Home / MotoGP / Lorenzo wykończony, Rossi zadowolony

Lorenzo wykończony, Rossi zadowolony

Ekipa Fiat Yamaha nie zachwyciła podczas ostatniego wyścigu na obiekcie Indianapolis Motor Speedway. Zawodnicy tegoż zespołu wywalczyli do klasyfikacji teamów łącznie dwadzieścia dziewięć punktów i mają nadzieję, że już za kilka dni na Misano Adriatico pójdzie im o wiele lepiej.

 

Chociaż Jorge Lorenzo na czoło tabeli czasów wskoczył dopiero w niedzielę podczas warm-upu, wcześniej nie był w stanie wygrać ani jednej sesji. Pomimo tego prezentował naprawdę dobre tempo i stawiany był w roli jednego z głównych faworytów do odniesienia zwycięstwa. W sesji kwalifikacyjnej Hiszpan wywalczył drugie miejsce, przegrywając jedynie z Benem Spiesem. Start do samego wyścigu nie wyszedł mu jednak najlepiej, gdyż spadł na piąte miejsce. Na trzecim okrążeniu wyprzedził on Nicky’ego Haydena, a na dwunastej cyrkulacji – Andreę Dovizioso. To jednak wszystko, na co było stać w niedzielę #99.

 

„Oczywiście nie powinienem być zawiedziony trzecim miejscem, ale jednocześnie nie jestem zadowolony z mojej jazdy w wyścigu. Nie jechałem tak dobrze, jak mogłem, a dodatkowo nie zaliczyłem dobrego startu. Warunki były potwornie trudne i nie miałem po prostu wystarczającej mocy, by jechać tak dobrze jak podczas treningów: czułem się, jakbyśmy jeździli w Malezji,” komentował „Por Fuera”, który w jednym wywiadów stwierdził wprost, że gdyby nie błąd popełniony przez „Doviego” w ostatnim zakręcie kończącym jedenaste okrążenie, nie byłby go w stanie wyprzedzić. Nie jest tajemnicą, że RC 212V jest szybsza na prostych od M1-ki, a właśnie na prostej 23’latek z Majorki wyprzedził Andreę. „Jego przednie koło uniosło się na wyjściu z zakrętu, a ja wówczas pojechałem w nim idealnie, dzięki czemu go wyprzedziłem. Gdyby nie to, nie byłbym w stanie znaleźć się przed Dovizioso,” potwierdził.

 

Warto zaznaczyć, że to trzecie miejsce jest… najgorszym tegorocznym finiszem Lorenzo, który dotychczas siedmiokrotnie wygrywał i trzykrotnie był drugi! Przez to, że znajdujący się za nim w tabeli generalnej Dani Pedrosa wygrał, przewaga Jorge nad #26 zmalała do sześćdziesięciu ośmiu punktów. „Tor był bardzo śliski, przez co ciężko było w pełni wykorzystać potencjał opon. Sądzę, że miałem dużo szczęścia, iż udało mi się zdobyć trzecie miejsce. Dobrą rzeczą jest, że wywalczyliśmy kolejny mocny finisz, a teraz muszę się skupić na odzyskaniu formy przed Misano, ponieważ nie mamy na to wiele czasu,” dodał na koniec dwukrotny Mistrz Świata klasy 250cc, który po przejechaniu linii mety, już po znalezieniu się w parku zamkniętym, był tak wykończony, że od razu nie był w stanie udzielić wywiadów dziennikarzom czekającym na zawodników w parc-freme.

Ze swojego czwartego miejsca zadowolony był tymczasem Valentino Rossi, chociaż jeszcze osiem okrążeń przed metą wydawało się, że stanie on na podium. Biorąc pod uwagę fakt, że Włoch trzykrotnie podczas weekendu na „Cegielni” przewracał się, trudno się temu dziwić. Warto nadmienić, że wszystkie wywrotki spowodowane były uślizgami przodu na nierównościach, a to sprawiło, że w kwalifikacjach wywalczył on zaledwie siódme miejsce. Po starcie udało mu się awansować na szóstą lokatę, na szóstym okrążeniu pokonał Nicky’ego Haydena, a na dwudziestym Andreę Dovizioso. W momencie wyprzedzania Włocha uciekł mu jednak trzeci Jorge Lorenzo, a #46 nie był już w stanie go dogonić.

 

„To był dla nas dobry wyścig, zważywszy na to, jaki mieliśmy weekend. Czwarta lokata jest niezła w tych okolicznościach, ale ważne jest to, że mój rytm w trakcie wyścigu był dobry, a ja czułem się zadowolony podczas jazdy. Zrobiłem kilka niezłych okrążeń i nie straciłem wiele do pozostałych zawodników Yamahy. Zapłaciłem jednak sporą cenę za brak mocy w tych upałach i w końcu musiałem odpuścić, bo nie miałem już siły,” stwierdził 9’krotny Mistrz Świata, który w jednym z wywiadów przyznał, że w pewnym momencie zmagań, z powodu gorąca, widział nawet rzeczy, których widzieć nie powinien.

 

Dzięki tej czwartej lokacie Włoch umocnił się na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej, a biorąc pod uwagę fakt, że wyprzedził piątego Andreę Dovizioso oraz dzięki temu, że Casey Stoner nie dojechał do mety, „The Doctor” zmniejszył do nich stratę. Teraz do czwartego Australijczyka traci on pięć „oczek”, a do trzeciego #4 – dwanaście. „Cieszy mnie to, że wróciliśmy do dobrych ustawień, a także ja dobrze jechałem, a jeśli wziąć pod uwagę moje trzy małe wywrotki w trakcie treningów, czwarta lokata nie jest zła. Teraz z niecierpliwością czekam na Misano – moją domową rundę!” zakończył 31’latek z Tavullii, który w dwóch poprzednich sezonach triumfował w Grand Prix San Marino.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
117 zapytań w 0,352 sek