Home / MotoGP / Fantastyczna trójka walczy o prowadzenie w tabeli

Fantastyczna trójka walczy o prowadzenie w tabeli

Jeden z tych trzech zawodników na zdjęciu w sobotę będzie się cieszył z prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Już w czwartek (!) rozpoczyna się bowiem Dutch TT, siódma runda tegorocznego cyklu Motocyklowych Mistrzostw Świata. Emocji z całą peJeden z tych trzech zawodników na zdjęciu w sobotę będzie się cieszył z prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Już w czwartek (!) rozpoczyna się bowiem Dutch TT, siódma runda tegorocznego cyklu Motocyklowych Mistrzostw Świata. Emocji z całą pewnością nie zabraknie.

Runda w Holandii ma swoje stałe miejsce w kalendarzu nieprzerwanie od początku istnienia Mistrzostw w 1949 roku! Choć podobnym rekordem może pochwalić się chociażby Grand Prix Wielkiej Brytanii, to właśnie w Holandii zawody odbywają się tylko na jednym obiekcie. Tor Assen w 2006 roku został skrócony o północną część zwaną ‘North Loop’. Asfalt zerwano, ziemię zaorano i postawiono… park rozrywki i hotel. Spora część zawodników wciąż ubolewa nad tą stratą. Jak mówił trzy lata temu Colin Edwards: „Z powodu zmian, nie powinniśmy już nazywać tego toru słynną ‘Katedrą MotoGP’. Holenderski obiekt z serii TT (Tourist Trophy) stracił wiele ze swojej dawnej magii.”

Wcześniej w tej okolicy odbywały się wyścigi z serii Touris Trophy i to właśnie dlatego runda w Holandii jako jedyna nie posiada statusu Grand Prix. Warto zaznaczyć, że od pierwszych zmagań TT w 1925 roku w rejonach prowincji Van Drenthe, meta zawsze znajdowała się w tym samym miejscu co dziś! Sam obiekt Assen, jako zamknięty tor powstał w 1955. Wówczas posiadał ponad 16 km długości, jednak na chwilę obecną wynosi ona 4555m. „Szlak” ten ma 6 lewych i 11 prawych zakrętów, Pole Position z lewej strony i najdłuższą prostą o długości zaledwie 560m. Nadal jest to jednak bardzo techniczny i wymagający fizycznie obiekt. Jeśli chcecie kiedykolwiek wybrać się na Dutch TT, to pamiętajcie — wyścigi na tym holenderskim torze zawsze odbywają się w ostatnią sobotę czerwca!

W drodze po setne zwycięstwo…
Już w sobotę Valentino Rossi spróbuje stać się drugim zawodnikiem w historii, który w Motocyklowych Mistrzostwach Świata triumfował sto lub więcej razy. 122 zwycięstwa w karierze na swym koncie ma rodak #46 – Giacomo Agostini. Jeden krok do osiągnięcia tego rekordu „The Doctor” wykonał nieco ponad tydzień temu w Katalonii, gdzie po zadziwiającej walce zdobył 25 punktów. Było to drugie zwycięstwo Włocha w tym sezonie, dzięki czemu powrócił na czoło klasyfikacji generalnej, gdzie towarzyszy mu jeszcze dwóch innych zawodników. Cała trójka ma na swym koncie po 106 „oczek”. „Assen to specjalny tor dla wszystkich zawodników i świetnie jeździ się tu maszyną MotoGP nawet pomimo tego, że przed modyfikacją układ był lepszy,” mówił 30’latek z Urbino, który na tymże obiekcie triumfował sześć razy, w tym czterokrotnie w najwyższej kategorii. Ostatnie zwycięstwo #46 miał tu miejsce w 2007 roku — sezon wcześniej uszkodził nadgarstek w treningu wolnym i do mety dojechał ósmy (pomimo startu z ostatniego pola i ogromnego bólu!). W ubiegłym roku dotarł do mety na jedenastym, najgorszym miejscu w sezonie 2008 (!), po upadku na pierwszym okrążeniu i jazdy ze skrzywioną kierownicą oraz uszkodzoną dźwignią zmiany biegów! „Po Barcelonie wiemy, jak silni jesteśmy, ale nasi rywale nie śpią, więc nie możemy pozwolić sobie na chwilę relaksu. Triumf na Montmelo był fantastyczny i jednym z moich najlepszych w karierze. W Mistrzostwach jest jednak bardzo ciasno, więc musimy spróbować znów wygrać i wskoczyć na czoło tabeli.”

