Home / Gry / Ewolucja czy rewolucja? Recenzja MotoGP 19

Ewolucja czy rewolucja? Recenzja MotoGP 19

Od dłuższego czasu włoskie studio Milestone raczy nas wyścigami motocyklowymi na dobrym, ale niezmiennym poziomie. Poza drobnymi poprawkami, aktualizacją składów zespołów oraz zmiany silnika gry w ubiegłorocznej części, próżno było doszukiwać się czegoś co wypchnęłoby serię MotoGP na nowy, wyższy poziom. Wiele wskazuje na to, że dziewiętnastka zmienia całkiem sporo… na lepsze!

MotoGP 19 to kolejna odsłona wyścigów na oficjalnej licencji Motocyklowych Mistrzostw Świata. Od roku 2013 tytuł wrócił pod skrzydła włoskiego studia Milestone, natomiast od części 15 zmiany były ledwo zauważalne. W 2018 roku zapaliła się iskierka nadziei na krok w dobrą stronę za sprawą przesiadki na popularny silnik Unreal Engine, jednak problemy ze sztuczną inteligencją, płaskim udźwiękowieniem, brakiem 60fps na konsolach i o zgrozo, fatalnym multiplayerem, pierwszy entuzjazm opadł bardzo szybko. Tegoroczna edycja w końcu poprawia największe bolączki i dodaje coś nowego. To dobra wiadomość, ponieważ grze potrzebny był solidny powiew świeżości jaki zaliczyły serie F1 oraz WRC. Ostatnia część poszła do przodu najdalej, ale to wciąż za mało aby wpaść w zachwyt po kilku sezonach z tą motocyklową serią. Teraz mogę nareszcie powiedzieć, że przyszedł upragniony czas na konkretne, wartościowe zmiany.

Co nas czeka w nadchodzącej części? Przede wszystkim klasyczne tryby – kariera, szybki wyścig, czasówki, multiplayer itp. Nowością jest alternatywny tryb kariery o nazwie “Pro”, w którym musimy przejechać cały sezon w ściśle określonych warunkach, bez możliwości ponownego powtarzania wyścigu w razie wpadki oraz na odpowiednio wysokim poziomie trudności – tak jak w prawdziwych wyścigach. W MotoGP 19 znajdziemy także tryb historyczny, w którym weźmiemy udział w najbardziej emocjonujących chwilach jakie miały miejsce w prawdziwej serii MotoGP, z kategorią 500cc łącznie. Dzięki temu trybowi mamy dostęp do trzech dodatkowych torów: Laguna Seca, Donington Park ora Catalunya w wersji którą znamy z sezonu 2007. Ostatnią tego typu nowością jest możliwość ścigania się w kategorii MotoE, czyli w wyścigach motocykli elektrycznych, które mają swój debiut w obecnym roku. Fajnym dodatkiem jest również edytor numerów startowych, napisu na kombinezonie na plecach oraz kasku. Dzięki niemu można tworzyć wspaniałe, unikatowe projekty i dzielić się nimi z innymi graczami.

Kolejnym plusem jest w dalszym ciągu udoskonalany silnik odpowiadający za grafikę oraz fizykę jazdy. Tekstury są jeszcze ostrzejsze, a modele motocykli i zawodników wyglądają rzeczywiście bardzo realistycznie. Cieszą również drobne detale takie jak guma z opon rozsypana na zakrętach. Niestety nie mogło być zbyt różowo. Nie wiem jak wygląda sprawa na PC, ale na konsoli PlayStation 4 Pro, świetną grafikę uzyskujemy zaledwie w 30 klatkach na sekundę. Po ostatniej aktualizacji, gra otrzymała długo wyczekiwane 60 klatek na sekundę, jednak kosztem jakości grafiki. Po ustawieniu 60fps obraz staje się mniej ostry, co na dłuższą metę może powodować lekki ból oczu, jest również widoczna mniejsza ilość detali. Dobrze, że Milestone w końcu dowiózł długo wyczekiwane przez fanów 60fps, ale szkoda że takim kosztem. Jest wiele gier wyścigowych, które bez problemu uzyskują powyższą liczbę klatek, bez utraty jakości grafiki i wciąż świetnie działają na konsolach. Co poszło nie tak w tym wypadku? Dźwięk również uległ poprawie. Wydaje mi się, że tym razem włoskie studio podeszło do tego poważniej, dzięki temu motocykle wyróżniają się swoim unikatowym dźwiękiem i słucha się ich bardzo przyjemnie.

