KTM nie ma odpowiedzi

Wydawało się, że w ciągu najbliższych lat KTM stanie się głównym rywalem Ducati w walce o tytuł mistrzowski. Problemy finansowe, które dosięgnęły austriackiego producenta, odbiły się jednak również na formie zespołów w MotoGP. Motocykle KTM-a mają dwa fundamentalne problemy, o których mowa poniżej.

Zeszłoroczne GP Kataru było jednym z najmocniejszych punktów austriackiego teamu. Brad Binder zajął wówczas drugie miejsce w sprincie i wyścigu niedzielnym. W tym roku jednak ciężko będzie o powtórzenie podobnych rezultatów.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W podcaście Crash MotoGP na temat problemów KTM-a wypowiedział się ekspert Lewis Duncan: „Katar był prawdopodobnie najlepszym weekendem KTM-a w zeszłym roku. Tor ten bardzo pasuje do ich motocykla. Wiemy, że KTM jest mocny we wchodzeniu w zakręty. Dlatego też taki układ toru im pasuje. Ale drgania motocykla są kluczowym problemem. Zatrzymały Pedro Acostę na COTA, gdzie w swoim debiutanckim sezonie był na podium. W zeszły weekend nawet nie udało mu się zbliżyć do tego wyniku”.

W ocenie Duncana to właśnie drgania motocykla i nadmierne zużycie opon są największą bolączką tegorocznej konstrukcji KTM-a: „Jeśli chodzi o czyste tempo, maja problemy z drganiami i zużyciem opon. Drgania będą dużym problemem w Katarze. Wszystko przez mocne strefy hamowania. Tego typu drgania bardzo negatywnie wpływają na komfort jazdy zawodników”.

Austriacka stajnia nie wie, jak sobie poradzić z drganiami maszyny. Co gorsza, problemy narastają i są widoczne po jeździe zawodników: „Nie mają na to odpowiedzi. W zeszłym roku to nie było coś, co wybiło Acostę z rytmu. Teraz jest to niepokojące. KTM nadal nie wie, jak sobie z tym poradzić. I nie ma żadnych sugestii, aby miało się to skończyć w Katarze. Mogą to tylko złagodzić – „nałożyć plaster”, zamiast znaleźć rozwiązanie”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Pogłębiający się kryzys formy KTM-a coraz mocniej podsyca plotki o możliwym transferze Pedro Acosty do Ducati: „To będzie ciążyć zarówno producentowi, jak i kierowcy. Widzą, że kończy się im czas. Jeśli pojawi się odpowiednia oferta od innego producenta, dojdziemy do punktu, w którym KTM-owi będzie ogromnie trudno utrzymać w składzie Acostę. Oni tracą czas, on traci cierpliwość. W tej sytuacji dochodzi do nerwowych sytuacji i decyzji. Sytuację, w której znajduje się KTM, uznałbym za kryzysową”.

Po trzech weekendach najwyżej sklasyfikowany z obozu austriackiej marki jest Brad Binder (19. pkt), który zajmuje jednak dopiero jedenaste miejsce w klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP. Pedro Acosta po dwóch wywrotkach stracił szansę na większą zdobycz punktową. Z dorobkiem zaledwie szesnastu „oczek” plasuje się na trzynastej pozycji.

Dzięki siódmemu miejscu w GP Ameryk Enea Bastianini (16. pkt) awansował na dwunastą pozycję w punktacji. Maverick Vinales (6. pkt) nadal czeka na miejsce w pierwszej dziesiątce. Hiszpan sklasyfikowany jest na odległej siedemnastej lokacie.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

  1. Serce mi pęka gdy widzę jak taki ogromny diament jakim jest Acosta musi się mocować z tym strasznym motocyklem KTM. Ducati albo Vale ni powinni żałować grosza aby jeszcze w tym sezonie go zwerbować. Nie wiem jak by to się robi „od kuchni” ale oni już wiedzą więc liczę na to że taki Acosta nie będzie musiał dalej się męczyć na tym słabym KTM-ie i nie daj boże zdarzy mu się znowu jakiś brzydki upadek i dłuższa kontuzja. Szkoda takiego talentu.

Dodaj komentarz

Back to top button