GP Indonezji: Bezzecchi „z piekła do nieba” w Sprincie! (AKTUALIZACJA)
To był jeden z najbardziej spektakularnych występów w historii Sprintów. Marco Bezzecchi (Aprilia) tak źle wystartował z pole position, że w pierwszym zakręcie wyprzedzało go już 6-7 rywali! Mimo to Włoch spiął się i rozpoczął pogoń za zwycięstwem. Fermina Aldeguera (Gresini Ducati) dopadł na kilka zakrętów przed metą! Wcześniej uporał się z Raulem Fernandezem (Trackhouse Aprilia), dla którego to pierwsza w karierze pozycja w TOP3 w MotoGP!
Na fatalnym starcie Bezzecchiego skorzystali najwięcej Aldeguer z Fernandezem, bo na pierwszym okrążeniu to oni bili się o prowadzenie. Potem dołączył do tej walki Pedro Acosta, ale Hiszpan dość szybko zaliczył uślizg jadąc jako drugi, wypadając w żwir. Marc Marquez starał się od razu po starcie przebić do przodu, jednak spowodował wypchnięcie Alexa Rinsa, za co otrzymał karę długiego okrążenia i spadł poza TOP10. Wrócił i tak przed Francesco Bagnaią, dla którego wybitnie był to trudny dzień.
Bezzecchi z każdym okrążeniem był coraz szybszy, choć długo wydawało się, że wygrana jest poza zasięgiem. Spędził sporo czasu walcząc z Lucą Marinim na Hondzie, a potem Alexem Marquezem. Szybko poradził sobie z Fernandezem, i potem została mu tylko jedna przeszkoda: dystans do Aldeguera. Zdołał jednak regularnie kręcić dużo lepsze okrążenia, i na ostatnim z nich pewnym atakiem wyprzedził debiutanta! Ten próbował jeszcze kontry, ale zrezygnował z niebezpiecznego manewru. Bardzo zawiedziony przekroczył linię mety jako drugi.
Trzecia pozycja dla Raula Fernandeza to z kolei jego najlepszy wynik w karierze, dzięki czemu Aprilia gruntuje swoją pozycję jako producenta z ogromnymi możliwościami dla każdego z zawodników. Alex Marquez mimo braku podium może nieco odsapnąć: wciąż jest na dobrej drodze do obrony pozycji wicemistrza świata, bowiem trudno wyjaśnić co stało się z Francesco Bagnaią w przeciągu niespełna tygodnia. Włoch dojechał do mety jako… ostatni, z półminutową stratą do zwycięzcy! Marc Marquez po słabej pierwszej połowie zdołał podkręcić tempo i przebił się przynajmniej przed duet VR46.
Po wyścigu rozpatrywano potencjalną karę dla Luki Mariniego za niewłaściwie ciśnienie przedniej opony. W garażu Włoch był wyraźnie wściekły. Jazdy z powodu upadków nie ukończyli Somkiat Chantra, Enea Bastianini, wspomniany Acosta, Johann Zarco oraz Fabio Quartararo. Lider Yamahy upadł na ostatnim okrążeniu, jadąc na bardzo odległej pozycji. Był to katastrofalny wyścig dla japońskiego producenta, zakończony bez punktów. Z weekendu z powodu wcześniejszej kontuzji wycofał się Maverick Vinales. Urazy leczą też Ai Ogura oraz Jorge Martin. Nie ma żadnego zastępstwa.
AKTUALIZACJA: Luca Marini został ukarany za niewłaściwe ciśnienie ogumienia, przez co wypadł ze strefy punktowej. Sklasyfikowany został na 13. pozycji, przed jedynie Francesco Bagnaią. Yamaha otrzymała ostatni punkcik dla Miguela Oliveiry z Pramaca.