W MotoGP 19 otrzymamy zupełnie nowy system zużycia opon, zależny od temperatury powietrza, asfaltu oraz naszego stylu jazdy. Owszem, w dotychczasowych częściach także istniało zużycie opon, jednak było ono niemal identyczne w każdych warunkach. Teraz każda nasza decyzja w wyborze ogumienia jest na wagę złota, a jego zły dobór przypłacimy kiepskim wyścigiem. Podoba mi się również system alokacji opon. Na dany weekend wyścigowy (w trybie kariery) mamy konkretną ilość ogumienia i musimy nim uważnie dysponować w czasie trwania wszystkich sesji, mając również na uwadze stopień ich zużycia. Ponadto standardowo będziemy rozwijali swoją maszynę od silnika, przez zawieszenie, ramę, na elektronice kończąc.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Model jazdy uległ zmianie na plus. Motocykl świetnie trzyma się zakrętów, dobrze reaguje na ruchy zawodnika i nierówności na asfalcie. Jazda na zużytych oponach daje mnóstwo satysfakcji i sprawia że czasem trzeba zmienić swój styl jazdy w trakcie wyścigu, aby walczyć o resztki przyczepności. Cieszę się, że działanie tylnego hamulca znowu wróciło do bardziej realistycznego działania. Już nie można bezkarnie wcisnąć na maxa bez obawy o zablokowanie koła i solidny uślizg. Bardzo na plus. W MotoGP 19 poprawiło się również dohamowanie do zakrętu, znacznie łatwiej wyczuć granicę mocnego ale bezpiecznego hamowania przednim hamulcem. Mówię tu oczywiście o ustawieniach Pro, bowiem na najłatwiejszym poziomie trudności, ze wszystkimi wspomaganiami, niemal wszystko nie ma znaczenia. Wydaje mi się, że być może za sprawą Esportu, fizyka poszła jednak odrobinkę w stronę “sim racing”.

Sztuczna inteligencja od lat była głównym problemem serii MotoGP. Milestone nareszcie odrobił porządnie lekcję i przygotował dla graczy coś wyjątkowego: “Neural AI”. Jest to bardzo rozbudowany system sztucznej inteligencji, który potrafi dostosowywać się do sytuacji panującej na torze. Koniec z taranowaniem gracza przez pociąg w postaci kilku zawodników AI jadących w jednym rzędzie. Koniec z twardym trzymaniem się przez rywali zakrętu jak kamień i brakiem reakcji na nasz manewr. Dzięki Neural AI, wirtualni przeciwnicy wyprzedzają nas w sposób realistyczny, a gdy nie mają odpowiednio dużej luki, szukają miejsca dalej. Potrafią także odprostować motocykl gdy agresywnie wchodzimy im pod łokieć. Gra stała się o wiele bardziej satysfakcjonująca po wprowadzeniu tego systemu. Oczywiście jest to dość świeża sprawa, więc należy jeszcze ją udoskonalić. Przykładowo boty nie zawsze łapią się za nami w tunelu aerodynamicznym, ale wierzę że są to rzeczy, które łatwo można poprawić w przyszłości. Neural AI to ogromny krok w przód jeżeli chodzi o wyścigi w trybie single player.

