Dorna nie planuje zatrzymać dominacji Márqueza. „Najlepsi mają wygrywać”
Szef MotoGP, Carmelo Ezpeleta, podkreślił, że organizatorzy mistrzostw, Dorna, nie zamierza ingerować w obecną dominację Marca Márqueza. Już w ten weekend jego domowe GP Katalonii – szansa na ósmy z rzędu triumf w grand prix.
Jak zaznaczył Ezpeleta: „To mistrzostwa świata – wygrywają najlepsi. Nigdy nie powstrzymamy zawodnika tylko dlatego, że wygrywa zbyt często.”
Podczas prezentacji Grand Prix Katalonii 2025 w Fundacji Miró w Barcelonie, Ezpeleta został zapytany o ewentualne zapewnienie tytułu przez Márqueza już podczas kolejnego wyścigu w Misano. Odpowiedział: „Nie zdziwi mnie to, ale poczekajmy. W Barcelonie jeszcze nie może być mistrzem.”
Ezpeleta przyznał, że część fanów zarzuca MotoGP nudę przez dominację jednego zawodnika: „Kilka lat temu brakowało bohatera. Teraz, gdy jeden wygrywa wszystko, mówi się, że to za dużo. Marc ma niesamowity sezon i zostanie mistrzem, gdy nadejdzie jego czas.”
Na pytanie, czy zmiany techniczne mogą wpłynąć na układ sił, odpowiedział: „Wprowadziliśmy koncesje, dzięki którym np. Aprilia mocno się rozwinęła. Wierzę, że nowe regulacje techniczne od 2027 r. mogą zmienić sytuację, ale nie zmienimy widowiska – nie zamierzamy tego robić.”
Dziesięć lat po głośnym incydencie z Valentino Rossim w Sepang, Ezpeleta odmówił porównywania obu legend: „Nie lubię porównań. Valentino to wielki mistrz, Marc też. Każdy z nich jest wyjątkowy i nie ma sensu ich zestawiać.”
Podkreślił też, jak imponujący jest powrót Márqueza po poważnych kontuzjach: „Byłem przekonany, że wróci na szczyt. Obserwowałem cały proces leczenia i widziałem, że wie, co robi. Zrezygnował z ogromnego kontraktu w Hondzie, by przejść do Ducati, bo czuł, że tam może walczyć.” Ezpeleta dodał: „Marc nie otrzymał jeszcze uznania na skalę globalną, na jaką zasługuje.”
Źródło: motorsport.com




Rzeczywiście są jakieś głosy niezbyt inteligentnych osób, które chciałyby regulowania przepisami kto będzie wygrywać, czy Carmelo sam sobie wymyślił tezę?
W Ducati wszyscy mają dostęp do danych. Pecco widzi jak jeździ Marc i może jeździć tak samo. DiGia również.
@Witek no teoretycznie każdy ma wgląd w telemetrię, ale jak na początku sezonu Pecco chciał brać lewe zakręty jak Marc, to skończyło się to wywrotką.
Kto by nie wygrywał i tak zawsze komuś się to nie spodoba.
@Antonio Właśnie i to chodzi. Rywale MM nigdy wcześniej nie mieli tak łatwo, a mimo takich warunkowe sobie nie radzą. 93 nigdy nie miał w boskie zawodnika, który byłby mistrzem świata na motocyklu, którym jeżdżą i co? I wyszło zabawnie, jakby to Hiszpan od dekady jeździł na Ducati, a Włoch się dopiero uczył.
Także, tyle ułatwień mają, więc mowa o kolejnych jest śmieszna. Ba! Nawet sam Marc dawał rywalom fory wywracając się w kwalifikacjach lub wolno startują i tak to niczgo im nie dało.