Jorge Martin: „Powrót Marka jest dla mnie dużym przykładem.”
Jorge Martin podziwia Marka Marqueza – jego sezon i sposób, w jaki był w stanie powrócić z nie jednego, lecz kilku bardzo trudnych sezonów, które nastąpiły po zdobyciu czterech tytułów z rzędu. Panujący przez potencjalnie ostatni weekend mistrz świata przyznał, że starszy rodak jest dla niego przykładem, a jego powrót nazwał jednym z najlepszych w historii. Pamiętamy, że gdy #1 łapał kontuzję za kontuzją na początku roku, zarówno Marc jak i Jorge przyznali, że #93 pisał wiadomości do zawodnika Aprilii, by chociaż w jakiś sposób pomóc mu w powrocie.
Przed rundą w Japonii, gdzie Marc Marquez stanie przed pierwszą szansą zdobycia swojego dziewiątego tytułu mistrza świata, ustępujący z tronu Jorge Martin został zapytany przez motogp.com o kilka słów na ten temat: „Myślę, że to jeden z najlepszych powrotów w historii sportów [nie tylko wyścigów]. Muszę powiedzieć, iż dla mnie jest on dużym przykładem, gdyż moja sytuacja jest podobna – mistrz świata, który łapie kontuzję. Myślę, że widząc jego drogę, może mi to pomóc w powrocie do wygrywania. Zalicza historyczny sezon, więc gratulacje dla Marka.”
27-latek opowiedział też krótko o podekscytowaniu, z jakim przystępuje do rundy w Japonii: „Bardzo się cieszę, że tu jesteśmy. Kocham Japonię, kocham Tokio – ta kultura i kibice to coś niesamowitego. Cieszę się zawsze na możliwość spędzenia tutaj kilku dni, przed przyjazdem na ściganie w Motegi. To dobry tor dla mnie. Było tak od zawsze – kilka podiów, moje pierwsze [podium] w Moto2 – czuję się bardzo komfortowo na tym torze.”
W przeszłości Jorge nieźle radził sobie na torze Twin Ring Motegi. Poza pierwszym podium w Moto2, wielu z nas pamięta świetny weekend z 2023 roku, kiedy #89 stał na pole position, z którego zwyciężył zarówno w Sprincie, jak i w bardzo deszczowym, skróconym wyścigu GP. Rok temu zaliczył upadek w kwalifikacjach, przez co startował z odległej, 11. pozycji. Mimo to zdołał ukończyć wyścig na 2. miejscu, na drodze do wymarzonego tytułu.
W ten weekend ciężko będzie mierzyć w podobnie wysokie cele. Po teście w Misano zakończonym sukcesem, możemy jednak oczekiwać od Martinatora więcej, niż w poprzednich Grand Prix: „Myślę, że możemy dużo tu przenieść. Na pewno poprawiliśmy pozycję na motocyklu – to było najważniejsze; znaleźliśmy też kilka ustawień, które myślę, że mogą nam pomóc, tutaj w Motegi. W porównaniu z pierwszą połową sezonu zrobiliśmy też krok, jeśli chodzi o elektronikę. Ogólnie mówiąc, małe rzeczy, które mogą nam naprawdę pomóc. Mam nadzieję, że zrobimy kolejne postępy.”



