Home / MotoGP / Haga mógł szybciej…

Haga mógł szybciej…

Noriyuki Haga(Yamaha Motor Italia) został sklasyfikowany na trzeciej pozycji podczas ostatnich testów na torze Misano Adriatico, które zakończyły się wczoraj. Jednak sam Japończyk stwierdził, że mógł pojechać trochę szybciej i objechać obecnego mistrza świata Troy’a Corser’a oraz mocno zbliżyć się do zwycięzcy dwudniowych testów Troy’a Bayliss’a.

Haga testował nowe potrójne zaciski oraz tylne zawieszenie w swojej Yamasze R1 i ustanowił swój najlepszy czas podczas czwartkowej porannej sesji. W popołudniowej postanowił poprawić swój czas i założył opony kwalifikacyjne kiedy to sesja zbliżała się ku końcowi. Poza rozlanym olejem na torze, napotkał jednak na jeszcze inne problemy, które nie pozwoliły Japończykowi do końca rozwinąć skrzydeł. O szczegółach sam Haga:
”Balans motocykla był dobry więc postanowiłem przetestować miękkie ogumienie. Na swojej drodze napotkałem Kagayamę dokładnie przede mną, myślę, że gdyby nie ten przypadek mógłbym ze swoim czasem znaleźć się bliżej Bayliss’a. Kiedy na torze znalazł się olej a potem proch z cementem zdecydowaliśmy się zakończyć sesję, przez to nie mogłem poużywać miękkich opon podczas popołudniowej sesji”-zakończył popularny Nitro.
Noriyuki zakończył testy ze stratą zaledwie 0.046s do Corser’a i 0.553s do Bayliss’a

Adrew Pitt, był niecałe 0.6s za swoim partnerem z zespołu. Ostatniego dnia zrewidował mapy silnika i także, z podobnych powodów co Haga, nie miał szansy na osiągnięcie lepszego czasu pod koniec sesji.
”Było by miło być wyżej na liście zawodników, ale nie miałem okazji, aby na dobre wypróbować opony kwalifikacyjne”-wyznał Australijczyk”Na oponach wyścigowych motocykl był niezły, a my sporo w nim poprawiliśmy. W tej chwili nie musimy wiele zmieniać, a to jest to czego szukaliśmy. Popracowaliśmy trochę więcej nad elektroniką aby można było jeszcze łatwiej i wcześniej otwierać przepustnice. Generalnie wszystko poszło całkiem nieźle”

Nie były to do końca udane testy dla drugiego oficjalnego zespołu Yamahy. Była gwiazda MotoGP, Norick Abe stwierdził, że chyba nie lubi jeździć na torze Misano. Czasy, jak i zeszłoroczny występ(DNF,#15), potwierdzają tylko jego słowa.
”Próbowalismy wielu rzeczy. W zeszłym roku ścigałem się tutaj po raz pierwszy. Był to najgorszy weekend w całym sezonie i nadal nie jest dobrze wiec chyba nie lubię tego toru-stwierdził przewrotnie Abe.”Krok po kroku poprawialiśmy się, ale porównując to do większości innych kierowców nadal nie jest za dobrze. Mimo wszystko i tak jest szybciej niż w zeszłym roku o ponad dwie sekundy. Opony są znacznie lepsze niż w zeszłym roku, jednakże chciałbym zapomnieć o tych testach i znaleźć się już w Valencii”
Słoneczne San Marino w nieco lepszych nastrojach opuszcza kolega z zespołu Yamaha Motor France, Sebastian Gimbert. Jedenasty czas to całkiem nieźle jak na zawodnika, który ostatni raz ścigał się na tym torze 11 lat temu. Utarł nosa swojemu bardziej utytułowanemu koledze. Ustanawiając czas 1’34.618 był prawie sekundę lepszy od Japończyka(1’35.574).
„Jeśli chodzi o mnie, to nie było tak trudno ustawić poprawnie motocykl, a także uzyskać parę dobrych czasów okrążeń. Jestem bardzo zadowolony z postępów a także z ciężkiej pracy jaką tutaj wykonaliśmy”

Najbliższe zawody z cyklu Superbike odbędą się w dniach 21-23.04.2006 na torze Valencia.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
130 zapytań w 0,380 sek