Kolejna dzika karta Yamahy dla motocykla V4
Augusto Fernandez wystąpi w Grand Prix Malezji jako zawodnik testowy Yamahy, wspierając rozwój nowego motocykla z silnikiem V4. Choć pierwotnie nie figurował na liście startowej, dołączy do zespołu Yamahy pod kierownictwem Silvano Galbusery.
Decyzja zapadła pod wpływem rosnącej presji ze strony Fabio Quartararo, który domaga się konkretnych postępów. Francuz już zapowiedział, że jeśli Yamaha nie poprawi wyników w 2026 roku, rozważy zmianę zespołu. Jego kontrakt wygasa z końcem przyszłego sezonu.
Start w Sepang nie wpłynie na planowane wcześniej testy w Aragonii (9–10 listopada), gdzie Fernandez sprawdzi cztery wersje V4 przed oficjalnymi jazdami w Walencji (18 listopada). W testach weźmie udział m.in. Toprak Razgatlioglu, który pierwszy raz dosiądzie motocykla MotoGP.
Maszyna V4 na testach ma trafić do użytku przez Quartararo, Alexa Rinsa, Jacka Millera i właśnie Razgatlioglu. Dla Yamahy to kluczowy projekt – obecnie japońska marka zamyka tabelę konstruktorów, tracąc 43 punkty do Hondy. Jak dotąd jej jedynym podium w sezonie było drugie miejsce Quartararo w GP Hiszpanii.
W Sepang na tor wrócą także inni kierowcy testowi: Michele Pirro (zastępuje Marca Márqueza), Pol Espargaró (za Mavericka Viñalesa) i Lorenzo Savadori (w miejsce Jorge Martina).
Źródło: motorsport.com




Mam wrażanie, że gdyby nie Fabio, to ten silnik byłby gotowy najwcześniej w 2027… Jak oni chcą się uczyć dzięki niemu zrobić silnik 850, jak nadal silnik nie nadaje się do wyścigu dla kierowcy fabrycznego?
Ile oni to już robią? Patrząc na plotki to na pewno 2 lata, ale skoro to plotki, to pewnie prace projektów zaczęli przynajmniej 3 lata temu… Przecież to jest jakaś masakra. Przepisy potrafią się częściej zmieniać.
W tym sezonie Fabio o nic nie walczy, więc tym bardziej, od połowy mógł jeździć na V4, którą co 2-3 tygodnie by aktualizowano.