Martin broni decyzji o przejściu do Yamahy
Jorge Martin prowadzi w klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP, będąc fabrycznym zawodnikiem Aprilii. Hiszpan opuści jednak włoską stajnię z Noale z końcem tego sezonu i przejdzie do Yamahy. Wielu sceptyków powątpiewa w słuszność tej decyzji. „Martinator” zaprzecza jednak, iż żałuje transferu do japońskiej ekipy.
W rozmowie ze stacją DAZN, podczas GP Wielkiej Brytanii, Jorge został zapytany o to, czy nie żałuje przejścia z najlepszego do najgorszego obecnie producenta w stawce. JM73 podkreśla, iż jego decyzja jest dobrze przemyślana. Co ciekawe, kiedy przechodził z obozu Ducati do Aprilii, również był za to mocno krytykowany:
„Zawsze podejmowałem decyzje, myśląc o tym, co jest najlepsze dla mnie i mojej rodziny. Wierzę, że ta jest najlepsza. Tak jak wtedy, gdy podpisałem kontrakt z Aprilią, ludzie mówili, że to była „katastrofa” – że jadę Aprilią, która nigdy wcześniej nie zdobyła tytułu – a teraz prowadzę w mistrzostwach. Dopiero po dwóch latach wrócimy do tej rozmowy. Pozwólcie ludziom wyrobić sobie opinię” – podkreślił Mistrz Świata MotoGP z 2024 roku.
„Martintator” prowadzi w tabeli MŚ MotoGP, mając 31. punktów przewagi nad zespołowym partnerem, Marco Bezzecchim. Włoch pozostaje w Aprilii na kolejne lata. Pomimo tego Jorge wierzy, że stajnia z Noale do końca będzie go wspierać w walce o mistrzostwo, tak jak to robiło Ducati:
„To będzie wyrównana rywalizacja. Ufam Fabiano (Sterlacchiniemu, dyrektorowi technicznemu – przyp. red.). Widzę, że da mi wszystko, co w jego mocy, aby pomóc mi się rozwijać. Na początku roku przyjechał do Andory i powiedział mi „Chcę znów wydobyć z siebie Jorge z 2024 roku, chcę znów wydobyć z niego cały jego talent”. W dużej mierze mu się to udało. Wierzę, że będzie to kontynuował i będzie pomagał mi się rozwijać do ostatniego dnia, kiedy będziemy razem” – stwierdził lider tabeli MŚ MotoGP.
Przed Jorge Martinem jeszcze dziesięć eliminacji wyścigowych z Aprilią. Najbliższy, GP Aragonii, odbędzie się w ostatni weekend sierpnia.
Źródło: DAZN




Czegoś nie rozumiem… Martin twierdzi, że przejście do Aprilli nie było błędem, w takim razie czemu odchodzi do Yamahy??? Bardzo lubię tego zawodnika ale trochę stroi dobrą minę do złej gry. Stawiam dolary przeciw orzechom, że w przyszłym roku będzie narzekał tak jak rok temu w Aprilli.
@MiKi Jak powiedział, wybrał najlepsze dla rodziny. Pewnie zarobi dużo więcej. Jak nie teraz, to kiedy?
Jorge w tym swoim chaosie jednak ma sporo szczęścia i spada na 4 łapy. Porównując jego karierę np. do Vinialesa podobny talent może nawet Maverick większy … a wyszło tak ze może Martin być i dwukrotnie lub więcej mistrzem świata ( choć wątpię ale mimo wszystko póki co jest w grze) ciekawe ze czasem złe decyzje prowadzą do dobrych rzeczy 🙂 a co kasy zarobi to jego