Fabio Quartararo: „Złamało mi to serce”
Fabio Quartararo nie krył emocji po tym, jak musiał wycofać się z prowadzenia w wyścigu MotoGP na Silverstone. Prowadził przez jedenaście okrążeń i wydawało się, że przerwie długą serię bez zwycięstwa. Ale awaria odebrała mu wszystko. Z toru schodził we łzach.
Po starcie z pole position Francuz narzucił zawrotne tempo. Był jednym z kilku zawodników, którzy postawili na miękką przednią oponę, i potrafił ją świetnie wykorzystać. „Musiałem hamować jak wariat – i robiłem to od samego początku. Późne hamowania, minimalne użycie tylnej opony – tak wyglądała moja strategia” – tłumaczył po wyścigu.
Jeszcze przed połową dystansu Quartararo wypracował sobie ponad pięć sekund przewagi nad Marco Bezzecchim, który ostatecznie wygrał wyścig. Wszystko zmieniło się na 12. okrążeniu. Urządzenie odpowiadające za zmianę wysokości motocykla zablokowało się w pozycji aktywnej tuż po wejściu w zakręt numer sześć. Quartararo nie miał innego wyjścia – musiał się wycofać.
„Złamało mi to serce.” – powiedział, nie kryjąc wzruszenia. „Od dawna nie czułem się tak dobrze na motocyklu. Wszystko miałem pod kontrolą, wszystko działało. Szkoda, że przytrafiło się właśnie teraz, gdy znów byliśmy szybcy. Wtedy, gdy pierwszy raz zdobyłem pole position w Jerez, padła mi możliwość zmiany biegów. Teraz, gdy wszystko znów szło dobrze, znów trafia się awaria”.
Po wyścigu Quartararo został pocieszony przez swojego wieloletniego przyjaciela i asystenta Thomasa Maubanta. „To mój najlepszy przyjaciel, zna mnie najlepiej” – przyznał. „Powiedział mi tylko, że dziś byłem zdecydowanie najszybszy. I miał rację. Dawno nie jechałem tak pewnie. Oczywiście, że daje mi to nadzieję. Ale cholera, szkoda że to się dziś stało, bo poprawiliśmy motocykl i kiedy wszystko idzie w dobrym kierunku, okazuje się, że jesteśmy szybcy”.
„Nie wiem, kiedy znów będziemy walczyć o zwycięstwo. Będą tory, na których będzie trudno, ale też takie jak Silverstone, gdzie możemy być szybcy. Idziemy w dobrą stronę” – podkreślił.
Źródło: crash.net




Mega szkoda był dziś genialny… super, że Yama odżyła
Już któryś weekend w tym sezonie, w którym Yamaha prezentuje się sporo lepiej od Hondy, ale to ta druga zdobywa większe punkty.
@Hubert Popatrz na to inaczej, to był pierwszym weekend od lat kiedy w długim wyścigu Honda była szybsza ma suchym od Ducati. I pierwszym od roku kiedy Aprilia.
Fabio imponuje – Yamaha daje doooopy