Home / MotoGP / Jorge Lorenzo podjął decyzję!

Jorge Lorenzo podjął decyzję!

Koniec spekulacji! Nareszcie wyjaśniła się największa zagadka co do składów sezonu 2010. Decyzja o tym, gdzie w przyszłym roku ścigać się będzie Jorge Lorenzo nadeszła nieco wcześniej, niż się tego spodziewaliśmy. Hiszpan podpisał roczny kontrakt Koniec spekulacji! Nareszcie wyjaśniła się największa zagadka co do składów sezonu 2010. Decyzja o tym, gdzie w przyszłym roku ścigać się będzie Jorge Lorenzo nadeszła nieco wcześniej, niż się tego spodziewaliśmy. Hiszpan podpisał roczny kontrakt z… Yamahą i wbrew wcześniejszym plotkom zdecydował, że w następnym sezonie nadal reprezentować barwy swojego obecnego pracodawcy.

Do MotoGP #99 przeszedł w 2008 roku jako dwukrotny Mistrz Świata klasy 250cc. Jego debiut wypadł wspaniale — trzy pierwsze sesje kwalifikacyjne i trzy Pole Position. Podczas tychże rund zawsze stawał na podium, a podczas Grand Prix Portugalii (trzeci weekend w ubiegłym sezonie) zdobył pierwsze zwycięstwo w klasie MotoGP. Później nadeszła jednak seria upadków i kontuzji, jednak nawet pomimo tego „Por Fuera” wywalczył tytuł „Rookie of the Year”, czyli „Debiutanta Roku”.

Tegoroczną rywalizację 22’latek z Majorki rozpoczął doskonale — dwa zwycięstwa podczas czterech pierwszych rund. W każdej sesji kwalifikacyjnej sezonu 2009 plasował się on w czołowej trójce (!), jednakże serię sześciu wizyt na podium pod rząd Jorge przerwał w chwili, gdy upadł w Grand Prix Wielkiej Brytanii. Jadąc na prowadzeniu, podczas gdy nawierzchnia była wilgotna a kierowcy używali opon na suchy asfalt, Lorenzo po prostu najechał na białą linię i upadł. Kolejna wywrotka, podczas niedawnej rundy w Brnie sprawiła, że w tabeli generalnej #99 traci do liderującego Valentino Rossi’ego już pięćdziesiąt punktów, a do końca tegorocznego cyklu zmagań pozostało sześć wyścigów!

Poprzedni kontrakt „Por Fuery” wygasa z końcem obecnego sezonu, więc już podczas drugiej rundy tegorocznego cyklu zmagań, odbywającej się w Japonii pojawiły się pierwsze spekulacje na temat jego przyszłości. Początkowo twierdzono, że przejdzie on do Hondy. Ostatnio w Czechach szef japońskiego producenta ogłosił, że w jego zespole nadal ścigać się będą Dani Pedrosa i Andrea Dovizioso. Wówczas pojawiły się kolejne plotki, jakoby Ducati, które niepewne jest powrotu Casey’a Stonera zaproponowała Hiszpanowi kontrakt na kwotę od sześciu do ośmiu milionów dolarów za sezon!

„Jestem bardzo szczęśliwy!” stwierdził #99, po czym dodał: „To dobry dzień, bowiem zdecydowałem się pozostać z fabrycznym zespołem Yamahy na sezon 2010. To bardzo ważna decyzja, więc podejmowałem ją przez kilka tygodni, ale sądzę, że jest też najlepszą, jaką mogłem podjąć. Muszę podziękować Yamasze bowiem zawsze dotrzymuje obietnicy, a szczególne słowa podziękowania kieruję w stronę Lina Jarvisa i Masao Furusawy.”

Nie ogłoszono z kolei żadnych nowych punktów, jakie mogły zostać dodane do kontraktu Hiszpana. Nie wiadomo też, na jaką sumę opiewa ów umowa. Wstępnie mówi się, że wcześniejsza suma dwóch milionów, jaką otrzymywał Jorge do tej pory, mogła zostać podwojona. Jak już wcześniej wspominaliśmy, za rok jazdy w bolońskiej ekipie miałby on dostać od sześciu do ośmiu milionów. Mówi się też, że umowa „The Doctora” opiewa na kwotę czternastu milionów euro. Dla Lorenzo jednak, jak widać, najważniejsze okazały się osiągi na torze, a nie wynagrodzenie. I całe szczęście! Kto wie, jakby skończyła się jego ewentualna przygoda z Desmosedici

„Jesteśmy oczywiście bardzo zadowoleni, że Jorge zdecydował się pozostać z Yamahą na kolejny sezon i mamy nadzieję, że ścigać się będzie z nami jeszcze przez wiele lat,” mówił z kolei Lin Jarvis, szef Yamaha Motor Racing. „Pokazał on swój talent, zdolność szybkiego uczenia się i jazdę na najwyższym poziomie, a w sezonach 2008 i 2009 zdobył wiele świetnych wyników. Nie mamy wątpliwości, że jest on zdolny do wywalczenia tytułu w MotoGP. Jesteśmy dumni, że postanowił pozostać z Yamahą pomimo kilku poważnych ofert od naszych rywali. Ta decyzja pozwala nam w pełni skupić się na tegorocznych mistrzostwach, w których nasi zawodnicy zajmują dwa pierwsze miejsca, a także podjąć ostateczne decyzje co do przyszłego sezonu.”

W przyszłym roku japoński producent spod znaku trzech skrzyżowanych kamertonów walczyć będzie musiał o zachowanie dwóch swoich zawodników. Wraz z końcem kolejnego sezonu kontrakt wygaśnie nie tylko 22’latkowi z Majorki, ale także Valentino Rossi’emu.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
109 zapytań w 0,358 sek