Choć team-partner Rossi’ego z zespołu Fiat Yamaha Team przegrał z nim w Katalonii na ostatnim zakręcie, po testach jakie odbyły się w ubiegły poniedziałek właśnie na torze Montmelo, Jorge Lorenzo nie jest rozczarowany. Hiszpan ma nadzieję, że w Holandii uda mu się wywalczyć szóste podium w tym sezonie — jedyny raz, kiedy nie stał on na „pudle” miał miejsce w Jerez de la Frontera, gdzie przewrócił się na cztery kółka do końca. „Nie spodziewałem się, że po wypadku w Jerez uda mi się wrócić na czoło tabeli w tak krótkim czasie,” komentował #99, który w niższych klasach trzykrotnie plasował się w Assen na najwyższym stopniu podium. „Rok temu na mecie byłem szósty, więc najważniejszą rzeczą jest poprawa tego wyniku chociaż oczywistym jest, iż liczę na podium. Stale notując dobre wyniki, mogę pozostać w walce z czołówką.” Po pozytywnych próbach w Barcelonie, „Por Fuera” ma nadzieję, że postępy które wówczas poczynili, pomogą mu jeszcze bardziej w lepszej jeździe. Warto zaznaczyć, że 22’latek z Majorki na swym koncie ma dopiero 23 starty w wyścigach klasy MotoGP, podczas gdy jego główni rywale w tabeli generalnej – kolejno 156 (Rossi) i 58 (Stoner).

Czas obronić triumf w Assen
Powtórzyć zeszłoroczny wynik, jak również wyjść na samodzielne prowadzenie w klasyfikacji generalnej liczy Casey Stoner, który tok temu nie dał szans rywalom w Dutch TT. Australijczyk w przeciwieństwie do Valentino i Jorge, zdobywał punkty we wszystkich wyścigach, wliczając w to ostatnie trzecie miejsce w Katalonii, kiedy minimalnie wygrał z Dovizioso. „To dla mnie dziwny tor, bowiem zanim zacząłem jazdę w MotoGP, lubiłem go, ale nie szło mi tam najlepiej,” stwierdził zawodnik Ducati Marlboro Team, który w klasie królewskiej z roku na rok radzi sobie w Holandii coraz lepiej. W 2006, gdy debiutował w MotOGP, jeżdżąc w zespole Honda LCR, był czwarty, rok później już na Desmosedici uplasował się na drugim miejscu i w końcu wygrał w ubiegłym sezonie. „Zważywszy na fakt, iż GP9 okazało się konkurencyjne na różnych torach, nie mogę doczekać się rundy w Assen.” W Barcelonie #27 mógłby utrzymać się z zawodnikami Fiat Yamahy, i kto wie czy nie walczyć o zwycięstwo, gdyby nie przeziębienie i skurcze mięśni. Po tym, co 23’latek z Kurri-Kurri mówił po wyścigu, należą mu się wielkie gratulacje za to, że w ogóle dojechał do mety.

Nicky Hayden wiąże z Dutch TT wiele miłych wspomnień. To właśnie tor Assen jest tym poza Laguna Seca, na którym triumfował Amerykanin. Trzy lata temu walcząc z Edwardsem o zwycięstwo, #5 upadł w ostatniej szykanie, a „Kentucky Kid” pognał do mety po pierwsze 25 punktów w karierze MotoGP. W roku 2007 wywalczył w Holandii swoje pierwsze podium na maszynie o pojemności 800cc, jednak rok temu nie było aż tak miło. Jadąc po pewne trzecie miejsce, w ostatnim zakręcie w Hondzie z numerem #69 skończyło się paliwo, a Nicky musiał pogodzić się z pozycją numer cztery. „Wiemy, że przed nami dużo pracy, ale wraz z moim zespołem wierzymy, że w Katalonii zaliczyliśmy pewien zwrot akcji, co może nas tylko podbudować na resztę sezonu,” mówił Hayden, dla którego dziesiąte miejsce wywalczone na torze Montmelo było najlepszym w tym sezonie, a zarazem na Ducati. Podczas testów po rundzie w Barcelonie, Casey oraz 27’latek z Owensboro testowali nowe ustawienia motocykli, które mają pomóc w lepszym dociążeniu przodu podczas jazdy w zakrętach, a więc i lepszych prędkości w łukach. „Zarówno Casey jak i Nicky lubią tor Assen, więc jestem pewien, że tylko pomoże im to w daniu z siebie maksimum,” dodał z kolei Livio Suppo, dyrektor projektu Ducati w MotoGP.

