Marc Marquez miał „pragnienie debiutanta” i „doświadczenie weterana”

Jutro miną równe dwa miesiące od przypieczętowania siódmego tytułu Mistrza Świata MotoGP przez Marca Marqueza. Hiszpan sięgnął po pierwsze mistrzostwo z Ducati, po kilku latach walki o powrót do formy. Swojego podopiecznego komplementuje Luigi Dall’Igna, dyrektor Ducati Corse.

Jeszcze dwa lata temu mało kto postawiłby na to, że Marc Marquez powróci na sam szczyt. Szereg kontuzji, które Hiszpan zaliczył począwszy od 2020 roku, niejednemu zawodnikowi zakończyłyby karierę. MM93 postanowił jednak zawalczyć o swoje – wrócił do zdrowia po wielu miesiącach rehabilitacji, zrezygnował z lukratywnego kontraktu Hondy HRC i nawiązał współpracę z satelickim zespołem Gresini Ducati. W 2024 roku Marquez pokazał, że nadal potrafi wygrywać. To oraz jego wizerunek sportowy sprawiły, że to On, a nie Jorge Martin, zajął miejsce Enei Bastianiniego w fabrycznej stajni z Bologni.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Statystyki Marqueza w zakończonym sezonie są imponujące – jedenaście wygranych wyścigów Grand Prix oraz czternaście sprintów – łącznie aż dwadzieścia pięć zwycięstw, osiem pole position i dziewięć najszybszych okrążeń oraz rekordowe 545. pkt. I to wszystko pomimo aż czterech opuszczonych weekendów z powodu kontuzji barku!

Sukcesy swojego podopiecznego wymienia dyrektor Ducati Corse, Luigi „Gigi” Dall’Igna: „Marc (Marquez – przyp. red.) jest pierwszym kierowcą Ducati, który odniósł piętnaście kolejnych zwycięstw w sprintach i Grand Prix. Jest pierwszym, który stanął na podium w jedenastu wyścigach z rzędu i pierwszym, który zakończył sezon z ponad dziesięcioma zwycięstwami zarówno w sprintach, jak i Grand Prix”.

Popularny „Gigi” podziwia nie tylko statystyki Marqueza, ale również jego charakter ducha: „Ale co równie ważne, a nawet ważniejsze, niezwykle imponujący jest jego powrót. Powrót do gry, początkowo w zespole satelickim, a potem powrót na szczyt z ekipą fabryczną. Podziwiam jego upór i entuzjazm. Są one wyrazem ambicji Mistrza, który pragnął na nowo odkryć doznania utracone w odysei ostatnich lat. Blask w jego oczach jest oznaką ludzkiej przygody, zanim stała się sportową, przeżywanej z pokorą zawodnika, który ciągle musi się uczyć”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Dall’Igna tak określił podejście Marca Marqueza: „Pragnienie debiutanta i doświadczenie weterana”. Podkreśla, że „Postawa Marca to przykład dla wszystkich i zaszczyt dla zespołu fabrycznego, że jest z nimi”.

Marc Marquez leczy obecnie kontuzję barku. Czy wróci w pełni sił i skutecznie powalczy o wyrównanie osiągnięcia Giacomo Agostiniego w ilości tytułów mistrzowskich? Czas pokaże. Patrząc jednak na przeszłość, determinacji Hiszpanowi z pewnością nie zabraknie.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button