Home / MotoGP / Dobry początek dla San Carlo Honda Gresini

Dobry początek dla San Carlo Honda Gresini

Zespół San Carlo Honda Gresini zaliczył bardzo udany weekend na torze w Katarze.

Marco Simoncelli był w niedzielę najszybszym zawodnikiem, nie będącym w fabrycznym zespole. Włoski motocyklista zmagania w Katarze zakończył na bardzo dobrym, piątym miejscu. Trzeba przyznać, że Marco ma duży potencjał, który być może już wkrótce przerodzi się w regularną walkę o podium. „Super Sic” ma powody do zadowolenia, nie tylko ze względu na wywalczoną pozycję w wyścigu. #58 przede wszystkim cieszy się, że po trudnych treningach, w samych zmaganiach był w stanie jechać tak jak sobie tego życzył.

 

Marco Simoncelli: „Cieszę się! Byłem trochę nerwowy w ciągu pierwszych kilku okrążeń, bowiem wspaniale jest ścigać się czele stawki. Przez to o mało co nie ukończyłem wyścigu! Żarty żartami, ale tak naprawdę jestem szczęśliwy, ponieważ byłem przekonany, że moje tempo będzie utrzymywało się w granicach 1’56, ale udało mi się pojechać lepiej. W pewnym monecie, gdy udało mi się wyprzedzić Dovizioso, myślałem, że będę mógł dogonić jeszcze Lorenzo, ale popełniłem mały błąd i wybiłem się z rytmu. Na koniec w walce z Dovizioso, byłem nieco wolniejszy, przez mocno zużyte już opony. Tak czy owak, wspaniale było widzieć innych tak blisko i jestem pewien, że to był mój najlepszy wyścig – może nie pod względem wyniku, ale w kwestii spójności i straty do zwycięzcy wyścigu. Teraz trzeba wykonać następny krok w kolejnych zmaganiach i dobrze bawić się z chłopakami w zespole, którzy wykonali naprawdę fantastyczną robotę.”

Drugi zawodnik ekipy San Carlo Honda Gresini, poradził sobie nieco gorzej, ale nie oznacza to, że źle. Hiroshi Aoyama przekroczył linię mety na dziewiątej pozycji, co po bardzo słabym starcie jest raczej zadowalającym wynikiem. Japoński motocyklista udowodnił, że za każdym kolejnym wyścigiem jest w stanie znacznie poprawić swoją jazdę, a co za tym idzie walczyć o co raz to lepsze pozycje.

 

Hiroshi Aoyama: „Kiedy przed wyścigiem mieliśmy minutę ciszy z powodu tragedii w Japonii, wzbudziło to we mnie bardzo dużo emocji. W imieniu moich rodaków pragnę podziękować wszystkim, którzy wykazali chęć wsparcie w tym smutnym okresie” – miłym akcentem rozpoczął swój komentarz japoński motocyklista. „Miałem trudny wyścig, ponieważ po starcie de Puniet przewrócił się przede mną i straciłem kontakt z grupą przede mną. Później odzyskałem swoje tempo i mogłem odrobić kilka pozycji, jednak to przykra sprawa, bowiem chciałem dzisiaj zaliczyć dobry wyścig. Mimo wszystko nadal jestem szczęśliwy, ponieważ jestem przekonany, że poprawimy się w następnym wyścigu. Moje odczucia co do zespołu są doskonałe, oni wierzą we mnie, co jest bardzo ważne jeżeli chcemy się razem rozwijać. Chcę dostarczyć im pozytywne wyniki i emocje.”

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
120 zapytań w 0,357 sek