GP Niemiec: Marquez ogrywa Bezzecchiego na finiszu Sprintu!
Marc Marquez (Ducati) miał sporo problemów, ale ostatecznie zatriumfował w sobotnim Sprincie na Sachsenringu. Hiszpan dopiero na ostatnim okrążeniu wyszedł na prowadzenie, wyprzedzając prowadzącego od początku Marco Bezzecchiego (Aprilia). Podium uzupełnił Fabio Quartararo na Yamasze, dla którego to pierwsze TOP3 w Sprincie od 2023 roku.
Warunki były podobnie jak w kwalifikacjach. Na mokrym torze Marquez wystartował świetnie, ale źle ocenił punkt hamowania do 1. zakrętu i wyjechał niemalże w żwir. Wyprzedziło go czterech zawodników – na czoło wysforował się Marco Bezzecchi, przed Quartararo. Kompletnie zawalił początek Johann Zarco – być może z powodu doboru średniej mieszanki tylnej opony zawodnik LCR Hondy błyskawicznie wypadł z TOP10, i wydawało się, że nie ma żadnych szans na punkty.
W miarę upływu czasu Marquez uspokajał sytuację. W połowie wyścigu miał już najlepsze tempo i kolejno wyprzedzał poprzedzających go rywali. Ostatni z nich – Bezzecchi – po prowadzeniu przez 14. okrążeń został zaatakowany w tym samym miejscu, gdzie Marquez stracił pozycje po starcie – zakręcie 1., ale po krótkiej walce było jasne, że to #93 wyjdzie z niej zwycięsko. Dla Bezzecchiego to jednak kolejny świetny wynik, i trzeci z rzędu finisz w TOP3.
Drugim z zawodników, który zrobił dziś show, był Pedro Acosta. Hiszpan ewidentnie miał szanse na świetny wynik, może i na podium, ale w połowie dystansu wyjechał w żwir i wypadł poza TOP10. Spadł nawet za plecy bardzo słabego dzisiaj Francesco Bagnai, na P12, ale błyskawicznie odrabiał straty i minął Włocha, potem Miguela Oliveirę z którym nie mógł poradzić sobie #63, aż w końcu ofensywnym manewrem wyprzedził Fermina Aldeguera, zdobywając punkt.
Johann Zarco zaimponował odrabianiem strat po kiepskim początku, i dowiózł P7. Dwa oczka wywalczył dziś Alex Marquez. Wicelider klasyfikacji jechał z niezaleczoną do końca kontuzją palca. W wyścigu nie wziął udziału Maverick Vinales, po upadku w kwalifikacjach. Z kolei Franco Morbidelli zaliczył bardzo groźny upadek przy prędkości blisko 170km/h, kilkukrotnie koziołkując w żwirze.
| Wyniki Sprintu | ||||
| Pos | Rider | Nat | Team | Time/Diff |
| 1 | Marc Marquez | SPA | Ducati Lenovo (GP25) | 22m 25.747s |
| 2 | Marco Bezzecchi | ITA | Aprilia Racing (RS-GP25) | +0.938s |
| 3 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +4.361s |
| 4 | Fabio Di Giannantonio | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP25) | +4.683s |
| 5 | Jack Miller | AUS | Pramac Yamaha (YZR-M1) | +9.405s |
| 6 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | +11.720s |
| 7 | Johann Zarco | FRA | Castrol Honda LCR (RC213V) | +12.090s |
| 8 | Alex Marquez | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP24) | +12.347s |
| 9 | Pedro Acosta | SPA | Red Bull KTM (RC16) | +17.236s |
| 10 | Fermin Aldeguer | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP24)* | +18.728s |
| 11 | Miguel Oliveira | POR | Pramac Yamaha (YZR-M1) | +19.486s |
| 12 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP25) | +20.339s |
| 13 | Raul Fernandez | SPA | Trackhouse Aprilia (RS-GP25) | +21.978s |
| 14 | Joan Mir | SPA | Honda HRC Castrol (RC213V) | +23.077s |
| 15 | Alex Rins | SPA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +23.575s |
| 16 | Luca Marini | ITA | Honda HRC Castrol (RC213V) | +29.220s |
| 17 | Ai Ogura | JPN | Trackhouse Aprilia (RS-GP25)* | +31.433s |
| 18 | Lorenzo Savadori | ITA | Aprilia Factory (RS-GP25) | +50.698s |
| Franco Morbidelli | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP24) | DNF | |




Było fajnie, ale oby jutro było sucho, bo tylko Diggia może go pogonić.
@mateusz91213 Masz jakieś podstawy do takiego twierdzenia? Tylko nie wyciągaj FP2 i starej opony vs nowej, bo to nie ma sensu.
@Witek Jak coś to piszę to jako fan MM, jeśli DiGia na suchym nie narzuci presji na MM to kto? Bo jakoś nikogo innego nie widzę, Fabio jest tu na suchym obok MM najszybszym zawodnikiem.
@mateusz91213 Niestety – dla widowiska – Marqueza nikt już nie pogoni jeśli sam się nie wygoni z toru.
Wiem, że jego „dom” ale warunki mega trudne, ryzyko wywrotki wielkie a on spokojnie jechał bez żadnych spektakularnych manewrów po swoje. Ducati zrobiło z niego potwora do wygrywania.
@ctsd Niestety dla widowiska? A to jest różnica w widowiskowości, czy zawodnicy toczą pojedynek o 1, drugie, czy 3 miejsce? Walka jest walką. Ryzyko, potrzebnego umiejętności. To dalej jest.
