Home / MotoGP / Dovizioso może wrócić na satelicką Yamahę?

Dovizioso może wrócić na satelicką Yamahę?

Zgodnie z doniesieniami portalu The Race, mogą się spełnić życzenia fanów Andrei Dovizioso dotyczące powrotu do ścigania w MotoGP. Włoski zawodnik ma rozmawiać z ekipą satelicką Petronasa. Przypomnijmy, że Yamaha wciąż poszukuje zawodników dla swojego drugiego zespołu na przyszły rok, bowiem karierę kończy Valentino Rossi, a Franco Morbidelli ma przejść do fabryki.

Petronas skończy finansować zespół SRT po sezonie 2021, a wśród potencjalnych nabywców tej ekipy jest włoska marka WithU. Kierować zespołem mieliby dotychczasowo związani Razlan Razali oraz Johan Stigefelt. Gdyby doszło do przejęcia ekipy w MotoGP, pożądane byłoby posiadanie klasowego, włoskiego zawodnika. Dla Dovizioso byłby to powrót na satelicką maszynę Yamahy, bowiem jeździł dla Tech3 we wczesnej fazie swojej kariery.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Inwestycje WithU pomogłyby także spełnić żądania kontraktowe Dovizioso, które jak wiemy po poprzednich sezonach, nie są niskie. Właśnie rozbieżności zdań dotyczące kwot kontraktu były jedną z przyczyn odejścia z zespołu Ducati.

Dovizioso na razie jest testerem zespołu Aprilii, jednak pojawiały się informacje od członków zespołu (m.in. od Aleixa Espargaro), że jego czasy okrążeń na tej maszynie nie należały do najlepszych. Może to być jednym z powodów tego, że #04 nie pojawił się na starcie żadnego tegorocznego wyścigu, a drugie miejsce w zespole po Lorenzo Savadorim przejmie Maverick Vinales.

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL regularnie od 2009 roku.

komentarzy 19

  1. No to się nieźle porobiło…

  2. Andrea Dovisiozo ostatni raz jeżdził satelicką Yamahą w zespole Monster Tech3 w 2012 r.Był 4 w klasyfikacji generalnej całego sezonu i zgromadził 2018 stając przy tym na podium 6 razy

    • Ja mam taki scenariusz. Pol odchodzi z Hondy do SRT, aw jego miejsce Dovizioso.

    • Na tym poziomie rywalizacji rok przerwy to dramat. Dovi juz nic nie zwojuje w Moto GP. A przy rozwoju motocykla tez pewnie juz wiele nie pomoze. Sam zmysl techniczny nie pomoze skoro zatraca sie wyczucie i umiejetnosc jazdy na maksa.

      • jakoś dla. Pedrosy to. nawet i 3 lata przerwy nie przeszkodziły specjalnie.

        • dokładnie ja Daniego bym chciał zobaczyć na pełen etat :)

          • nie spodziewałem się, że tyle osób to zaplusuje, zawodnicy niemal w tym samym wieku, tej samej ery, obaj regularnie wygrywający i żaden nie zdobył Mistrzostwa, Dovi moim zdaniem brakowało mu tego o czym tu wielu ludzi pisało, takiego instyntku zwycięzcy, który stawia wszystko na jedną kartę, on zawsze sprawiał wrażenie jakby dla niego te wyścigi nie były najważniejsze w życiu. Daniemu z kolei do zdobycia tytułu zabrakło po prostu szczęścia

          • Daniemu zabrakło warunków fizycznych do równorzędnej walki. Był kontuzjogenny i miał problemy z dogrzaniem tyłu. W jego czasach Yamaha i Ducati też były lepsze. Potem przyszedł Marquez, który te warunki miał… plus cis extra. Nie było chłopów dane zdobyć majstra i tyle.

        • akurat 26 łapek w górę przy poście o Pedrosie #26 niech tyle zostanie, to nie przypadek :)

  3. Według mnie bez sensu. Jest za stary i mało perspektywiczny, do tego niezbyt tani. Co więcej, nie ma gwarancji, że odnajdzie się na obecnej Yamie, którą trzeba mocno hamować. Bardziej opłaca im się brać kogoś młodszego i tańszego

  4. Dovi ze swoimi ambicjami dotyczącymi zarobków raczej nie znajdzie miejsca w małym prywatnym zespole.

  5. Jakby tak kochał wyścigi to by zgodził się nawet na pensję w zespole satelickim. Przecież takie pieniądze co on i inni biorą to zwykłym ludziom się nawet nie śnią….to co zarobił i mógłby jeszcze zarobić nawet w satelicie nie starczy na godziwe życie w luksusach? No proszę! Ja czytam że taki Dovi nie zgadza się na taką czy inną wielkość zarobków i tak idącej w miliony Euro rocznie wypłaty to mnie krew zalewa…Gdyby nie miał kasy z róznych powodów to by podpisał kontrakt taki jak mu oferują a i tak nie był by mały…ale zarobił już tyle że siedzi na dupie i wydziwia tu za mało, tam za mało prestiżowo i tak dalej. Tak jak napisali moi przedmówcy: Żaden z niego materiał na mistrza a po przerwie tylko by doił kasę a przy obecnym poziomie czołówki i tak by z tego nic nie było…Stoner odszedł i teraz nic nie robi a żyje z rodziną w zdrowiu i dobrobycie…więc niech Dovi może zrobi to samo.

    • Dovi byłby mistrzem, ale startował w czasach talentu wszechczasów Marca Marqueza. Był najlepszym poza Hiszpanem, więc nie ma co go deprecjonować. A że teraz wybrzydza? On po prostu już nie chce startować na pełen etat. Chce wyciągnąć, ile się da, bo wie że jego czas minął. Jeżeli przyjmie ofertę, to tylko z pobudek finansowych, a nie sportowych. Dlatego lepiej, aby nie wracał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
175 zapytań w 0,631 sek