| Wyniki wyścigu Sprint (po karze) | ||||
| Pos | Rider | Nat | Team | Time/Diff |
| 1 | Marco Bezzecchi | ITA | Aprilia Racing (RS-GP25) | 19m 37.047s |
| 2 | Fermin Aldeguer | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP24)* | +0.157s |
| 3 | Raul Fernandez | SPA | Trackhouse Aprilia (RS-GP25) | +4.062s |
| 4 | Alex Marquez | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP24) | +5.832s |
| 5 | Joan Mir | SPA | Honda HRC Castrol (RC213V) | +8.759s |
| 6 | Marc Marquez | SPA | Ducati Lenovo (GP25) | +9.772s |
| 7 | Franco Morbidelli | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP24) | +11.980s |
| 8 | Fabio Di Giannantonio | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP25) | +12.096s |
| 9 | Miguel Oliveira | POR | Pramac Yamaha (YZR-M1) | +12.988s |
| 10 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | +13.312s |
| 11 | Jack Miller | AUS | Pramac Yamaha (YZR-M1) | +15.905s |
| 12 | Alex Rins | SPA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +16.226s |
| 13 | Luca Marini | ITA | Honda HRC Castrol (RC213V) | +16.759s |
| 14 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP25) | +29.393s |
| Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | DNF | |
| Johann Zarco | FRA | Castrol Honda LCR (RC213V) | DNF | |
| Pedro Acosta | SPA | Red Bull KTM (RC16) | DNF | |
| Enea Bastianini | ITA | Red Bull KTM Tech3 (RC16) | DNF | |
| Somkiat Chantra | THA | Idemitsu Honda LCR (RC213V)* | DNF | |
Źródło: crash.net




Bezzecchii w ten weekend to jest klasa sama dla siebie i tylko sam z sobą może przegrać ten wyścig. I naprawdę znakomity sprint w wykonaniu Aldeguera a zwłaszcza Fernandeza. A Marc z problemami w ten weekend bo charakterystyka kompletnie mu nie pasuje ale nie zdziwię się jak wyląduje na podium bo na zużytej oponie ma dobre tempo. A Bagnaia jak widać znalazł to coś i potwierdza to w ten weekend
@kolus93 Jak już cały świat, łącznie z Tardozzim i GiGi odtrąbili powrót Pecco to nawet ja zacząłem w to wierzyć. Dziwna to jest historia.
@44FG Mówiłem tydzień temu że trzeba z tym że Pecco się odbudował bo to mogła być wypadkowa tego że wrócił do ustawień z 24 i sama charakterystyka toru też mu pomogła. I uważam że miałby w Japonii też problemy gdyby musiał wyprzedzać ale startując z 1 pola nie musiał tego robić.
Ja się pytam po co organizować mistrzostwa w takim miejscu? Tor prawie nie używany, gorąco, kibiców jak na lekarstwo. Niech ta Dorna zastanowi się, i możne znajdzie lepszą lokalizację na wyścigi w Indonezji. Jedyny plus, to niespodziewane wyniki. Brawo Bez
@Myniek1988 Tak samo jak MŚ siatkówki w Tajlandii. Mecz półfinałowy i hala pusta w 1/3 jak nie lepiej. Pomyśleć, że Brno miało problemy, aby powrócić, a takie Węgry czy Indonezja…
13 sekund za przedostatnim zawodnikiem – tego to się nie spodziewałem, wynik na poziomie Chantry albo i gorzej, ale leżącego nie ma już co kopać.
Bez pozamiatał, szkoda, że Aprillia w tak okrojonym składzie. Zarówno Ogura i Martin mieliby tu szanse na dobry wynik.
@mojzesz Jeśli Chantra znowu się jutro nie wyje…e to będzie miał z kim się ścigać 😁
Ciekawe co teraz będą pisać te osoby, które stwierdziły, że Pecco nie ma blokady mentalnej, a jedynie złe Ducati chowało przed nim części z GP24?
Ja rozumiemnnie nie mieć tempa itp. ale są jakieś granice. Przecie on nie jest kontuzjowany!
@Witek Tam coś się dzieje za kulisami. Zaczęło podczas testów przed obecnym sezonem i trwa do dziś.
Jest jakaś afera na linii Ducati-Pecco i jeszcze VR46 zostało w to wmieszane, testem Bagnaii.
W związku z tym, że sprawa dotyczy włochów, to zostanie załatwiona w najgorszy możliwy sposób, na którym stracą wszystkie strony.
@fidell33 Ale co mogłoby się dziać takiego, że nagle Pecco stracił pewności siebie? Jakoś nie kupuję tego.
@Witek Zawodnik który skończył ostatnie 4 sezony w pierwszej dwójce mistrzostw nie zapomina nagle jak się jeździ. Sytuacja w której jesteś najważniejszym zawodnikiem czołowego producenta, a Twój nowy kolega (który ma bardzo dobre relacje z szefem projektu) zamiata Tobą podłogę od pierwszego wyścigu, musi mieć wpływ na pewność siebie. W dodatku nie możesz liczyć na miłe słowa od swojego pracodawcy, który coraz częściej rzuca, że to Twój problem, a nie motocykla.
