Martin trafił do szpitala po upadku w GP Kataru!
Jorge Martin zaliczył wywrotkę w trakcie niedzielnej rywalizacji na torze Lusail w Katarze. Upadek okazał się brzemienny w skutkach – uraz klatki piersiowej! Aktualny Mistrz Świata MotoGP został przetransportowany do szpitala, gdzie przechodzi kompleksowe badania!
W oświadczeniu rzecznika prasowego fabrycznej Aprillii możemy przeczytać: „Jorge Martin doznał urazu klatki piersiowej. Zawodnik jest przytomny i nie ma problemów z kończynami. Doszło do stłuczenia żebra i odmy klatki piersiowej”.
U Hiszpana zostaną przeprowadzone dogłębne badania, w tym tomografia komputerowa. Wszystko po to, aby wykluczyć poważniejsze problemy zdrowotne.
Nie tak Jorge Martin i Aprilia wyobrażali sobie powrót Hiszpana do startów i debiut w barwach włoskiej stajni. W obecnej sytuacji pod znakiem zapytania stoi występ aktualnego Mistrza Świata MotoGP w GP Hiszpanii, które odbędzie się za dwa tygodnie. Będziemy na bieżąco informować o stanie 27-latka.
AKTUALIZACJA:
Jorge Martin jest już po badaniach tomografem komputerowym! TK wykazało powiększenie się odmy opłucnowej, w związku z czym założony został dren. Aktualny Mistrz Świata MotoGP ma pozostać kilka dni w szpitalu pod obserwacją. Zostanie wypuszczony dopiero po ustąpieniu odmy! Ponadto 27-latek ma złamanych aż sześć tylnych żeber po prawej stronie, od pierwszego do szóstego.
Los w ostatnim czasie nie oszczędza Hiszpana. Życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia!
Źródło: motorcyclesports.net




Od razu było widać, że dostał strzała. Nie wiadomo było tylko czy w plecy czy w głowę. Przesadny nie jestem ale chyba jakaś karma dopadła Martina. Nie porzuca się zwycięskiego konia.
Czy wg Was dobrym posunięciem było to, że wystartował w tym wyścigu nie będąc jeszcze na 100% sprawnym?
Ponoć MM93 przestrzegał go przed zbyt wczesnym powrotem na tor, gdy nie jest się wystarczająco sprawnym.
Gdybyście byli na jego miejscu to pojechalibyście czy poczekalibyście do następnego wyścigu?
Dosłownie chwilę przed upadkiem pokazali Martina i pomyślałem, że na jego miejscu już bym odpuścił dalszą jazdę. Nie jedzie po wynik, a tylko ryzykuje nie będąc w pełni sił i wykrakałem. Wiadomo, że taki zawodnik walczy do końca i myśli inaczej niż gość przed tv. Wielka szkoda że tak się stało.