Kontuzja Morbidellego po kuriozalnym starcie!

Franco Morbidelli doznał złamania w lewej ręce po kuriozalnej kolizji z Aleixem Espargaro! Włoch nie weźmie udziału we wtorkowych testach na torze im. Ricardo Tormo w Walencji!

Do niecodziennego incydentu doszło po okrążeniu formującym niedzielnego wyścigu o GP Walencji. Kierowca VR46 Ducati, dojeżdżając do pól startowych, uderzył w tył motocykla Hondy Aleixa Espargaro! Hiszpan ustawił się na swoim polu startowym, stosując gwałtowne hamowanie, aby dogrzać hamulce. „Morbi” jechał tuż za Aleixem i nie zorientował się, że kierowca testowy i rozwojowy Hondy za chwilę się zatrzyma na swoim polu! W konsekwencji z impetem uderzył w tył motocykla japońskiej konstrukcji!

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Franky” stracił część lewej owiewki i czym prędzej udał się do boksów. Po zaledwie jednym okrążeniu zjechał do alei serwisowej. Następnie udał się do centrum medycznego, gdzie potwierdzono złamania lewej ręki! Oznacza to absencję we wtorkowych testach!

Zespół VR46 ma za sobą udany wyścig dzięki Fabio DiGiannantonio, który stanął na najniższym stopniu podium.

Źródło: speedweek.com

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

9 komentarzy

    1. @Witek Ta, bo jak jedziesz to przyglądasz się każdemu i myslisz sobie gdzie stoi na polach.

      Zwykły incydent, jeden postanowił upewnić się że ma zablokowany system startowy więc zrobił stoppie, drugi sie tego nie spodziewał, bo skupiał się na swoim motocyklu. Ubieranie tego w wielkie słowa jest co najmniej obrazem naiwności.

      1. @grooby Nie spodziewał się, że zawodnik zatrzyma się na swoim miejscu startowym? A co myślał, że pojedziemy dalej niż jego pole startowe? Litości, to jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w stawce i co jak co, ale fakt że zawodnicy zatrzymują się na, swoich polach startowych powinien już opanować.

        1. @Witek Jak zwykle nie zrozumiałeś. Na polach startowych to nie stałeś, nie? Motocyklem w ogóle jeździłeś kiedyś?

          Chwilę temu był wypadek w moto3, bo chłopaki nie mają rozgrzewki, więc w trakcie sighting lapu robią ostatnie ustawienia i sprawdzają co się da. Podobnie jest w motogp, mają sporo rzeczy do ogarnięcia przed startem, nie skupiasz się na tym kto jedzie obok ciebie. Widzisz kątem oka, że się porusza szybko to zakładasz, że jedzie dalej. Tym razem był to błąd (Morbidellego, oczywiście, Aleix robił swoje), ale to nie jest jakieś nie wiadomo co, incydent, babol. Bo skupienie było na czymś innym. I adrenalina w kosmosie.

          Morbidelli popełnił w tym sezonie wiele innych błędów, dużo głupszych. Hejt za ten incydent jest bez znaczenia.

    1. @WOLF Podobny Dzban jak i Fermin który kilka rund temu „zaparkował” motocykl na zapleczu… jadąc trzymał się tylko prawą nogą na lewym podnóżku przechylił motocykl w prawo i oczywiście się wyje..ał…nie mogłem uwierzyć że ktoś na tym poziomie odwalił taki pasztet

  1. Jako były fan (dlugoletni dodam) F1, nigdy nie pojmę dlaczego zawodnicy motocyklowi nie mają zasady podążania jeden za drugim na okrążeniu rozgrzewkowym. Wtedy do takiej sytuacji by nie doszło, a startujący kilka razy w tym sezonie z PP Quartararo, który jedzie totalnie na szarym końcu i podjeżdża na swoje pole w momencie, gdy ostatni zawodnik już czeka jest dla mnie totalną głupotą i dziwię się, że nie wzięli się za to.

Dodaj komentarz

Back to top button