Do czterech razy sztuka?!
Podczas trzech ostatnich rund zakończył zmagania mniej niż sekundę za podium, przy tym dwukrotnie tracąc do trzeciego na mecie mniej niż 0.06sek! Może więc za czwartym razem Andrea Dovizioso wskoczy po raz pierwszy na „pudło” w barwach fabrycznej ekipy Hondy? Teraz „Dovi” chce finiszować w TOP3 tak szybko, jak to tylko możliwe — najlepiej, gdyby miało to miejsce już w Assen. „Nie mogę się już doczekać kiedy wrócę do garażu i wraz z zespołem zaczniemy dalej się poprawiać, by uzyskać jak najlepszy wynik,” mówił Włoch, który podczas poniedziałkowych prób po GP Katalonii okazał się najszybszym zawodnikiem na torze. „Podczas trzech ostatnich rund byłem naprawdę blisko podium, a dodatkowo coraz mniej traciłem do zwycięzcy. Chcę wskoczyć do czołowej trójki tak szybko jak to tylko możliwe, a jeśli dobrze pójdzie — już w ten weekend.” Chociaż tor Assen nie należy do jego ulubionych, rok temu po starcie z jedenastego pola, #4 do mety dojechał na piątym miejscu.

Na piatym miejscu w klasyfikacji generalnej, zaledwie dwa punkty za Andreą plasuje się Dani Pedrosa. Hiszpan sezon rozpoczął z niedoleczoną kontuzją kolana, a miesiąc temu nawet nie upadając uszkodził biodro. Pomimo ogromnego bólu i codziennych zastrzyków przeciwbólowych #3 wziął udział w rundzie w Katalonii, przed swoimi domowymi kibicami. Jakby kontuzji było mało, wywrócił się w samej końcówce kwalifikacji, ale na szczęście nic mu się nie stało. Na metę dojechał jako szósty, ale poniedziałkowe testy postanowił sobie odpuścić. W Assen Dani planuje wsiąść na swoją RC 212V i spróbować jazdy bez żadnych leków. „Czuję się już dobrze i jestem pozytywnie nastawiony do nadchodzącego weekendu, a w czwartek zobaczymy na co mnie stać. Moim celem jest jazda bez żadnych zastrzyków, bowiem stopniowo coraz mniej mi pomagają i nie chcę polegać tylko na tym — przekonamy się zresztą o moich odczuciach kiedy wsiądę na motocykl. To dobry tor dla mnie. Odniosłem tu pierwsze zwycięstwo w karierze, a dodatkowo kilkukrotnie plasowałem się na podium,” dodał 23’latek z Sabadell, który rok temu w Holandii przegrał tylko ze Stonerem.

Jeśli nie tu, to gdzie?
Powtórka wyniku z zeszłego roku z Assen byłaby mile widziana dla Colina Edwardsa. W ubiegłym sezonie Amerykanin na ostatnim zakręcie wyścigu, tym samym gdzie upadając w 2006 przegrał z Haydenem walkę o zwycięstwo, wyprzedził właśnie Nicky’ego, w którego maszynie zabrakło paliwa. Drugie z rzędu „pudło” będzie możliwe jednak dopiero wtedy, gdy „Texas Tornado” pozbędzie się problemów z wyczuciem przodu motocykla. „Nie mówię, że jestem zdezorientowany, ale na pewno nie czuję się komfortowo na maszynie. Po prostu nie mogę dostatecznie dociążyć przodu,” mówił #5 dla serwisu MCN. Póki co zajmuje on szóste miejsce w klasyfikacji generalnej, dzięki czemu jest najlepszym zawodnikiem satelickim. Do poprzedzającego go Pedrosy traci trzynaście punktów. „Jeśli dobrze pójdzie, uporamy się z tym w Assen. To tor, który kocham, wiem, że dobrze mi tam idzie, a poza tym mamy kilka pomysłów na rozwiązanie problemów. Na pewno jednak potrzebuję więcej zaufania do przodu motocykla,” dodał Colin, który wciąż nie wygrał jeszcze ani razu w klasie MotoGP.

