Honda nie wyznacza terminu zakontraktowania zawodników

Władze Hondy nie wyznaczyły sobie ostatecznego terminu na ogłoszenie składu zawodników na sezon 2026 w MotoGP. Temat potencjalnego przejścia obecnego mistrza świata, Jorge Martina, do japońskiego producenta ponownie pojawił się podczas weekendu wyścigowego w Holandii. Mówił o nim Alberto Puig, szef ekipy Hondy.

Podczas porannej rozmowy w trakcie sesji rozgrzewkowej na torze w Assen, menedżer zespołu HRC, Alberto Puig, powiedział jasno: „Nie mamy wyznaczonego terminu. Musimy być pewni, co zamierzamy zrobić. W tej chwili nie wiemy, ponieważ musimy zrozumieć, jaka jest sytuacja z zawodnikami”. Może to jasno wskazywać, że głównym celem jest więc aktualny #1.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Choć Martin teoretycznie związany jest z Aprilią jeszcze na kolejny sezon, jego chęć wcześniejszego odejścia nie jest tajemnicą. Zarówno media, jak i osoby z jego otoczenia niejednokrotnie sugerowały, że Hiszpan nie widzi swojej przyszłości w obecnym zespole. Piątkowe doniesienia z Assen dodatkowo podgrzały atmosferę – menedżer Martina, Albert Valera, otwarcie stwierdził, że „Honda to jedna z opcji” rozważanych przez jego podopiecznego.

Mimo tych spekulacji Puig zaznaczył, że Honda nie podejmie żadnych konkretnych działań, dopóki sytuacja kontraktowa zawodnika nie zostanie jednoznacznie wyjaśniona: „Nie podpisujemy kontraktów z zawodnikami, którzy mają aktywne umowy. Uważamy, że sprawy pomiędzy zawodnikiem a zespołem lub producentem powinny być rozstrzygane bezpośrednio między nimi”.

Według słów Puiga, Honda pozostaje otwarta na rozmowy, ale nie zamierza się spieszyć. „Możemy poczekać. Mówiąc szczerze, to sprawa pomiędzy Aprilia a Jorge. To musi być jasne. Jeśli wyjdzie z kontraktu, wtedy podejmiemy decyzję. Nie jesteśmy w wielkim pośpiechu. Zobaczymy, jaki będzie ostateczny wynik tej sytuacji” – powiedział.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Puig dodał również, że zanim dojdzie do jakichkolwiek negocjacji z Martinem, musi mieć absolutną pewność, że jego obecna umowa z Aprilią została zakończona. „Oczywiście, kiedy powiedzieliśmy, że Martin jest opcją, to była prawda – jest opcją dla nas i dla wszystkich. Jeśli będzie wolnym zawodnikiem, będzie mógł wybrać dowolną markę” – dodał.

Jak dotąd nie podjęto żadnych formalnych rozmów z zawodnikiem, a według Puiga sytuacja wciąż jest na etapie obserwacji. „Jeszcze nie sprawdziliśmy tej sprawy. Zwykle prowadzimy rozmowy bezpośrednio z zawodnikami, więc jeśli taka chwila nadejdzie, to się tym zajmiemy. Ale na razie nie ma nic więcej do powiedzenia” – zaznaczył.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

  1. Mam nadzieje, że będą kary, bo cała sytuacja jest obrzydliwa! Aprilia zapłaciła kupę kasy Martinowi za nic. Martin pokazuję, że liczy się dla niego tylko kasa, a Honda zachowuję się jakby bogatego nie obowiązywały przepisy o niepodbieraniu zawodnikiem z kontraktem.

    Jakie kary? Umówmy się, historia Martina jest skończona i od przyszłego sezonu będzie w Hondzie, dlatego zawieszenie na pół sezonu byłoby dotykowe i dla Hondy i zawodnik.

Dodaj komentarz

Back to top button