Tam coś się dzieje i według mnie, decyzja że VR46 nie bierze drugiego GP26 nie została podjęta w próżni.
@fidell33 Tak dzieje się Pecco to co najwyżej średni ścigant ,który miał szczęście przez ostatnie 4 lata jeździć na najlepszym motocyklu gdy bardziej utalentowani kierowcy dostali porównywalne maszyny Bagnaia przestał istnieć.To cała tajemnica .Nie jest to najgorszy kierowca ale jego sukces polegał na tym ,że nie szło jego partnerom z fabrycznego teamu ,ale w zeszłym sezonie przegrał z Marcinem który wygrał mało wyścigów ale wywarł presję której Pecco nie wytrzymał i oddał to mistrzostwo jak ostatni frajer . Trzeba sobie powiedzieć wprost to nie jest wybitny kierowca
@fidell33 Oczywiście, że coś się dzieje – to logiczne. Z tego widać, że właśnie po Japonii fabryka Ducati skończyła sezon i tyle. Testują – inaczej nie da się wytłumaczyć wyniku Bagnai. Marquez jak to Marquez nie musi już od siebie wymagać to i nie wymaga. Nie można wykluczyć jakiegoś znowu spektakularnego wyniku fabrycznych zawodników ale to jest raczej przygotowanie do nowego sezonu.
GP25 chyba w ogóle nie pasuje pod ten tor. Marc jeszcze coś ugrał, Mor był trochę z tyłu, a Pecco ostatni i to grubo ostatni.
Nie wiem co jest bardziej imponujące, szybkość Marco na tym torze, czy powolność Pecco.
@Elsa Ale Morbi jedzie na 24, a Digia na 25, w każdym razie Marc obok jednego i drugiego przejechał obok
@Rolas Zawsze zapominam który jeździ jakim modelem.
@Elsa Nie dziwię się, też często muszę się zastanowić. Zawsze dlatego powtarzam, że ilość zawodników jest za duża, za co jestem srogo krytykowany 😁😉
Tam się coś ostro kotłuje wokół Pecco. W Motegi jest nietykalny, dziś najgorszy. W Misano Pecco nagle dostaje od VR46 GP24 do spróbowania, a potem jest taki cytat:
Podczas FP1 w Mandalice reporter Jack Appleyard zapytał Salucciego, w jakim stopniu VR46 pomogło zawodnikowi Ducati. Szef zespołu odparł, że „Ducati poprosiło nas o coś jako część rodziny. Jesteśmy rodziną Ducati i VR46, więc w poniedziałek w Misano trochę mu pomogliśmy. A co działo się później, podczas wyścigu w Motegi, tego już nie wiem. Nasz motocykl wrócił do garażu. A czy Ducati dało mu inny, tego nie wiem”.
Źle się dzieje w państwie bolońskim. Tym bardziej, że Tardozzi i Gigi wręcz kochają MM93 i to też nakręca napięcie. A Pecco – uważam – nie jest tu największym problemem. Zawsze zachowywał się fair, ładnie też zareagował po mistrzostwie Marca. Stawiam, że to jego otoczenie z mocnym wpływem Rancza robi dymy. Niewykluczone też, że Pecco… ma dużo racji, że GP25 nie jedzie idealnie i że geniusz MM93 przykrywa problemy projektu.
Jeszcze niejedno w tej sadze rodzinnej Ducati wybuchnie w tym sezonie.
@madraf Tardozzi zawsze wspiera Pecco. W krótkich wywiadach z niedzieli bardziej podkreślał zwycięstwo Pecco niż mistrzostwo Marca. Domwnicali, czy jak to się pisze również. Do Pecco wylewny do Marca stonowany. O Pecco nic nie mówił, a Marcowi wypominał wywrotki.
Gigi natomiast faktycznie jest zakochany w Marcu. On jest inżynierem i widzi co Marc wyciska z motocykla. Niedawno mówił, że patrząc na to co robił ze starym GP23, zadecydował, że chce jego, a nie Martina.
Mam wrażenie, że niektórym przyzwyczajony do pewnego obrwzalskiego Włocha, trudno jest pojąć, że można wygrać wiele tytułów i wprowadzać dobrą, a nie złą atmosferę do boksu. Marca nawet rodzice Pecco lubią. Marc publiczne zawszę wspiera i usprawiedliwienie Pecco. Wszystkie poprzednie zespoły chodzą za MM i mu gratulują jak swojemu. Nawet Honda, bo widocznie da się od niej odejść bez kwasów.
