Home / MotoGP / Marc Marquez: Kontakt z Binderem to był mój błąd

Marc Marquez: Kontakt z Binderem to był mój błąd

Marc Marquez nie ukończył wyścigu o GP Włoch, upadając na samym początku po kontakcie z jednym z zawodników KTM. Omijając motocykl Hiszpana poza tor wyjechał Franco Morbidelli. #93 przyznał, że bardzo potrzebował dodatkowych kilometrów wyścigowych, swoją wypowiedź rozpoczął jednak oczywiście od wspomnienia tragicznie zmarłego dziś Jasona Dupasquiera – zawodnika z Moto3.

“To był bardzo ciężki weekend dla MotoGP, straciliśmy młody talent, młodego zawodnika, będącego częścią padoku. Ta sytuacja była dla każdego bardzo ciężka. Życzymy wszystkiego co najlepsze każdemu z bliskich Jasona.” – przyznał.

Kliknij, aby pominąć reklamy

“Niestety, ukończyliśmy ten wyścig dużo wcześniej niż oczekiwaliśmy, to nie była dobra sytuacja ponieważ potrzebuję okrążeń spędzonych na motocyklu. Miałem kontakt z Bradem Binderem, to był incydent wyścigowy, to na tym torze działo się wielokrotnie.” – powiedział Marc Marquez.

“Wydawało mi się, żę Binder był dużo bardziej z przodu, i podczas zmiany kierunku jazdy dotknęliśmy się. To był mój błąd. Na szczęście, nikt inny nie zaliczył upadku. Teraz przygotowujemy się na Katalonię, po tym trudnym weekendzie dla całej rodziny MotoGP.” – zakończył.

Źródło: Repsol Honda

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL regularnie od 2009 roku.

komentarzy 13

  1. Skończ karierę oszczędź wstydu. Wolałbym czytać wypowiedzi czołowych zawodników, a nie tych z końca stawki 😊

  2. A ty lepiej skończ pisać komentarze i zacznij oglądać balet 😊 bo nie masz pojecia o sporcie a się wypowiadasz

    • Chłop ma coś z głową ocenia innych a później sam to samo robi lekarz by tu się przydał ale na głowie. Ale jak mówi o VR że jak by miał tak jeździć to by skończył karierę no to MM czas zakończyć bo jeździsz tak samo jak VR brak formy brak mistrzowskiego motoru i Kosmicie nie idzie więc to zwykły przeciętny zawodnik który miał swoje 5 min

  3. dlaczego oni ciągle piszą w liczbie mnogiej Zakonczyliśmy wcześniej przecież MM sam się wypierdolił a teraz gada Zakończyliśmy i tak wszyscy zawodnicy bredzą farmazony . Przecież fani motor sportu doskonale wiedzą że jest to zasługa wielu ludzi . Całego zespołu

  4. Janusz Transportu

    A ja nierozumiem zachowania Marka. Tu przyznaje sie do błędu dzień wcEsniej traci twarz holując Sir w sposób chamski za vinalesem i tez go przeprasza potem gada na Rossiego ze skończył by karierę gdyby jeździł w połowie albo na końcu stawki gdzie sam jeździ w połowie albo nie kończy.
    Tu chyba potrzebny jest psychiatra

  5. Panie i panowie niestety przez pana Badziaka zostaliście wprowadzeni delikatnie w błąd co widzę czytając komentarze. Marquez krytykuje !?
    Marquez odpowiadał na konkretne pytania dziennikarzy na temat aktualnego mistrza Joana Mira I Valentino i wydaje mi się ze konkretnie odpowiedział w zasadzie w taki sam sposób jak wielu nas kibiców myśli i mówi. Np. Jazda Mira ..” mógłby czasem powalczyć tu i tam” . A co do Valentino. Marquez wielokrotnie powtarzał ze jeśli przestanie być konkurencyjny to odejdzie ale na zdrowy rozsądek nie można tych słów zestawiać z sytuacją Valentino który ostatni tytuł wywalczył przeszło dziesięć lat temu! z gościem któremu nie idzie od dwóch miesięcy po powrocie po kontuzji. Panowie są na innym etapie kariery. Bądźmy choć trochę obiektywni !

    • Oczywiście zgadzam się z Tobą. Badziak to bardzo mocno hajpował i ludziom to zapadło w pamięć. Słuchając go ja już wiedziałam, że to będzie kolejny argument do puli “Za co nie lubimy Marqueza” haha. Nie zaskoczyło mnie, że ludzie po omacku idą jak takie ładnie mówiąc “owieczki” :) i powtarzają jak mantrę słowa, że skrytykował, że hipokryta itd. Teraz wystarczy rzucić temat, że Marquez zrobił coś nie tak i już masz 60 komentarzy jaki to on nie jest beznadziejny, niech wypierdziela, po co wrócił, po co się wypowiada, że jest chamski, że jest hipokrytą, że nie potrafi jeździć itd.
      Zastanawiam się co mają w głowach ludzie którzy podchodzą do tego wszystkiego jak do ścigania się rowerami po placu zabaw. Trochę mnie to przeraża, że ludzie są takimi gburami i nie potrafią obiektywnie oceniać sytuacji.

  6. MM walczy, nie ma motocykla,nie w pełni sprawny, a walczy i za to Go podziwiam
    Poczekamy zobaczymy ale będzie walczył, pewno się wywróci nie jeden raz ale będzie walczył
    Można ciułać punkty i nie walczyć ale to jest nudne, chyba nie o to chodzi w wyścigach
    WYŚCIGI a nie ciułanie proszę o walkę i adrenalinę a w tym MM jest najlepszy

  7. Bawi mnie ta krytyka na brak formy MM. To nie jest gość na finiszu kariery by dać sobie spokój. Mało tego, w 2019 zaliczył niemal perfekcyjny sezon. Wierzę, że wróci mocniejszy i będzie go można wrzucić do koszyka razem z Michaelem Jordanem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
131 zapytań w 0,457 sek