpewniej zrobi miejsce „Morbiemu” w WSBK.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button