Fatalne prognozy dla Vinalesa. „Nie będę w 100% zdrowy aż do przyszłego roku”
Maverick Viñales nie wystartuje ani w Grand Prix Austrii, ani w zaplanowanej na przyszły weekend rundzie na Węgrzech. Hiszpan wciąż wraca do formy po kontuzji lewego barku (zwichnięcie i złamanie), której doznał podczas mokrych kwalifikacji na Sachsenringu w lipcu.
Po operacji i przerwie wakacyjnej Viñales spróbował wrócić do ścigania w Austrii – przejechał całe FP1 w piątek i sześć okrążeń w FP2, ale nie był w stanie ukończyć Sprintu i kontynuować jazdy w sobotę.
„Powrót miesiąc po takiej kontuzji to już cud, bo zazwyczaj potrzeba dwóch-trzech miesięcy. Pewnie nie będę w 100% sprawny aż do przyszłego roku” – przyznał. „Ale już sama możliwość jazdy w ten weekend to coś niesamowitego. Nie ma sensu startować na Węgrzech, jeśli nie mogę być w pełni gotowy. Najrozsądniej będzie zostać w domu i dalej się rehabilitować.”
Szef zespołu Tech3, Nicolas Goyon, potwierdził, że ból wciąż był zbyt duży: „Maverick sprawdził swoje możliwości w FP1, ale dziś rano nadal odczuwał ból. Nie było sensu kontynuować jazdy.”
W jego miejsce podczas debiutu MotoGP na Balaton Park może ponownie wystąpić Pol Espargaro. Tymczasem jego zespołowy kolega, Enea Bastianini, ukończył sprint na Red Bull Ringu na siódmym miejscu.
Źródło: crash.net



