„Herkulesowy wysiłek” Hondy
Honda ma za sobą przełomowy sezon w MotoGP. Po utracie Marca Marqueza japoński konstruktor był niczym „dziecko we mgle”. Po dwóch latach wracają jednak na właściwe tory. Postęp japońskiej ekipy komplementuje Mikihiko Kawase, dyrektor technicznych Honda HRC.
Statystycznie Honda poczyniła największe postępy z całej stawki. W sezonie 2024 zajęli bowiem ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie 75. pkt! Co ważne, mieli bardzo duże problemy z prędkością maksymalną, co przekładało się na ogromne kłopoty z wyprzedzaniem. To m.in. sprawiło, że zaledwie dwukrotnie przecięli linię mety w czołowej dziesiątce!
Rok 2025 to wyraźna poprawa – 285. pkt, regularne wizyty w czołowej dziesiątce. Co ważne, czterokrotnie znaleźli się na podium, a podczas GP Francji Johann Zarco sięgnął po upragniony triumf! Honda notuje ogromny wzrost formy, przede wszystkim w obszarze mocy silnika. Dzięki bardzo wysokiej prędkości maksymalnej zawodnicy japońskiego konstruktora w końcu są w stanie wyprzedzać rywali.
Jednym z „ojców sukcesu” Hondy jest Mikihiko Kawase, dyrektor techniczny japońskiej stajni: „Jestem dyrektorem technicznym MotoGP od 2024 roku. Moim zadaniem jest koordynacja prac wszystkich zespołów i inżynierów na torze, słuchanie opinii zawodników i analiza wszystkich danych. Wykorzystując wszystkie te informacje, staramy się zrozumieć kierunek rozwoju i koordynować działania z zespołem ds. rozwoju w obszarach, które wymagają poprawy”.
Kawase komplementuje postawę swojej ekipy, w tym samego Romano Albesiano: „Odkąd Romano Albesiano dołączył do nas jako Dyrektor Techniczny, ściśle współpracujemy, aby jak najskuteczniej zarządzać pracą podczas weekendu wyścigowego i po stronie rozwoju. Wspólnie chcemy przywrócić Hondę na pozycję lidera”.
Japoński inżynier podkreśla, że Honda aż o połowę zmniejszyła stratę do liderów: „W ostatnich sezonach testowaliśmy wiele rzeczy w motocyklu, zarówno pod względem aerodynamiki i podwozia, jak i silnika. Ciężko pracowaliśmy, aby zrozumieć nasze ograniczenia. Od drugiej połowy 2024 opracowaliśmy całkiem niezły pakiet aerodynamiczny i udało nam się stworzyć motocykl bazowy, który pozwolił nam poczynić kolejne kroki naprzód”.
Mikihiko wskazuje, że Honda największe postępy dokonała w silniku: „W 2025 roku kontynuowaliśmy pracę nad aerodynamiką, podwoziem i elektroniką. Największy postęp dokonaliśmy jednak w silniku. Pracowaliśmy nie tylko nad prędkością maksymalną, ale także nad dostarczaniem mocy. Wszystko po to, aby uczynić motocykl bardziej komfortowym w prowadzeniu. Jako zespół fabryczny stale poszerzamy naszą wiedzę udoskonalamy nasze metody pracy. Z roku na rok nasza grupa staje się coraz lepsza. Z tego miejsca pragnę podziękować wszystkim inżynierom na torze, w Japonii i we Włoszech. Ich wysiłki przyczyniły się do urzeczywistnienia sezonu 2025”.
Dyrektor techniczny Hondy docenia pracę nie tylko inżynierów, ale również kierowców: „Muszę również podziękować wszystkim naszym zawodnikom, którzy ciężko pracowali, aby jeszcze bardziej poprawić swoje osiągi. Skrupulatnie zbierali wszystkie dane i próbowali wielu rozwiązań, aby zoptymalizować swoje wyniki w trakcie weekendów wyścigowych”.
Kawase nie ukrywa, że celem Hondy jest walka o tytuły mistrzowskie: „Sezon 2025 był bardzo dobrym sezonem, najlepszym dla Hondy od 2019 roku, jeżeli uwzględnimy Mistrzostwa Świata Producentów. Oczywiście, musimy być z tego zadowoleni, zwłaszcza po kilku bardzo trudnych sezonach. Ale ostatecznie Honda HRC jest w MotoGP po to, aby walczyć o zwycięstwo. Dlatego też musimy dalej pracować i naciskać, aż znów będziemy konsekwentnie walczyć w czołówce wyścigów i walczyć o Mistrzostwo Świata”.
Honda z pewnością nastawia się na rewolucję techniczną, która nastąpi w 2027 roku. Już w sezonie 2026 możemy jednak spodziewać się kolejnych postępów japońskiego konstruktora!
Źródło: speedweek.com