MotoGP 19 otrzymało dedykowane serwery. Granie online w poprzednich częściach było koszmarem. Problemy z podłączeniem się do lobby, ciągłe rozłączanie, teleportujący się gracze na ekranie w czasie wyścigu, co doprowadzało do naprawdę kuriozalnych sytuacji. Dedykowane serwery wyeliminowały wszystkie te problemy. Pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna byłem w stanie grać online z całkowitą przyjemnością, bez niepotrzebnych frustracji. Brawo Milestone, szkoda tyle że trzeba było czekać na to tyle lat. Jak multiplayer to i Esport. W grze ponownie zaimplementowano tryb Esport, w którym gracze z całego świata rywalizują o wyśmienite nagrody. Trzeba przyznać, że Esport MotoGP z roku na rok zyskuje popularność i ma się coraz lepiej.

Zmian w MotoGP 19 względem poprzednich części jest naprawdę dużo. Według mojej oceny obecna edycja jest najlepszą jaka dotąd wyszła, ale jak zawsze warto zaznaczyć, że najwięcej frajdy zapewni zagorzałym miłośnikom wyścigów motocyklowych. Gracze casualowi, którzy nie czują tematu i chcą po prostu pojeździć, mogą dość szybko się znudzić. Odpowiadając jednak na pierwsze pytanie, ewolucja czy rewolucja, zdecydowanie odpowiadam – rewolucja. Ilość pozytywnych i długo wyczekiwanych zmian jakie wprowadziło studio Milestone zrobiły z MotoGP 19 absolutnie świetną grę wyścigową, ponadto ukierunkowała ją w bardzo dobrą stronę i oby wraz z kolejnymi częściami taka tendencja się utrzymała.

Ocena: 8/10

+ Poprawiona grafika, ostrzejsze tekstury
+ Neural AI
+ Zarządzanie oponami
+ Poprawiony model jazdy
+ Historic Battles i MotoE
+ Stabilne dedykowane serwery
+ 60 klatek na sekundę

Brak możliwości zachowania dobrej grafiki przy 60fps w przypadku PS4 Pro.
Brak możliwości prowadzenia własnego zespołu podobnie jak w MotoGP 17
Drobne glitche graficzne
Czasami zawodnicy AI są nierealistycznie dużo szybsi w kwalifikacjach niż wyścigu.
Brak polskiej flagi w kreatorze zawodnika. Jeszcze dwa lata temu nie stanowiło to problemu…

Autor: Mateusz Kapusta

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Redakcja

komentarzy 7

  1. Potwierdzam – zmiany na duży plus!
    Będzie co robić w przerwie między sezonami MotoGP ;)

  2. czy teraz AI tez bedzie mialo zuzywanie opon? to najwiekszy klopot singla

  3. Czy PS4 bez pro dźwignie to bez tych 60fps? Jaka ogólnie jest tendencja z PS4? Czy wyklucza się tych bez pro jakimiś tytułami? Nie masz pro to w ogóle nie pograsz.

  4. Ok, po kolei: Waluk, co do zużycia opon przez AI. Grałem na poziomie Extreme 120% i podczas gdy ja słabłem przez zużyte opony to miałem wrażenie że rywale też nie trzymali super kosmicznego tempa do samej mety, dało się ich podgonić nawet jeżeleli wcześniej wypracowali sporą przewagę, więc coś jest na rzeczy. Desmodomi, na PS4 Pro gra działa bez najmniejszych problemów z lepszą grafiką i 30fps, oraz ze słabszą grafiką ale 60fps. Niestety nie miałem jak tego sprawdzić na podatawowej wersji PS4.

  5. Trochę mnie zastanawia jak wyglądałby tryb kariery w MotoGP 19 gdyby wprowadzić na wzór F1 2019 taki bajer że przeciwnicy zmieniają zespoły. Np. Rins do Yamahy, Vinales na Ducati, Lorenzo w Suzuki itp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
127 zapytań w 0,483 sek