Honda HRC wzmacnia pion techniczny
Honda HRC jest mocno zdeterminowana, aby powrócić na szczyt. Głównym celem jest walka o tytuł mistrzowski w 2027 roku, kiedy to dojdzie do rewolucji technicznej. Szef japońskiej stajni, Alberto Puig, podkreśla że dążą do wzmocnienia pionu technicznego. W tym celu planują kolejne zatrudnienia!
Od ostatnich tytułów mistrzowskich Hondy mija już sześć lat! Z końcem sezonu 2023 japońska stajnia utraciła Marca Marqueza, na którym budowali swoje sukcesy w ubiegłej dekadzie. Teraz muszą tworzyć wszystko na nowo. W tym celu zatrudniono guru technicznego Romano Albesiano, który wprowadził europejski powiew świeżości w sztywny japoński system. Tegoroczny sezon pokazał, że rozwój zmierza we właściwym kierunku – satelicki zawodnik LCR Honda, Francuz Johann Zarco, sięgnął po wygraną w deszczowym GP Francji. Ambicje Japończyków są jednak zdecydowanie większe.
Na temat rozwoju Honda HRC wypowiedział się pryncypał stajni Alberto Puig. Hiszpan podkreśla, że chcą stopniowo piąć się w górę: „Idziemy swoim tempem i nie jesteśmy tam, gdzie byśmy chcieli, ale to nie znaczy, że się zatrzymujemy. Nie spieszymy się, ale Honda to firma, w której, kiedy wyznaczysz sobie cel, zazwyczaj go osiągasz”.
Puig ma świadomość, że nie da się przyspieszyć powrotu na szczyt, dlatego też zachowuje cierpliwość, dając pełną swobodę w działaniu Romano Albesiano, a więc nowemu guru technicznemu Hondy: „Jeśli chodzi o Romano, to oczywiście dołączył do nas dopiero w tym roku. Niełatwo jest komuś przyjść do firmy takiej, jak Honda i zmienić coś w pięć czy dziesięć minut. Dlatego też powrót (do czołówki – przyp. red.) zajmie trochę czasu”.
Alberto dąży do wzmocnienia pionu technicznego. W tym celu zatrudnia nowych ludzi, którzy mają wspomóc Albesiano i cały dział projektowy japońskiej ekipy: „Dokładamy wszelkich starań, nie tylko w Japonii, ale także w Europie, aby stworzyć nowe centrum rozwoju dynamiki pojazdów. Robimy wiele rzeczy. Romano nie będzie pracował samotnie i planujemy zatrudnienie nowych ludzi”.
Szef Honda HRC wierzy, że czynione wysiłki zaowocują w przyszłości: „Myślę, że ludzie, którzy dołączają do Hondy zarówno w głównej fabryce, jak i dziale silnikowym w Japonii, dokonają pozytywnych zmian. Chcemy powrócić na szczyt. To nasz nadrzędny plan, który od dawna mamy w głowie. Wierzymy w sukces”.
Wedle spekulacji teraz doszło do zatrudnienia Kurta Trieba, a więc inżyniera odpowiedzialnego za zbudowanie najszybszego silnika w historii MotoGP. To tylko utwierdza w przekonaniu, jak mocno Honda dąży do powrotu na szczyt.
Dużo mówiło się również o zatrudnienia nowych zawodników. W grę wchodzili Pedro Acosta, Toprak Razgatlioglu oraz Jorge Martin. Ostatecznie jednak swoje posady powinni zatrzymać Luca Marini i Joan Mir. Johann Zarco natomiast pozostanie w satelickim zespole LCR Honda. Niepewna jest natomiast przyszłość Somkiata Chantry. W grę wchodzi bowiem zatrudnienie w miejsce Taja Brazylijczyka Diogo Moreiry. Czas pokaże, czy plan Hondy się ziści.
Źródło: crash.net




„Nie spieszymy się, ale Honda to firma, w której, kiedy wyznaczysz sobie cel, zazwyczaj go osiągasz”.
Strasznie to buńczuczne zważywszy na ich ostatnie lata w Moto GP i zaszczytne miano najgorszego motocykla albo fakt, że jako konstruktor (NIE dostawca samych silników) w F1 ich najlepsze miejsce w sezonie to 4.