Lekarz o prawym ramieniu Marca Marqueza
Od ubiegłorocznego GP Indonezji prawe ramię wyraźnie daje się we znaki Marcowi Marquezowi i rzutuje na sezon 2026. Hiszpan nie ukrywa, iż po wielu operacjach brakuje mu siły w prawej ręce. Na ten temat wypowiedział się Samuel Antuna, chirurg siedmiokrotnego Mistrza Świata MotoGP.
W wywiadzie dla „El Periodico” Samuel Antuna przyznał, że wypadek w GP Indonezji całkowicie zmienił jego prawe ramię: „Siła, jaką mógł wywrzeć prawą ręką, nie była porównywalna z lewą. Jednak przed wypadkiem w Indonezji radził sobie dobrze. Mógł się śmiać, nie odczuwał bólu i na nic nie narzekał. Ten upadek zmienił wszystko”.
Choć już wcześniej prawe ramię MM93 dostawało w kość, to po wypadku na torze Mandalika siła w tej ręce spadła aż o połowę: „Ma silny mięsień najszerszy grzbietu, ale jest on mechanicznie osłabiony. To samo dotyczy mięśnia obłego większego. Głównym problemem jest jednak utrata siły w bicepsach. To ramię ma bardzo ograniczoną siłę, zwłaszcza w bicepsach. Powiedziałbym, że jest na poziomie około 50% swoich możliwości”.
Chirurg podkreślił, że mniejsza siła ramienia nie wynika z braków mięśniowych, a licznych uszkodzeń: „Marc nie ma braków mięśniowych, ale triceps, najszerszy grzbietu, obły większy i piersiowy większy zostały uszkodzone przez różne operacje. „Są lekko zanikłe i zmienione. Dlatego jego prawe ramię nie ma takiej samej siły jak lewe”.
Źródło: El Periodico




A co z tajemnicą lekarską? To dziwne kiedy lekarz publicznie omawia stan pacjenta, bo jak rozumiem to on operował 93?