Marquez: „Potrzebujemy Pecco w najwyższej formie”

Marc Marquez zwrócił uwagę, że Ducati w sezonie 2026 będzie potrzebować w pełni skutecznego Francesco Bagnaii. Hiszpan uznał, że wrażliwość Włocha na zachowanie motocykla, choć czasem kłopotliwa, pozostaje kluczowa w pracach rozwojowych. W sezonie 2025 ta cecha nie pomogła Bagnai odnaleźć się na GP25, które różniło się od wersji, na której wywalczył jedenaście zwycięstw rok wcześniej. Ducati przyznało, że szczególnie inne wyczucie przodu utrudniało Włochowi stabilizację formy.

Marquez przypomniał w rozmowie z MotoGP.com, jak ważny będzie powrót Bagnaii do pełnej dyspozycji. Powiedział: „Potrzebujemy Pecco, który wróci na swój poziom, ponieważ jest niezwykle wrażliwy na motocykl, a to bardzo pomoże w przyszłości”. Dodał, że szybkość rywala nie zniknęła. „Dla mnie szybkość Pecco wciąż jest obecna, pokazuje to w niektórych treningach, w niektórych wyścigach”. Marquez przypomniał też jego występ w Japonii: „W grand prix na Motegi, co zrobił? Wziął 37 punktów, a ja naciskałem i nie byłem w stanie go dogonić”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Według Marqueza zimowa przerwa może pozwolić Bagnaii na całkowity reset. „Czasem dwa miesiące wystarczą, żeby wszystko zresetować, więc grudzień i styczeń będą najlepszym momentem dla Pecco, żeby wszystko ustawić od nowa i zacząć ponownie na testach w Malezji”. Hiszpan podkreślił, że testy w Sepang od lat stanowią fundament przygotowań do całego sezonu. Ducati liczy, że Włoch dzięki temu szybciej odnajdzie stabilność.

W międzyczasie rywale Ducati wykonali w 2025 roku znaczne postępy. Aprilia wygrała trzy z czterech finałowych wyścigów, Pedro Acosta regularnie walczył o podium na KTM, a Honda zakończyła azjatycką część sezonu dwoma wizytami na podium po wcześniejszych problemach z wejściem do czołowej dziesiątki. Marquez zaznaczył, że postępy konkurencji są widoczne. Powiedział: „Aprilia bardzo rośnie, KTM jest coraz lepszy, Honda zrobiła ogromny krok od pierwszej części sezonu do teraz”.

Mimo tego Hiszpan nie ma wątpliwości co do siły obecnego projektu Ducati. „Jesteśmy w MotoGP, to jest ściganie. Na końcu, jeśli jestem w Ducati, jestem w najlepszym zespole i mam najlepszy motocykl”. Duże znaczenie ma dla niego praca Gigiego Dall’Igni, który odpowiada za rozwój konstrukcji.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marquez opisał relację z szefem Ducati Corse. „Jestem bardzo wdzięczny wielkiemu szefowi, Gigiemu [Dall’Igni] i Ducati, bo to zespół, który dał mi szansę pokazania talentu”. Dodał, że przeniesienie go do zespołu fabrycznego było dla producenta trudną decyzją. „Pokazali mi, że we mnie wierzą i wiem, że podjęli dla siebie bardzo ważną i trudną decyzję, która przeniosła mnie do teamu fabrycznego”.

Hiszpan wyjaśnił również, jaki jest styl pracy Dall’Igni. „Potem z Gigim pracujemy razem, ale jego mentalność jest najlepsza, by być szefem zespołu, bo organizuje wszystko we właściwy sposób, kontroluje sytuacje we właściwy sposób”. Marquez podał przykład z toru. „Byłem na torze i powiedziałem: ‘Zawaliłem w tym zakręcie’, a on wziął mnie i powiedział: ‘Nigdy nie zawalasz, robisz coś lepiej lub gorzej, nigdy nie zawalasz’. To zdanie bardzo mi pomaga”.

Zawodnik zaznaczył także, że presja w zespole fabrycznym jest naturalna. „Jesteśmy zawodnikami, ale jesteśmy ludźmi i oczywiście na niektórych torach mamy wątpliwości, a presja jest: jesteś w zespole fabrycznym, jesteś w Ducati Lenovo, musisz walczyć o mistrzostwo”. Ducati równolegle prowadzi testy nowych elementów aerodynamicznych oraz pracuje nad stabilnością motocykla w hamowaniu. Producent potwierdził, że podczas pierwszych jazd w 2026 sprawdzi kilka wersji silnika.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

3 komentarzy

  1. To co my wiemy a co jest prawda.. Ale tak PRowo Marc świetnie działa, juz wielokrotnie pisałem ze zawsze mówi moj blad, to wyscigi itd a nie szuka dziury w całym. Czy to charakter czy wyuczona sprawa.. cholera wie ale zyskuje na tym ogromnie przed wszytkim w boxie. Robimy zakłady jak Pecco w przyszłym roku ? Czy znajdzie czucie przodu 😀 ja obstawiam ze po 10 zwyciestwach MM pod rząd, przód Pecco znów zacznie wężykować 🤣

    1. @mavsheep Wystarczy obejrzeć filmiki Ducati inside. Nie da się udawać takiej miłości zespołu. To jak nagle atmosfera się zmieniła i wszyscy się cieszyli kiedy odwiedził ich w Walencji.
      Rodzice Pecco też nie odnosili się do MM wrogo. Także trochę wiemy 🙂

Dodaj komentarz

Back to top button