Lorenzo wraca do sezonu 2015. „Wiedziałem, że nie mogę zawieść”

Trzykrotny mistrz świata MotoGP Jorge Lorenzo odniósł się do swojego ostatniego tytułu zdobytego w 2015 roku. „Wiedziałem, że nie mogę zawieść” – odparł Hiszpan. Dodał, że nie popełnił wówczas żadnych błędów i nie zawiódł, pomimo, że presja ze strony naciskających zawodników Hondy była spora.

Były zawodnik MotoGP zaliczył w 2015 roku jeden ze swoich najlepszych sezonów w klasie królewskiej, rywalizując o mistrzowskie trofeum z kolegą z zespołu Valentino Rossim aż do finałowej rundy w Walencji. Finał sezonu 2015 owiany był kontrowersjami ze względu na konfrontację na torze Sepang pomiędzy Valentino Rossim i Markiem Marquezem. Włoch oskarżył Hiszpana o spisek mający na celu sabotowanie jego walki o tytuł z Lorenzo.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Rossi musiał wystartować z końca stawki w GP Walencji, po tym jak w Malezji otrzymał trzy punkty karne, za które nałożono karę. Mimo siedmiopunktowej straty do kolegi z zespołu, Lorenzo zamienił pole position w Walencji w siódme zwycięstwo w sezonie.

Włoch, który startował z tyłu stawki, zajął czwarte miejsce, a Lorenzo został mistrzem MotoGP po raz trzeci, z przewagą zaledwie pięciu punktów. W tym roku przypada 10. rocznica ostatniego tytułu mistrza świata MotoGP, jaki zdobył Lorenzo. W ten weekend w padoku w Walencji wystawiona będzie należąca do Hiszpana Yamaha z sezonu 2015.

W sobotnie popołudnie, w rozmowie z MotoGP na temat sezonu 2015, Lorenzo powiedział: „Czas mija bardzo szybko”. „Nie mogę uwierzyć, że minęło 10 lat. Mam wrażenie, że to tylko dwa, trzy lata. Mnóstwo nostalgii” – przyznał. Dodał: „Byłem superskoncentrowany. Byłam supersilny fizycznie i wiedziałem, że dam radę. Dlatego starałem się upewnić, że nic nie wymknie się spod kontroli, że wszystko jest w porządku” – mówił.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Dlatego bardzo dbałem o mechanikę, aby motocykl był perfekcyjny i nie było żadnych usterek. Wiedziałem, że muszę dać z siebie wszystko podczas kwalifikacji i tak zrobiłem. Wiedziałem, że muszę być perfekcyjny w wyścigu i tak zrobiłem. Więc nie zawiodłem, nie popełniłem żadnych błędów. Presja ze strony Hond była duża, ale wiedziałem, że nie mogę zawieść”. – odpadł.

Zarówno Jorge Lorenzo, jak i Valentino Rossi nie mieli już później okazji, aby wywalczyć mistrzowski tytuł. Hiszpan opuścił Yamahę w 2017 roku, dołączając w kolejnym sezonie do Ducati. W 2019 roku przeszedł do Repsol Hondy i rywalizował u boku Marka Marqueza. W tym samym roku zakończył karierę. Rossi pozostał w fabrycznym zespole do 2020 roku. Rok później zaliczył swój ostatni sezon w karierze, startując w satelickiej ekipie Yamahy. Wówczas zakończył karierę ostatnim wyścigiem w Walencji.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button