Marc Marquez „cały” po dwóch upadkach

Marc Marquez zaliczył aż dwie wywrotki w piątkowych treningach przed GP Holandii. Lider klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP uniknął jednak kontuzji. Hiszpan czuje się dobrze i zachowuje pewność siebie przed resztą weekendu. Sześciokrotny Mistrz Świata MotoGP poddał ponadto krytyce pułapki żwirowe toru TT Assen.

Fabryczny zawodnik Ducati potwierdził, że skończyło się na strachu. Wzywa jednak organizatorów GP Holandii do zmiany żwiru: „To nie były duże kraksy, ale wpadłem w pułapkę żwirową na obu zakrętach, a uderzenie było mocne. To nie jest żwir, to są skały – żwir jest za duży. Muszą to zmienić na przyszły rok. Na nawierzchniach asfaltowych wyhamowanie w razie wypadku jest mniejsze i potrzeba na to więcej miejsca. Są one jednak o wiele lepsze dla kierowców”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

MM93 zaznacza, że ewentualna wywrotka w Assen bywa szczególnie niebezpieczna, gdyż odbywa się przy dużej prędkości. W przeszłości kontuzję odniósł tu m.in. Jorge Lorenzo, jego ówczesny rywal w walce o tytuł mistrzowski. Marquez wziął odpowiedzialność za owe wywrotki: „Kiedy rozbijasz się na tym torze, zazwyczaj rozbijasz się przy dużej prędkości. Powinienem był uniknąć pierwszego upadku, który miał miejsce na pierwszym okrążeniu. Przednia opona nie miała bowiem odpowiedniej temperatury. To był duży błąd z mojej strony – warunki na torze nie były idealne i było dość zimno. Drugi wypadek miał miejsce w trakcie jazdy na czas, co może się zdarzyć”.

Lider tabeli MŚ MotoGP zdradził, że przy drugiej wywrotce uderzył się w swoje „klejnoty koronne”: „Ból przyszedł z lekkim opóźnieniem. Poślizgnąłem się na żwirze z twarzą na ziemi, dlatego też zostałem tak mocno uderzony w brzuch i „klejnoty koronne”, a także mocno uderzyłem się w twarz. Powtarzam – w pułapce żwirowej są kamienie! Potrzebujemy pułapek żwirowych, ale musimy nad nimi popracować”.

Marc zapewnia, że dzisiejsze upadki nie będą miały wpływu na resztę weekendu: „Kiedy wejdę w kwalifikacje, napewno nie będę myślał, że nie mogę się rozbić w żadnych okolicznościach. Ale moja pewność siebie może trochę ucierpieć w wyniku kraks. Ważne jednak jest to, że byłem w pierwszej trójce przez większość obu sesji treningowych. Czułem się dobrze na motocyklu i bez problemu osiągałem dobre czasy. Jeśli wiem, dlaczego miałem wypadek, mogę natychmiast wrócić do swoich występów. To nie odbiera mi pewności siebie. Po pierwszej kraksie byłem trochę przestraszony, ponieważ ucisnąłem nerw w łokciu i czułem, jakby moja ręka była zdrętwiała. Dlatego tak szybko zdjąłem rękawicę – mogłem poruszać ręką, ale nie miałem żadnego czucia”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Pomimo wywrotek Marc Marquez wydaje się być faworytem rywalizacji na torze TT Assen. Dzisiejsze upadki są jednak sygnałem ostrzegawczym – bardzo łatwo jest przekroczyć „cienką” granicę. W sporcie nigdy nic nie jest do końca pewne.

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button