Home / MotoGP / Jedno okrążenie mniej i byłoby zwycięstwo

Jedno okrążenie mniej i byłoby zwycięstwo

Wyścig o Gran Premio bwin de España układał się dla Daniego Pedrosy znakomicie. Pod sam koniec jednak wszystko się diametralnie zmieniło, a walka o zwycięstwo rozpoczęła od nowa…

W sobotę Hiszpan wywalczył na torze Jerez Pole Position, jednak pomimo tego był mocno niezadowolony. Nadal miał on bowiem problemy ze swoją RC 212V, która pomimo nowego podwozia, wciąż była niestabilna. Motocykl był już co prawda mniej nerwowy, ale #26 wierzył jedynie w swój finisz na podium.

Start, do czego zdążył już nas przyzwyczaić, wyszedł Pedrosie znakomicie. To on prowadził w pierwszym zakręcie, jednak początkowo nie był w stanie oderwać się od drugiego Valentino Rossiego. Po pewnym czasie jednak jego przewaga nad Włochem zaczęła rosnąć, wahając się na poziomie półtorej sekundy.

„Ten rezultat jest dla mnie sporym zaskoczeniem, i chociaż byłem tak blisko zwycięstwa, cieszę się, że jestem na podium i to tak blisko tego najwyższego stopnia. Nie spodziewałem się, że będę tak długo prowadził. Dodatkowo na początku byłem mocno zdenerwowany, bowiem wiedziałem, że ciężko będzie mi utrzymać dobry rytm,” komentował Dani, który prowadził przez dwadzieścia sześć z dwudziestu siedmiu okrążeń.

Początkowo tempo #26 było naprawdę dobre, nawet najlepsze z całej stawki. Kiedy jednak „drugi oddech” złapał Jorge Lorenzo wydawać się mogło, że jego pozycja jest mocno zagrożona. „Byłem zadowolony, że jestem ciągle na czele stawki. Kiedy jednak zobaczyłem na mojej tablicy informacyjnej, że Lorenzo jest o pół sekundy szybszy ode mnie i Rossiego, pomyślałem ‘hmm… będzie ciężko’! Próbowałem jechać przed nim tak długo jak się dało, ale ostatecznie mnie pokonał.”

Najpierw Pedrosa o mały włos nie stracił swojej pozycji na końcu tylnej prostej na dwa kółka przed metą. Chwilę później, w ostatnim zakręcie, on był po wewnętrznej, a „Por Fuera” na zewnętrznej. Lorenzo chciał go wyprzedzić, jednak ostatecznie duet ten, niczym pięć lat temu Sete Gibernau i Valentino Rossi, zderzył się, o mały włos nie wylatując w żwir.

„Druga pozycja, po prowadzeniu przez dwadzieścia sześć i pół okrążenia jest oczywiście rozczarowująca, ale po pierwszym wyścigu sezonu w Katarze jest to dla nas naprawdę dobry wynik,” komentował dalej Hiszpan, który na obiekcie położonym nieopodal Doha był dopiero siódmy. „Chciałbym też podziękować wszystkim fanom i ludziom z zespołu Repsol Honda, którzy mnie wspierali.”

Te dwadzieścia punktów to spory krok naprzód w wykonaniu Pedrosy, który jednak, jak już wspomnieliśmy, nadal ma problemy z motocyklem. Dziś w Jerez de la Frontera odbędą się testy, podczas których #26 będzie chciał zyskać jak najwięcej potrzebnych danych. „Nadal musimy ciężko pracować nad poprawą, bowiem przez cały wyścig miałem problemy z maszyną,” dodał na koniec obecnie trzeci w tabeli generalnej Dani.

„Oczywiście to trochę rozczarowujące, że nie mógł on walczyć o zwycięstwo, na które bardzo zasłużył. Mimo wszystko możemy być jednak zadowoleni,” stwierdził z kolei team-menadżer ekipy Repsol Honda, Japończyk Toshiyuki Yamaji.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
115 zapytań w 0,416 sek