Tekst, że Ducsti coś zrobiło z Marquez jest… śmieszny. 10 kolejnych wygranych wyścigów, albo bycie w pierwszej dwoje we wszystkich wyścigach sezonu poza 1. Takie tam statystyki Marquez na Hondzie… To raczej Marquez zrobił z Ducsti maszynę, która może wygrać wszędzie, nawet kiedy inżynierowie coś sknocą.
@Witek Pytasz serio o to czy walka o 1 i 3 miejsce może być równie widowiskowa? To dlaczego nie pokazują nam walk o 15 miejsca? Czasami wpada tam 3-4 zawodników w połówce sekundy więc walka musiała być widowiskowa tylko ile osób to interesuje? Walka o 1 zawsze jest tą najbardziej widowiskową bo stawka jest największa. Każdy zawodnik o tym mówi
@Rolas Oczywiście, że tak. Nie ma o czym dyskutować.
@Rolas Zawsze żałuję kiedy nie pokazują walki o dalsze pozycje, zwłaszcza kiedy z przodu nic się nie dzieje. To błąd realizacji.
Rozumiem, że jak tobie ktoś wyłączy cyferki w transmisji to nie wiesz czy się emocjonować danym wyprzedzeniem, czy nie? 😅
@Witek Oczywiście, że Ducati nie „coś” tylko wiele zrobiło z Marciem.
Przeczytaj:
Ducati pomaga Marquezowi „kontrolować instynkty”
Przemyśl i wróć.
Bardzo fajny artykuł Pawła i wypowiedzi Marqueza, i to naprawdę widać na torze.
Tak bardzo liczyłem na Bezzecchiego, i drugie miejsce, jak on mógł tego nie dowieźć . Zarco słabo jak na deszczowe warunki, DiGia jakby bez woli walki, a FQ nawet ładnie jak na Yamahę. Czy znajdzie się jakiś kozak na Mm w tym roku?
Deszcz niweluje różnice sprzętowe i pokazuje prawdziwego skilla. Dlatego Zarco był wysoko w kwalifikacjach i dlatego Top 3 wygląda jak wygląda. Bez wyrósł nie tylko na lidera zespołu, ale też pokazuje jak wiele ekstra może dać jako zawodnik – Bez walczył o zwycięstwo, gdy reszta Aprilli „utonęła” w stawce. Fabio Q (wynik Millera to dla mnie fajna anomalia) to samo – chciałbym go zobaczyć na mocniejszym sprzęcie, bo stawiam tezę, że na GP24x walczyłby z MM o mistrza.
Co do MM… który to już wyścig, w którym na starcie dużo traci, żeby dopchać się na pierwsze miejsce? Zaczynam podejrzewać, że on to robi z nudów:D To będzie historyczna dominacja, jeśli nie złapie kontuzji. Dla porównania po Sachsenring w 2024 roku ówczesny lider – Pecco – miał 222 pkt, MM po sprincie ma 319…
Co do Pecco – żal na to było patrzeć, ale patrz niestety na pierwsze zdanie tego wpisu.
P.S. ~To cud, że Morbidelli wyszedł z tej kraksy cało. Zaczynam zbierać na poduszkę powietrzną;)
Nie rozumiem tego braku szacunku do talentu jaki tu panuje 🤷🏻♂️
Czy to naprawdę tak trudno zrozumieć, że na tym torze, w tych warunkach MM wygrał nawet na słabej Hondzie, mając nie do końca sprawną rękę? On prawdopodobnie byłby w stanie wygrać w takich warunkach każdym z obecnych motocykli. Możliwe, że nawet Ducati nie miałby najlepszego czasu.
Ten wyścig mógł się skończyć dla MM, albo wywrotką, albo zderzeniem, albo awarią, albo zwycięstwem.
Dodatkowo MM jest najgroźniejszy, kiedy jest najbardziej zmobilizowany, a on mobilizował się, bo doskonałe wie, że mu w tym sezonie nie idzie na jego torach, bo na początku popełnił błąd oraz… mógł pozwolić sobie na ryzyko, bo ma przewagę. Zawsze kiedy coś mu się przydarzy przy starcie, to jest groźniejszy. Zawsze to go mobilizuje, a nie załamuje.
Dodatkowo, on chyba nie lubi prowadzić wyścigów. W 2019 jego najczęstszą taktyką był atak na lidera pod koniec wyścigu w dobrze przemyślanym miejscu. Nie jeden nie wytrzymał tej presji i się wywrócił. Szacunek dla Beza, że wytrzymał pomimo tego jak szybo jego przewaga malała.
@Witek Nikt absolutnie nikt uważny i rozważny nie deprecjonuje talentu Marca, idę nawet w zakład, że fani innych zawodników zgodzą się z tym, że MM to jeden z tych którzy rodzą się raz na kilkadziesiąt lat.
Więc cieszmy się, że możemy oglądać jak piszę się na naszych oczach historia MotoGP.
Kilka osób pisze jak to liczyły, że ktoś powalczy dzisiaj z MM. Do tego się odnoszę. Jedna osoba, która może powalczyć z nim na tym torze to on sam.
W sumie ciekawi mnie czy byłby w stanie pokonać samego siebie na Ducati, jadąc innym motocyklem? Prędkość się nie liczy, ale skręcanie już tak – czyli doszło do zniwelowania największe zalety Ducati i wyolbrzymienia wady. No chyba, że toporne skręcanie Ducatów, w takich warunkach daje stabilność… Szkoda, że się nigdy nie dowiemy.
@Witek Tobie ktoś wyłączył cyferki w umyśle? To odnośnie tego co tam do mnie napisałeś, poczytaj wypowiedzi zawodników, ich samych najbardziej emocjonują i interesują walki o 1 więc z czego się rżysz?