Home / MotoGP / Honda podprowadza pracowników drużynie Yamahy

Honda podprowadza pracowników drużynie Yamahy

Jeśli chodzi o zawodników w MotoGP, to większość jest już jasna przed przyszłym sezonem. Dopiero teraz z kolei zaczęły się roszady wśród inżynierów. Najwięcej dzieje się wśród dwóch najlepszych japońskich zespołów.

Wszystko rozpoczęło się w AustJeśli chodzi o zawodników w MotoGP, to większość jest już jasna przed przyszłym sezonem. Dopiero teraz z kolei zaczęły się roszady wśród inżynierów. Najwięcej dzieje się wśród dwóch najlepszych japońskich zespołów.

Wszystko rozpoczęło się w Australii, gdzie Pete Benson, szef załogi pracującej dla Andrey Dovizioso oraz Daniele Romagnoli — manager Jorge Lorenzo ogłosili, że będą odchodzić ze swoich pozycji po sezonie. To jednak nie wszystko i wydaje się, iż najwięcej szkody wyrządzi to garażowi Por Fuery, z którego odejdzie w sumie aż trzech inżynierów.

Andrea Zugna oraz Cristian Battaglia przejdą do HRC, aby ściśle współpracować z Hondą. Utrata tych dwóch pracowników może być bolesna, ponieważ są oni uznawani na padoku za najlepszych specjalistów od elektroniki w M1-ce. Ich sukces był prawdopodobnie także przyczyną upadku w Yamasze, ponieważ przekazali oni większość swojej wiedzy innym inżynierom, którzy zastąpią ich na tym stanowisku. Carlo Luzzi, specjalista od telemetrii jest trzecim który odejdzie od Jorge i dopełni on załogę w garażu Dovizioso. Miejsce Luzziego w Yamasze zajmie inżynier telemetrii z Suzuki, który obecnie współpracuje z Chrisem Vermeulenem.

Przejęcie trzech pracowników od Yamahy przez HRC wydaje się wskazywać na zmianę polityki w Hondzie. Aktualnie używają oni swojej własnej elektroniki i systemów kontroli pracy silnika, które są rozwijane w działach pozostałych po odejściu z F1. Obaj zawodnicy narzekali, że charakterystyka silnika im nie odpowiada, zaś odpowiedź na dodanie gazu jest zbyt agresywna, co sprawia, iż RC212V jest bardzo trudna w prowadzeniu. Trzej wspomniani już inżynierowie mają duże doświadczenie w pracy z elektroniką firmy Magneti Marelli, co wskazuje na to iż mają oni pomóc Hondzie w przesiadce na komponenty tej firmy, której od lat używają Yamaha i Ducati z ogromnym sukcesem. Poprzednio, gdy Honda zaczęła testować zawieszenie firmy Ohlins zamiast Showa, także przygotowała wcześniej odpowiedni dział ludzi znających się na rzeczy. Po testach tego zawieszenia na torze w Brnie, Andrea Dovizioso pozostał na Ohlinsach z różnymi wynikami.

Jeśli HRC zmieni elektronikę, to na padoku pozostanie już tylko Suzuki, które nie będzie używało komponentów tego włoskiego producenta. Pogłoski mówią, że fabryka zmusza Suzuki do pozostania przy elektronice Mitsubishi. Zespół z drugiej strony wierzy, że przesiadka na Magneti Marelli mogłaby spowodować poprawę osiągów. Polowanie Hondy na pracowników Yamahy doprowadza do dwóch wniosków. Pierwszym jest, iż złamana została niepisana reguła, że japońscy producenci nie zatrudniają swoich pracowników nawzajem.

Po drugie sytuacja ta pokazuje także, jak bardzo ważni stają się być inżynierowie w klasie królewskiej. Wciąż prawdą jest, iż 80% pakietu stanowi zawodnik (fakt ustanowiony przez Casey Stonera w porównaniu do wszystkich innych na Ducati lub Pedrosa w porównaniu do Dovizioso) ale pierwsza czwórka w tym sezonie była tak blisko siebie, że najmniejsza przewaga technologiczna lub w kwestii ustawień dawała zwycięstwo. Różnice między Pedrosą, a Lorenzo nie mogą być mierzone jako różnice w umiejętnościach, bo gdy dodamy różnice RC212V w porównaniu do M1-ki, to może się okazać, że są oni na identycznym poziomie. Inżynierowie, którzy potrafią dokonać małych ale znaczących poprawek, szczególnie w kwestii elektroniki silnika mogą być brakującą częścią pakietu motocykl-zawodnik.

Walka o pracowników oznacza także, że producenci będą musieli więcej środków przeznaczyć na ich wynagrodzenia, bo to jest na pewno jedną z kart przetargowych. Jako, że tylu pracowników przechodzi z garażu Jorge do HRC, można zadać sobie także pytanie, czy Daniele Romagnoli (manager Lorenzo) nie połączy się z nimi i nie zostanie nowym szefem załogi Andrey Dovizioso. Jak na razie jego przyszłość jest niejasna, a on sam zaprzecza tym doniesieniom.

Źródło: motomatters.com

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
117 zapytań w 0,405 sek