@madraf Sądzę że w samym Ducati narosło wiele wątpliwości odnośnie poziomu Pecco bo jeśli popatrzymy na same liczby choćby sprintów to na 60 rozegranych wygrał zaledwie 11 a ta liczba w sama sobie jest kompromitująca jeżdżąc najlepszym motocyklem
A problem jak był w tym aspekcie tak nadal jest i to odebrało mu tytuł. I oczywiście jak wszyscy wiemy GP25 jest gorszy od 24 ale musisz potrafić się adaptować bo nie zawsze dostanie się idealny motocykl do wygrywania. A poza tym wiemy jak działa Ducati i pamietamy jak Dovizioso walczył o tytuł z Marquezem i Lorenzo walczył kilka rund o nakładkę na zbiornik i dostał to po sporym czasie i zaczął wygrywać. Ale wtedy włoska marka uznała że musi jechać z takim pakietem co Dovi bo jak on może bez tego wygrywać to ty też możesz. I sądzę że dziś jest podobnie czyli że Marc wygrywa bo jest genialny a Pecco mówią że jak widzisz da się tym wygrywać to ty też możesz i tyle.
Ja myślę, że nie potrzebnie doszukujecie się drugiego dna, tam gdzie go nie ma.
Uccio mówił, że dali podcast testów drugi motocykl Morbiego Pecco na prośbę Ducati. Pecco na pytanie o to mówił, że on się nie zna, tak mu zespół kazał mówić więc tak mówi. Morbi na to pytanie odpowiedzia, że zawsze chętnie pomoże Pecco. Wywiady Pecco i Morbiego widziałem w formie wideo, o Uccio słyszałem.
Pecco mówił, że nie będzie ruszał ustawień motocykla po Japonii i zobaczy jak mu pójdzie w Indinrzji, bo zawsze ma tu problemy.
Pecco całą karierę pokazuje podejście psychiczne typu „ja za nic nie odpowiadam, to wina kogoś innego”. I przy jeździe po pijanemu próbował unikać brania odpowiedzialności i przy wywrotkach w zeszłym roku. On zawsze ma wymówki, że to nie on. To ktoś inny lub opony itp.
Doskonale to było widać po Japonii, po której znowu zaczął twierdzić, że słaby sezon to nie jego wina, a moto.
Takie podejście ogranicza rozwój.
Po pierwsze on skupia się, że coś jest nie tak z moto za każdym razem kiedy motocykl nie jeździ tak jak się przyzwyczaił. Mając w głowie takie przeświadczenie nie pójdzie na 100%, bo ma niepewność i wątpliwości.
Po drugie skupia się na motocyklu, a nie na tym jak wykorzystać to co jest. Zamiast zaakceptować, że motocykl jeździ tak, a nie inaczej i jak to wykorzystać, to on ciągle chce nagiąć pod siebie.
Przez takie podejście się nie rozwija, nie umie jeździć inaczej. Czy jest jakikolwiek zawodnik, który radziłby sobie w niedziele i był bezradny w sprintach? Mówię o poprzednich sezonach. Jeśli Pecco po 3 latach nie umie się dostosować do mniejszego baku i robi z tego taki problem, że musi gadać na konferencjach… On sam siebie ogranicza i uzależnia nie od swoich umiejętności, a od tego, że wszystko będziesz tak jak on chce.
Podejrzewam, że w Indinrzji Pecco nie szło i zaczął się nakręcać, przez co stracił jeszcze bardziej pewność siebie.
Żadne spiski 🤷🏻♂️
Pecco xD. W poprzedni weekend pisałem, że uwierzę jak zobaczę, że wygra. No i wygrał ale to chyba wypadek przy pracy. Jeśli dwukrotny mistrz świata przyjeżdża ostatni i to za zawodnikiem, który dostał karę i cały czas obwinia świat za swoje nie powodzenia to coś jest nie tak. W sprintach narzeka, na za mały zbiornik i nie czuje się dobrze na moto. Nie mogą mu dać normalnego zbiornika albo go dociążyć na próbę żeby sprawdzić czy te jego wymówki są nie są wyssane z palca i po prostu psycha mu siadła? Nikt prócz niego tak bardzo na motocykl Ducati nie narzeka jak on.