Capirossi zalicza połowiczny debiut na Suzuki w Assen, Vermeulen „w domu”
Dla Włocha będzie to drugi weekend w Holandii na Suzuki, ale po raz pierwszy weźmie on udział w kwalifikacjach i wyścigu. Rok temu Loris Capirossi w drugiej, piątkowej sesji zaliczył potężnego high-side’a i upadł, przez co odnowiła mu się kontuzja prawej ręki. Kilka tygodni wcześniej uszkodził ją w Katalonii, przez co pauzował w Donington Park. „Jestem zadowolony z mojego występu w Katalonii, ale tu po raz kolejny zaczynamy wszystko od zera,” stwierdził „Capirex”, który na torze Montmelo, podobnie jak dwa tygodnie wcześniej w Mugello do mety dojechał na piątym miejscu. „W Hiszpanii użyliśmy nowej specyfikacji silnika, a w poniedziałek zrobiliśmy sporo testów nowej jednostki napędowej, więc mamy sporo danych do wykorzystania w ten weekend. Chcę kontynuować postęp, jaki wykonujemy, szczególnie tu w Assen, bowiem rok temu nie mogłem się tu ścigać. Chciałbym dobrze się spisać dla Rizly, dla której jest to domowy obiekt,” dodał #65.

„Naprawdę czekam na rundę w Assen. Holandia to miejsce, skąd pochodzi moja rodzina, a wielu ludzi pamięta mojego dziadka i pyta mnie, czy jestem z nim jakoś związany. Po trosze czuję się, jakbym był w domu,” mówił z kolei Chris Vermeulen, który spędza już czwarty rok na GSV-R i w sobotę planuje poprawić zeszłoroczne siódme miejsce w Dutch TT. Australijczyk dwa lata temu w deszczowych kwalifikacjach wywalczył w Holandii Pole Position, jednak w wyścigu był dopiero szesnasty. Wciąż nie wiadomo, czy przez cały weekend zawodnicy ekipy Rizla Suzuki używać będą nowych silników, które jednak wbrew wcześniejszym przypuszczeniom, nie dają większych prędkości maksymalnych a lepsze przyspieszenie. „Sądzę, że użyjemy nowego silnika, jednak wciąż jest on rozwijany, a Suzuki musi wszystko dokładnie sprawdzić, więc nie pozostaje nam nic innego jak czekać,” dodał jeszcze Loris.

Jedzie, pomimo złamanego palca
Pomimo tego, że w wyścigu o GP Katalonii podczas upadku złamał palec, wystartuje w nadchodzący weekend w Holandii. „To nie będzie miało wpływu na moje wyniki,” stwierdził Yuki Takahashi. Najlepszym finiszem Japończyka w 250-tkach na torze Assen było szóste miejsce, ale przyznaje on, iż nie przepada za tym torem. Jak sam niedawno mówił – obiektu w Katalonii również wcześniej nie lubił, jednak w klasie MotoGP zmieniło się to. Podczas Dutch TT ekipę Scot Racing nadal reprezentować będzie nie tylko #72, ale także Gabor Talmacsi, dla którego będzie to drugi weekend w MotoGP. Zadziwiający jest fakt, że zawodnicy ci do swej dyspozycji mają tylko po jednej RC 212V, a w Assen warunki pogodowe zmieniają się przecież jak w kalejdoskopie. Choć menadżer tejże ekipy – Cirano Mularoni stara się zdobyć zapasowe maszyny dla Węgra i Japończyka, nie zanosi się na to, by dwa motocykle dostarczono nie tyle do Holandii, co o to, czy w ogóle one będą. Jednym słowem, jedyne co pozostaje Gaborowi i Yuki’emu, to modlić się, aby nie powtórzyła się sytuacja z Francji czy Włoch, gdzie mieliśmy wyścigi z serii „flag to flag”. O ile w piątek w Holandii ma świecić słońce, o tyle same kwalifikacje i wyścigi mogą odbyć się przy padającym deszczu.

Co na to wszystko bwin.com?
Warto też na koniec dodać to, jak rozkładają się, na chwilę obecną, szanse poszczególnych zawodników na niedzielne zwycięstwo według bwin.com. Serwis ten, poświęcony rożnego rodzaju zakładom, płaci 1:2,2 za zwycięstwo Valentino Rossi’ego, natomiast 1:3,5 za to, że zatriumfuje Jorge Lorenzo. Najmniejsze szanse z czołówki, wg. tegoż serwisu na to, by stanąć na najwyższym stopniu podium mają Casey Stoner oraz Dani Pedrosa. Kurs za zwycięstwo Australijczyka lub Hiszpana wynosi odpowiednio 1:4 i 1:7.

Tradycyjnie w Sportklubie
Podobnie jak to miało miejsce podczas kilku ostatnich rund Grand Prix, tak i w ten weekend Fani nie będą mogli narzekać na brak relacji w TV z MotoGP. Stacja SportKlub pokaże na żywo wszystkie czwartkowe (!) i piątkowe treningi wolne, piątkowe kwalifikacje, sobotnie sesje warm-up jak i same wyścigi — wszystkich trzech klas.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
124 zapytań w 0,388 sek